Tusk się wściekł, ale mu przeszło. Zwrot ws. umów śmieciowych

23 godziny temu 9

Rząd będzie dalej pracować nad projektem resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, który ma ułatwić walkę z tzw. umowami śmieciowymi. To efekt piątkowego spotkania premiera Donalda Tuska z liderem Nowej Lewicy, marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

Warszawa. Premier Donald Tusk przed spotkaniem 'koalicji chętnych' w Paryżu. 6 stycznia 2026 r. Źródło: KPRM

To zwrot, bo jeszcze we wtorek szef rządu informował, że prace nad propozycją zmian ustawowych, która powstała w resorcie ministerki Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, nie będą kontynuowane. - Podjąłem decyzję, aby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. Sprawę uznałem za zamkniętą - mówił wówczas premier.  

Szefowi rządu nie spodobały się rozwiązania projektu, które rozszerzały kompetencje inspektorów pracy, którzy mieli otrzymać prawo do przekształcania umów B2B, umów zlecenia lub umów o dzieło w umowy o pracę. "Możliwość zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika bez pytania o zdanie pracodawcy, zatrudnionego i bez wyroku sądu to zły pomysł. Naszym zadaniem jest uwolnienie gospodarki i obywateli od nadmiernych regulacji i biurokracji. Znajdziemy lepsze sposoby ochrony pracowników" - pisał jeszcze w czwartek na X Donald Tusk

Zobacz wideo Stefan Krajewski w Sejmie. "Do dymisji!"

Zwrot ws. umów śmieciowych. Tusk po spotkaniu z Czarzastym zmienił zdanie

W piątek po południu zasugerował, że ze względu na ryzyko prezydenckiego weta zmiany w PIP mogą zostać wprowadzone pozaustawowo. To już jednak nieaktualne, bo - jak wynika z informacji Gazeta.pl - podczas wieczornego spotkania z Włodzimierzem Czarzastym ustalono, że w rządzie zostaną wznowione prace nad projektem ministerki Dziemianowicz-Bąk. Projekt ma zostać jednak poprawiony. - Projekt nie będzie dawał jakiejś pełnej, samowolnej władzy urzędnikowi, ale równocześnie będzie systemem, który będzie skutecznie chronił pracowników przed nadużywaniem i takim złym wykorzystywaniem elastycznych form zatrudnienia - poinformował premier po spotkaniu z Czarzastym. 

Według marszałka Sejmu decydujące zdanie w tej kwestii miałby mieć sąd pracy. - Myślę, że pójdziemy w tym kierunku, że do momentu, kiedy sąd nie wyda decyzji, decyzja urzędnika nie będzie w tej sprawie obowiązywała - tłumaczył lider Nowej Lewicy.

Prace nad zmianami w projekcie mają zostać wznowione jak najszybciej. - Jeszcze dziś pani minister dostanie taką rekomendację, aby jak najszybciej podjąć pracę razem z ministrem (sprawiedliwości - red.) Żurkiem, bo rola sądów pracy, zdewastowanych przez poprzednią ekipę, musi być jednak uwzględniona - powiedział Tusk. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło