Rzuty karne napisały najpiękniejszą historię! Gigantyczna sensacja w pucharze

22 godziny temu 18

Nieprawdopodobne! Jeszcze w 2023 roku Wrexham AFC występował w National League (piąty poziom rozgrywkowy w Anglii), a teraz, po trzech wywalczonych awansach z rzędu, zameldował się w 1/16 finału FA Cup. "Czerwone Smoki" po emocjonującym meczu i rzutach karnych wyeliminowały grające na co dzień w Premier League Nottingham Forest.

Okonkwo bohaterem Wrexham Screenshot: TVP Sport

Gdy Rob McElhenney i Ryan Reynolds kupowali w 2020 roku Wrexham AFC za prawie 2,5 miliona dolarów, nikt nie mógł przypuszczać, że ich inwestycja przyniesie jedną z najciekawszych historii na angielskich boiskach w XXI wieku.

Zobacz wideo Oskar Pietuszewski to polski Yamal? Żelazny: Trochę właśnie zapominamy, że to jest dzieciak

Ekipa "Czerwonych Smoków" w latach 2023-2025 zanotowała trzy awanse z rzędu i dziś występuje na zapleczu Premier League. Co więcej, szanse na kolejną promocję nie są wcale małe - do drugiego miejsca podopieczni Phila Parkinsona tracą zaledwie sześć punktów.

90 minut nie wystarczyło, ale sensacja wisiała w powietrzu

Teraz jednak Wrexham dołożyło kolejną niespodziankę na swoje konto. W 1/32 finału FA Cup zawodnicy z walijskiego klubu mierzyli się z występującym na co dzień w najwyższej klasie rozgrywkowej Nottingham Forest, które ostatnimi czasy nie prezentowało się najlepiej - na ostatnie sześć spotkań podopieczni Seana Dyche'a aż cztery razy musieli uznać wyższość rywali.

Spotkanie z pierwszoligowcem wydawało się idealnym momentem, żeby podnieść morale zespołu. Niespodziewanie jednak na przestrzeni trzech minut zrobiło się 2:0 dla "Czerwonych Smoków" - w 37. minucie do siatki trafił Liberato Cacace, a chwilę później z gola cieszył się Oliver Rathbone.

Po zmianie strony Dyche dokonał potrójnej zmiany, wpuszczając na murawę Neco Williamsa, Morgana Gibbs-White'a i Nicolasa Domingueza, czyli podstawowych piłkarzy Forest. W 64. minucie ekipie z Premier League udało się nawiązać kontakt z Wrexham za sprawą bramki zdobytej przez Igora Jesusa.

Bogowie futbolu mieli jednak na ten mecz jasno określony plan - ma dojść do sensacji. Dziesięć minut po bramce na 2:1, "Czerwone Smoki" znowu podwyższyły prowadzenie. Tym razem gola zdobył Dominic Hyam, ale po chwili straty zminimalizował Callum Hudson-Odoi.

Były piłkarz Chelsea w 89. minucie przepięknym strzałem z woleja doprowadził do wyrównania, a o losach spotkania rozstrzygnąć miała dogrywka, gdyż od dwóch lat w rozgrywkach FA Cup w przypadku remisu nie rozgrywa się dodatkowego meczu.

Dogrywka nie rozstrzygnęła. W karnych lepsi byli piłkarze Wrexham

W dodatkowych trzydziestu minutach widać było, że zawodnikom obu zespołów brakuje już sił. Forest dominowało i szukało gola na 4:3. Wrexham jednak skutecznie się broniło i nie zamierzało się poddać, próbując doprowadzić choćby do serii rzutów karnych. Tak też ostatecznie się stało.

"Czerwone Smoki" otworzyły wynik za sprawą trafienia Josha Windassa. Chwilę później jedenastkę pewnie wykorzystał Gibbs-White. W drugiej kolejce James McLean posłał piłkę w trybuny i Forest stanęło przed szansą, żeby stworzyć sobie przewagę, jednak Arthur Okonkwo wyczuł intencje Jesusa i sparował jego uderzenie do boku.

Callum Doyle nie pomylił się i zmylił Matsa Selsa pewnym uderzeniem w dolny róg. Jeszcze lepszym strzałem popisał się Hudson-Odoi, który posłał futbolówkę w okienko bramki. Błędu nie popełnił także George Thomason, choć piłkę na rękach miał belgijski bramkarz Forest.

Sean Dyche głęboko odetchnął z ulgą, gdy Neco Willams posał piłkę pod pachą Okonkwo w czwartej serii jedenastek. Na 4:3 trafił żołnierz Dyche'a z Burnley, Jay Rodriguez. Presji nie wytrzymał za to Omari Hutchinson - genialną interwencją popisał się bramkarz Wrexham i awans klubu z Championship stał się faktem!

Nie ulega wątpliwości, że trzeci najstarszy klub świata pisze historię rodem z Hollywood. Czy uda im się zagrać w wielkim finale Pucharu Anglii na Wembley lub awansować do Premier League? A może i jedno, i drugie stanie się faktem? Przekonamy się w najbliższych miesiącach.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło