To on stworzył słynną fryzurę Jennifer Aniston. Teraz zdradza największe grzechy w pielęgnacji włosów

1 dzień temu 3

Czy codzienne mycie i zwykły ręcznik wystarczą, by mieć zdrowe, lśniące włosy? Słynny stylista Chris McMillan, odpowiedzialny za legendarną fryzurę "The Rachel", ostrzega przed błędami, które popełnia większość z nas. Sprawdź, jakie nawyki sabotują twoje pasma i poznaj triki gwiazdorskiego fryzjera, które mogą odmienić twoją pielęgnację!

Początek nowego roku to moment, w którym wiele osób planuje zmiany - także w zakresie dbania o urodę. Mróz, wiatr, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach oraz konieczność noszenia czapek i szalików sprawiają, że zimą nasze włosy stają się szczególnie podatne na uszkodzenia. Są suche, matowe, łamliwe, a do tego często nadmiernie się puszą i wypadają. Na ratunek przychodzi Chris McMillan - stylista fryzur, który nie tylko stworzył kultowy look Jennifer Aniston z serialu "Przyjaciele", ale ostatnio odpowiadał także za spektakularny bob Leslie Bibb w nowym sezonie serialu "Biały Lotos".

Chris McMillan w rozmowie z magazynem "Real Simple" podkreśla, jak wiele osób nieświadomie szkodzi swoim włosom już na etapie szczotkowania.

Szczotkowanie jest niezwykle ważne. Stymuluje bowiem krążenie krwi w skórze, dotlenia cebulki i przyczynia się do szybszego wzrostu włosów - podkreśla ekspert.

Jednak nieodpowiednia szczotka, zwłaszcza używana na mokrych włosach, może prowadzić do ich łamania i powstawania kołtunów.

McMillan rekomenduje wybór szczotek z elastycznym włosiem, które delikatnie rozczesują pasma, oraz szczotek do masażu skóry głowy. Te ostatnie nie tylko oczyszczają skalp z nadmiaru sebum, ale też pobudzają mikrokrążenie.

Częstotliwość mycia włosów to temat pełen mitów.

Jeśli myjesz je zbyt często, wysuszasz zarówno włosy, jak i skórę - ostrzega McMillan. Skutki to osłabienie bariery ochronnej skóry głowy, podrażnienia, swędzenie, łupież, a nawet... wzmożone przetłuszczanie się włosów! Skóra, próbując się bronić, zaczyna produkować jeszcze więcej łoju.

Zbyt rzadkie mycie głowy też jest niewskazane. Na skórze gromadzą są zanieczyszczenia i resztki kosmetyków, co może wywołać stany zapalne - dodaje fryzjer gwiazd.

Jego zdaniem optymalna częstotliwość to dwa do trzech razy w tygodniu.

McMillan zachęca do regularnego stosowania peelingów do skóry głowy. Usuwają one martwy naskórek, nadmiar sebum i zanieczyszczenia, które blokują mieszki włosowe. Dzięki temu poprawia się mikrokrążenie, a włosy stają się mocniejsze i szybciej rosną. Dodatkowo peeling przygotowuje skórę do lepszego wchłaniania składników odżywczych z masek i wcierek.

Czy można stylizować włosy bez obaw o ich kondycję? McMillan odpowiada stanowczo: Wysoka temperatura prostownic, lokówek czy suszarek to prawdziwy wróg włosów. Dobre kosmetyki termoochronne są niezbędne, jeśli chcemy uniknąć przesuszenia i łamliwości.

Wielu z nas stosuje minimalne ilości odżywek czy masek, obawiając się, że włosy będą obciążone lub przetłuszczone. Tymczasem McMillan przekonuje: Używaj więcej, niż sugeruje intuicja. Zaufaj mi, nie obciąży to twoich włosów. Nowoczesne formuły kosmetyków są zaprojektowane tak, aby można je było nakładać warstwami.

Na koniec - uwaga na to, czym wycieramy włosy po myciu! Tradycyjny ręcznik frotte w połączeniu z energicznym pocieraniem może zwiększyć łamliwość i puszenie się włosów. Co radzi ekspert? Zamień zwykły ręcznik na ten wykonany z delikatnego, gładkiego materiału, a więc np. mikrofibry, satyny lub wiskozy bambusowej. Sprawdzi się nawet stary T-shirt - użycie bawełnianej koszulki zminimalizuje ryzyko uszkodzeń włosów - mówi.

  • Używaj odpowiedniej szczotki - najlepiej z elastycznym włosiem, szczególnie na mokre włosy.
  • Myj włosy 2-3 razy w tygodniu - zbyt częste lub zbyt rzadkie mycie szkodzi zarówno włosom, jak i skórze głowy.
  • Regularnie wykonuj peeling skóry głowy - usuwa zanieczyszczenia, pobudza wzrost włosów i zapobiega łupieżowi.
  • Chroń włosy przed wysoką temperaturą - stosuj spray termoochronny przy każdej stylizacji na gorąco.
  • Nie bój się ilości kosmetyków - nowoczesne formuły pozwalają na aplikację większej ilości produktu bez ryzyka obciążenia.
  • Unikaj ręczników frotte - wybierz mikrofibrę, satynę, wiskozę bambusową lub bawełnianą koszulkę.
  • Nie pocieraj włosów po myciu - delikatnie odciśnij nadmiar wody.
Przeczytaj źródło