Poseł PiS oskarża ministra ws. gwałtu na policjantce. Kierwiński: Niech pan nie macha paluchem

1 dzień temu 7

Sprawa gwałtu na policjantce w Piasecznie drugi dzień z rzędu wywołała awanturę w Sejmie. Posłowie PiS oskarżyli rząd o próbę tuszowania sprawy, a szef MSWiA Marcin Kierwiński stanowczo temu zaprzeczył. W pewnym jeden z posłów zaczął przekrzykiwać ministra.

Awantura w Sejmie sejm.gov.pl

Poseł PiS: "Przez kilka dni była zmowa milczenia" 

Sprawę na forum Sejmu podniósł poseł PiS Łukasz Kmita, choć podobna wymiana odbyła się w Sejmie dzień wcześniej. Zarzucił kierownictwu MSWiA, że zwlekano z poinformowaniem opinii publicznej. - Przez kilka dni w tej sprawie trwała zmowa milczenia, którą przerwały dopiero niezależne media - mówił z sejmowej mównicy. Kmita przekonywał również, że reakcja instytucji państwowych była opóźniona. - Przez pięć dni byliście bezczynni - krzyczał. Poseł twierdził, że szefowi MSWiA "pali się grunt pod nogami" i domagał się informacji, od kiedy minister wiedział o sprawie. 

Kierwiński: Sprawca siedzi w areszcie 

Na zarzuty ostro odpowiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Podkreślał, że działania policji były szybkie i zdecydowane. - Zastanówcie się, czy reakcja policji, która doprowadza do tego, że w ciągu dwóch godzin jest areszt zasądzony przez polski sąd, to jest reakcja, która ma cokolwiek tuszować - mówił. Szef MSWiA oskarżył polityków PiS o wykorzystywanie tragedii do bieżącej walki politycznej. - Sprawca siedzi w areszcie, a wy robicie na tym politykierstwo. Jesteście zwykłymi hienami - padło z mównicy. Minister zapewniał też, że poszkodowana policjantka otrzymała pomoc, w tym wsparcie psychologiczne.

Zobacz wideo Dlaczego ukraińscy komentatorzy popierają Trumpa w sprawie Wenezueli

Spięcie w Sejmie. "Niech pan nie macha paluchem"

- Pan mnie może atakować, pana wilcze prawo jako opozycji, ja jestem politykiem partii rządzącej, ale dlaczego atakuje pan funkcjonariuszy, którzy nieśli pomoc tej funkcjonariuszce. Czy pan naprawdę nie rozumie, że w tej sprawie pomoc funkcjonariuszce została dostarczona jak najszybciej? - mówił Kierwiński. W trakcie jego wystąpienia z końca sali odezwał się poseł PiS Marek Suski. - Trzeci rok rządzicie - krzyknął. - Odezwał się największy intelektualista w PiS-ie - odpowiedział Kierwiński. Chwilę później wykrzykiwać i gestykulować w stronę mównicy zaczął poseł Kmita. - Niech pan nie macha paluchem. Sprawca siedzi dzięki temu, co robi Komenda Główna Policji i Komenda Stołeczna, siedzi w areszcie - mówił minister. - I raz jeszcze mogę wam powiedzieć: jesteście hienami - dodał.

Gwałt na komendzie w Piasecznie 

Do zdarzenia doszło 3 stycznia na terenie komendy policji w Piasecznie. Według ustaleń śledczych pijany dowódca z oddziałów prewencji policji w Warszawie miał zgwałcić młodą policjantkę. Funkcjonariusz usłyszał zarzuty zgwałcenia i zmuszenia do innej czynności seksualnej, został aresztowany i zawieszony w obowiązkach. MSWiA informuje o wszczęciu trzech postępowań kontrolnych. Kontrole prowadzą Komenda Stołeczna Policji oraz Inspektor Nadzoru Wewnętrznego. Odwołano również zastępcę dowódcy oddziału, który sprawował nadzór nad kompanią, w której służył podejrzany policjant. 

Kaczyński reaguje. PiS zapowiada kontrole 

Do wystąpienia Kierwińskiego odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem sposób, w jaki minister zwracał się do opozycji, jest niedopuszczalny. Politycy PiS zapowiedzieli kontrole poselskie w Komendzie Głównej Policji oraz domagają się dymisji szefa MSWiA. Sprawa gwałtu na policjantce pozostaje przedmiotem śledztwa prokuratury. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło