Media: Tyle Polak ma zarobić za walkę o mistrzostwo świata. "Wypłata życia"

21 godziny temu 8

W sobotę (10 stycznia) Damian Knyba stanie przed życiową szansą. Zawalczy w Niemczech o tymczasowy pas mistrza świata WBC wagi ciężkiej. Jego rywalem będzie Agit Kabayel. "Super Express" poinformował, na jakie wynagrodzenie może liczyć Polak.

Damian Knyba Screen

Na tę walkę czekają wszyscy fani boksu w Polsce. Damian Knyba (17-0, 11 KO) zmierzy się w Rudolf Weber Arena w Oberhausen z reprezentantem Niemiec Agitem Kabayelem (26-0, 18 KO). Stawką jest tymczasowe mistrzostwo świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Nasz zawodnik jest skazywany na pożarcie. W końcu dotychczas nie toczył pojedynku z tak renomowanym rywalem, a w dodatku zawalczy na jego terenie.

Zobacz wideo Krzysztof Głowacki wybiera najlepszego polskiego boksera

"Wypłata życia". Tyle ma zarobić Knyba

Kabayel jest czołowym pięściarzem królewskiej dywizji wagowej. Najgłośniej zrobiło się o nim w lutym poprzedniego roku, kiedy zdobył tytuł WBC interim. Na gali w Rijadzie potężnym ciosem na wątrobę znokautował Zhileia Zhanga. Doszło do tego w szóstej rundzie.

W rozmowie z "Super Expressem" Knyba przyznał, że przed nim najważniejsza walka w karierze i co za tym idzie, otrzyma "wypłatę życia". Nie zdradził konkretnej kwoty, ale dziennikarze poinformowali, że na jego konto ma wpłynąć około 300 tysięcy dolarów. To ponad milion złotych w przeliczeniu na naszą walutę.

Knyba przystępuje do sobotniego pojedynku bardzo zmotywowany. Zdaje sobie sprawę z faktu, że ma możliwość wypłynąć na szerokie wody. W przypadku zwycięstwa pojawi się przed nim nawet szansa na batalię z Ołeksandrem Usykiem. 

Gorąco przed walką Kabayel - Knyba. "Czekam na lekcję pokory dla Niemców"

Za nami już oficjalna ceremonia ważenia przed main eventem sobotniej gali w Oberhausen. Polak wniósł na wagę 117,8 kg, a jego rywal 109,3 kg. Ogromne emocje wzbudziły decyzje organizatorów. 

Michał Koper, dziennikarz portalu ringpolska.pl, jako pierwszy informował, iż odrzucono wszystkie podania dziennikarzy z Polski o akredytację na galę. Podkreślił, że jego redakcja otrzymała zaproszenie tylko na imprezę promujące galę podczas Fight Week. Niemcy zrobili również wszystko, by na trybunach zasiadło jak najmniej kibiców z naszego kraju. To rozwścieczyło obóz Knyby i nie ma co tutaj się dziwić.

Czytaj także: Niewiarygodne. Trener Szeremety niczym Nawrocki. Ależ wyznanie

- Czekam na lekcję pokory dla Niemców, bo za bardzo cwaniakują i są za bardzo pewni siebie. Nie wpuszczają na walkę żadnych polskich mediów, a podobny numer zrobili z biletami, od razu mając zarezerwowane praktycznie wszystkie dla swoich. Przez to dużo Polaków nie mogło kupić wejściówek - powiedział w rozmowie z Interią Eryk Rachwał, doradca Knyby.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Przeczytaj źródło