Kielno. Nauczycielka miała wyrzucić krzyż do kosza. Przed szkołą protest. Reagują Nowacka i Żurek

2 dni temu 8

W szkole podstawowej w Kielnie nauczycielka miała wyrzucić krzyż do kosza. Przed placówką odbył się protest, w którym udział wzięli m.in. posłowie PiS. Do sprawy odnieśli się już szefowie resortów edukacji i sprawiedliwości.

Krzyż w klasie (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Nauczycielka miała wyrzucić krzyż do kosza. Prokuratura wszczęła postępowanie

Do zdarzenia miało dojść w połowie grudnia ubiegłego roku w szkole podstawowej w Kielnie (woj. pomorskie). Podczas lekcji angielskiego nauczycielka miała kazać uczniom zdjąć krzyż wiszący na ścianie klasy. Kiedy ci odmówili, miała zdjąć krzyż i wyrzucić go do kosza. Zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie złożył wójt gminy Szemud. W środę (7 stycznia) wszczęto postępowanie dotyczące publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej - przekazała Polska Agencja Prasowa, której depeszę cytuje m.in. "Super Express".

Protest przed szkołą. Posłanka PiS: Nie ma tu miejsca na łamanie prawa 

W czwartek (8 stycznia) przed szkołą odbył się protest, w którym udział wzięli m.in. posłowie PiS Michał Kowalski i Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Robert Bąkiewicz, przedstawiciele Klubów Gazety Polskiej, a także rodzice jednego z uczniów. - Nie ma tu miejsca na łamanie prawa i na bezczeszczenie symboli naszej kultury, naszej miłości do Boga, naszej wiary, która jest związana z dobrem - powiedziała Arciszewska-Mielewczyk, którą cytuje Katolicka Agencja Informacyjna. - Dzisiaj przyszliśmy, aby zademonstrować jedność z rodzicami, którzy mieli odwagę w imieniu dzieci, mających jeszcze większą odwagę, powiedzieć "nie" nauczycielce, która powinna być autorytetem i uczyć szacunku do każdej religii i każdego człowieka - dodała parlamentarzystka PiS.

Zobacz wideo Morawiecki u Sroczyńskiego: Bliżej mi do koalicji z Braunem niż z Tuskiem

Ministerka edukacji: To błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole

Do zdarzenia odniosła się na antenie TVN24 ministerka edukacji. Barbara Nowacka przekazała, że w sprawie nauczycielki wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne. - Bez względu na to, w co kto wierzy, to każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary. To wydaje mi się fundamentalne i nauczyciele o tym doskonale wiedzą. Mają obowiązek pokazywania dzieciakom wartości i dbałości o wartość i o szacunek - powiedziała polityczka. - To błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole. Zachowanie, które jest niedopuszczalne żadną normą społeczną. Bez względu na to, czy wierzymy, wiemy, że krzyż jest ważnym symbolem, trzeba szanować uczucia większości i mniejszości - dodała Nowacka.

Skandal w szkole w Kielnie. Minister Żurek reaguje 

O sprawę został również zapytany minister sprawiedliwości. - Ja uważam, że jesteśmy państwem, które jest państwem świeckim, ale jeżeli rodzice chcą, żeby w klasie wisiał krzyż, jeżeli wszyscy się na to godzą, to należy szanować te wartości i należy uszanować ten krzyż - podkreślił Waldemar Żurek. - Uważam, że trzeba szanować polską tradycję, trzeba szanować uczucia religijne, trzeba bronić takich osób [wierzących - red.], ale to nie musi być zagrożone karą pozbawienia wolności, bo za chwilę ktoś powie: mnie się nie podoba, że buddyści tutaj prezentują swoje poglądy, no to skażmy kogoś, kto neguje buddyzm, na karę więzienia. No to jest bezsens - dodał, odnosząc się do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2022 roku. ETPC orzekał wówczas w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce i uznał, że nasz kraj naruszył art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności poprzez naruszenie prawa do swobodnego wyrażania opinii.

Czytaj także: "Zaskoczenie w nowym sondażu. Mentzen traci grunt, Braun może świętować".

Źródła: PAP za se.pl, KAI, TVN24, Polsat News

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło