Jej ojciec walczył z Rosjanami. Niebywałe, jak ją potraktowali

1 dzień temu 8

- Przechodziłyśmy obok rosyjskiej drużyny, a ich kapitanka pyta: "Dlaczego się z nami nie witacie?" - opowiedziała ukraińska gimnastyczka Maria Wysoczańska. Od niedawna Rosjanie znów mogą rywalizować w zawodach międzynarodowych w gimnastyce artystycznej. Oczywiście nie podoba się to Ukraińcom. - Moralnie bardzo trudno jest z nimi konkurować - wyjaśniła Wysoczańska i ujawniła, że sama padła ofiarą nieprzyjemnej zaczepki.

Maria Wysoczańska https://www.youtube.com/watch?v=mruQwD48W_0

Rosja po pamiętnym ataku na Ukrainę w lutym 2022 r. została zawieszona w strukturach wielu międzynarodowych federacji sportowych. Ostatnimi czasy coraz więcej z nich zaczyna jednak dopuszczać Rosjan do startu jako tzw. sportowców neutralnych. Od poprzedniego roku dzieje się tak również w przypadku gimnastyki artystycznej. Najpierw taką zgodę wydała Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna (FIG), a potem European Gymnastics. Decyzja zapadła pomimo ostrego sprzeciwu Ukraińców. Ci od blisko roku podczas zawodów czują się bardzo niekomfortowo.

Zobacz wideo Papszun szczerze o transferach do Legii: Trudno powiedzieć...

Dopuścili Rosjan do startów. Ukrainka nie wytrzymała. "Nie będziemy"

Otwarcie powiedziała o tym Maria Wysoczańska - była mistrzyni Europy i brązowa medalistka mistrzostw świata, która niedawno ogłosiła zakończenie kariery. - Nie będziemy konkurować z krajami agresorami, które po prostu wszystko niszczą. Niszczą nasze hale, a my siedzimy bez światła, bez wody. Moralnie bardzo trudno jest z nimi konkurować, bo te kraje wciąż zachowują się bardzo buntowniczo - przyznała, cytowana przez portal obozrevatel.com.

Była ukraińska gimnastyczka ujawniła, że do nieprzyjemnych sytuacji z udziałem Rosjan dochodziło jeszcze przed rozpoczęciem inwazji. Pod koniec 2021 r. musiała odpowiadać na zaczepki z ich strony. - To były mistrzostwa świata w Japonii, dosłownie dwa miesiące przed inwazją na pełną skalę. Przechodziłyśmy obok rosyjskiej drużyny, a ich kapitanka pyta: "Dlaczego się z nami nie witacie?" - opowiadała Wysoczańska.

Powiedziała, co Rosjanie zrobili jej ojcu. "Byłam bardzo poruszona"

Sportsmenka nie ukrywała, co było powodem. Chodzi przede wszystkim o historię jej ojca - Olega. Mężczyzna w 2014 r. został ranny podczas walk z Rosjanami w II bitwie o lotnisko w Doniecku. - Po pierwsze, dlaczego miałybyśmy je was witać, a po drugie, żeby w pełni zrozumieć obraz: mój ojciec jest kombatantem, przebywał na lotnisku w Doniecku, gdzie doznał bardzo złożonej kontuzji. Osobiście byłam bardzo poruszona tą wojenną historią - wyjaśniła.

Poza Rosjanami prawo startu w zawodach uzyskali także Białorusini. Ci co prawda bezpośrednio nie biorą udziału w inwazji, ale ich kraj wciąż aktywnie wspiera Rosję. Jak więc czują się podczas wspólnych startów? - Powiem, że moralnie jest im bardzo trudno przebywać z nimi na tej samej sali treningowej - stwierdziła Ukrainka.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło