Trefl Gdańsk uciekł "spod topora". Podopieczni Mariusza Sordyla byli o krok od pierwszej porażki we własnej hali w obecnych rozgrywkach PlusLigi. Ślepsk Suwałki sensacyjnie prowadził już 2:0, lecz gospodarze zaliczyli niesamowity "come back" i odwrócili losy spotkania. Na uwagę zasługuje kapitalne widowisko w tie-breaku, gdzie Gdańszczanie triumfowali 22:20.
Fot. Screen/Polsat Sport 1
W ramach 16. kolejki PlusLigi do trójmiejskiej Ergo Areny przyjechał drużyna Ślepska Malow Suwałki. Goście z Podlasia chcieli zrewanżować się gospodarzom za porażkę w pierwszej rundzie rozgrywek, kiedy to Gdańszczanie bez straty seta ograli drużynę z Suwałk. Zadanie przed podopiecznymi Dominika Kwapisiewicza było o tyle trudne, iż Trefl nie zaznał jeszcze porażki we własnej hali w obecnym sezonie ligowym. Do Gdańska w roli faworytów przyjeżdżały takie zespoły jak Asseco Resovia, Aluron Warta Zawiercie, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle czy Skra Bełchatów. Spośród tych drużyn tylko Kędzierzynianie oraz Zawiercianie zdołali ugrać punkt po porażce w tie-breaku. Ślepsk miał jednak powody, by poważnie myśleć o przerwaniu tej passy, gdyż do Trójmiasta udali się kilka dni po niespodziewanym zwycięstwie 3:0 nad JSW Jastrzębskim Węglem.
Zobacz wideo "Rugby na wózkach to nie jest miękki sport. To jest murdeball"
W pierwszej partii byliśmy świadkami wyrównanej gry do stanu 13:13. Od tego moment goście z Suwałk skrupulatnie zaczęli budować przewagę. Utrzymując dystans trzech "oczek" przewagi drużyna gości "dowiozła" zwycięstwo w tym secie - 21:25.
Podopieczni trenera Kwapisiewicza poczuli wiatr w żagle i "z przytupem" rozpoczęli kolejną partię od prowadzenia 1:4. Gospodarze uporczywie walczyli o to, by zniwelować ten dystans i ta sztuka im się udała (9:9), a nawet wyjść na prowadzenie (15:13). Goście jednak nie zamierzali się poddać i szybko doprowadzili do remisu, by po chwili osiągnąć dwupunktowe prowadzenie (17:19). Gdańszczanie ponownie zdołali wyrównać (20:20), ale końcówka to popis zespołu z Suwałk i ciągnącego grę tej drużyny Asparuha Asparuhowa, co przełożyło się na zwycięstwo także w tej odsłonie 21:25.
By nie przerwać passy zwycięstw we własnej hali, gracze trenera Mariusza Sordyla musieli w pierwszej kolejności zatrzymać Asparuhowa oraz Bartosza Filipiaka. Ta sztuka, choć ciężka do wyobrażenia po tym, co oglądaliśmy w pierwszych dwóch setach udała się gospodarzom. Trefl w końcówce tej partii lepiej wytrzymał "wojnę nerwów" i przedłużył swoje szanse w tym spotkaniu zapisując tę odsłonę na swoim koncie - 25:23.
Podobnie jak druga odsłona dla Ślepska, po zwycięstwie w premierowym secie była motorem napędowym, tak tutaj "Gdańskie Lwy" pokazały więcej niż jeden pazur bardzo dobrze dysponowanym gościom z Podlasia. "Obudzili się": Tobias Brand oraz Aleksiej Nasevich, którzy dali sygnał do ataku swojej drużynie. Gdańszczanie od stanu 7:7 punkty zdobywali seriami: 10:7, 19:10 - totalnie deklasując przeciwników. O losach tego spotkania miał zadecydować tie-break.
W decydującej partii gospodarze trzymali na dystans dwóch "oczek" zespół z Suwalszczyzny (5:3, 8:6). Po zmianie stron podopieczni trenera Sordyla odskoczyli na trzy punkty, lecz goście szybko - w jednym ustawieniu zdołali odrobić tę stratę z nawiązką (10:11). Po emocjonujących wymianach gospodarzom pierwszą piłkę setową dał Piotr Nowakowski, popisując się kapitalnym blokiem na Filipiaku. W kolejnej akcji atakujący Ślepska zdołał przebić się przez blok gospodarzy, doprowadzając do gry na przewagi. Po znakomitych wymianach przy stanie 21:20 dla Trefla w polu serwisowym pojawił się Nasevich, który posyłając potężną "bombę" ustrzelił Bartosza Mariańskiego, przypieczętowując zwycięstwo swojego zespołu. MVP spotkania uznany został Piotr Orczyk z Trefla Gdańsk.
Tym samym Gdańszczanie nadal pozostają niepokonani we własnej hali. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Mariusza Sordyla awansowali na szóste miejsce w tabeli PlusLigi. Ślepsk Malow Suwałki jest w tym zestawieniu 10. Liderem pozostają aktualni mistrzowie Polski, Bogdanka LUK Lublin.
Trefl Gdańsk - Ślepsk Malow Suwałki 3:2 (21:25, 21:25, 25:23, 25:14, 22:20)
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

22 godziny temu
10







English (US) ·
Polish (PL) ·