Kim Dzong Un przekazał Władimirowi Putinowi noworoczne życzenia, w których określił miniony rok jako przełomowy dla relacji Korei Północnej z Rosją. Przywódca KRLD podkreślił, że sojusz obu państw został wzmocniony wspólnymi doświadczeniami wojennymi w Ukrainie.
Fot. REUTERS/Alexander Kazakov
Kim Dzong Un składa życzenia Władimirowi Putinowi
W sobotę państwowa agencja prasowa KCNA poinformowała, że Kim Dzong Un złożył Władimirowi Putinowi życzenia z okazji Nowego Roku. Jak stwierdził, miniony rok był "naprawdę ważnym rokiem" dla sojuszu Korei Północnej i Rosji. Oświadczył, że relacje jego kraju z Rosją zostały wzmocnione poprzez "dzielenie krwi, życia i śmierci w tym samym okopie" podczas wojny w Ukrainie. - Nikt nie zdoła zniszczyć więzi łączących nasze narody ani ich jedności.- powiedział. Życzenia zostały przesłane dzień po wydaniu przez północnokoreańskiego przywódcę rozkazu zwiększenia produkcji rakiet w 2026 roku.
Życzenia Kim Dzong Una są odpowiedzią na wcześniejsze noworoczne życzenia, które Władimir Putin przekazał mu 18 grudnia. Rosyjski lider chwalił w nich "bohaterską" rolę wojsk z Pjongjangu w rosyjskim obwodzie kurskim i podkreślał, że ich działania "jednoznacznie dowiodły niezwyciężonej przyjaźni".
Korea Północna dopiero w kwietniu przyznała, że skierowała swoich żołnierzy do wsparcia rosyjskich działań zbrojnych przeciwko Ukrainie, potwierdzając jednocześnie śmierć północnokoreańskich wojskowych na froncie. Analitycy wskazują, że poza udziałem w walkach Pjongjang przekazał Rosji między innymi amunicję artyleryjską, rakiety oraz systemy uzbrojenia dalekiego zasięgu, a w zamian otrzymuje wsparcie finansowe, technologie wojskowe oraz dostawy żywności i energii.
Zobacz wideo Rosja udaje, że nie musi negocjować, a jest do tego zmuszona
Rosja nieustannie atakuje
Mimo prowadzonych negocjacji pokojowych Rosja nie przestaje atakować i tej nocy przeprowadziła zmasowany atak na ukraińskie miasta za pomocą niemal pięciuset dronów bojowych i ponad czterdziestu rakiet balistycznych. Prezydent Ukrainy poinformował, że celem były obiekty cywilne oraz infrastruktura energetyczna w Kijowie. Wskutek licznych uszkodzeń w wielu dzielnicach ukraińskiej stolicy nie ma dostępu do prądu i ciepła.
W swoim wpisie na portalu X Wołodymyr Zełenski określił rosyjski atak jako odpowiedź Kremla na propozycje zakończenia wojny. "Rosyjscy przedstawiciele prowadzą długie rozmowy, ale w rzeczywistości przemawiają za nich Kindżały i Szahedy. To prawdziwa postawa Putina i jego najbliższego otoczenia. Oni nie chcą zakończyć wojny i wykorzystują każdą okazję, aby zadać Ukrainie jeszcze większe cierpienie. Jeśli Rosja zamienia nawet okres Bożego Narodzenia i Nowego Roku w czas zniszczonych domów i spalonych mieszkań, w czas zrujnowanych elektrowni, to na tę chorą działalność można odpowiedzieć jedynie naprawdę stanowczymi krokami" - napisał ukraiński lider. Zaapelował jednocześnie do Stanów Zjednoczonych i krajów europejskich o zwiększenie presji na Moskwę oraz o dalsze wspieranie Ukrainy w walce z rosyjską agresją. W niedzielę Zełenski ma spotkać się z Donaldem Trumpem.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!





English (US) ·
Polish (PL) ·