Zidentyfikowano wszystkie ofiary pożaru w Szwajcarii. Najmłodsza miała zaledwie 14 lat

1 tydzień temu 16

Data utworzenia: 5 stycznia 2026, 7:28.

Po tragicznym pożarze w szwajcarskim klubie "Le Constellation", zidentyfikowano już ciała wszystkich 40 ofiar śmiertelnych — poinformowała policja kantonu Valais. Wśród nich jest 21 obywateli Szwajcarii, Francji (9), Włoch (6), Portugalii (1), Belgii (1), Rumunii (1) i Turcji (1). Połowa z 40 ofiar to osoby nieletnie. Najmłodszą jest 14-letnia obywatelka Szwajcarii.

Szwajcaria. Pożar w klubie "Le Constellation". Zidentyfikowano wszystkie ofiary. Foto: DENIS BALIBOUSE / Reuters / X

Czwartkowy (1 stycznia) poranek przyniósł wieści, które wstrząsnęły nie tylko Szwajcarią, ale całym światem. To, co miało być radosną zabawą sylwestrową, zamieniło się w koszmar. Pożar w klubie "Le Constellation" w ekskluzywnym kurorcie Crans-Montana w szwajcarskich Alpach pochłonął życie 40 osób; 119 zostało rannych, stan zdrowia wielu z nich określa się jako ciężki albo bardzo ciężki.

Zobacz także: Tragedia w Crans-Montana wstrząsnęła Szwajcarią. Właściciele klubu przeżyli dramat

Szwajcaria. Pożar w klubie "Le Constellation". Zidentyfikowano wszystkie ofiary

W niedzielę, 4 stycznia, wieczorem policja kantonu Valais potwierdziła, że zidentyfikowano ciała wszystkich zmarłych.

W tragedii zginęło łącznie 21 obywateli Szwajcarii, dziewięciu obywateli Francji (w tym osoba z obywatelstwem francusko-szwajcarskim oraz legitymująca się trzema paszportami: francuskim, izraelskim i brytyjskim). Ponadto życie w pożarze straciło sześcioro Włochów (w tym osoba z obywatelstwem włoskim i Emiratów Arabskich), a także Belg, Portugalczyk, Rumun i obywatel Turcji. Najmłodsza z ofiar miała 14; najstarsza — 39 lat.

Wśród zmarłych obywateli Szwajcarii jest m.in. Arthur (†16 l.), którego zrozpaczona matka, Laetitia Brodard-Sitre, szukała przez kilka dni, do samego końca mając nadzieję, że odnajdzie się żywy. W mediach społecznościowych relacjonowała swoje desperackie poszukiwania.

Pokazywała dziennikarzom agencji Reutera ostatnie zdjęcie 16-latka, które zrobiono na dwie godziny przed wyjściem do baru. W kurczowo trzymanym telefonie tkwiła też ostatnia wiadomość od Artura. Życzenia noworoczne.

Szczęśliwego Nowego Roku, mamo, kocham cię

— wysłał 16-latek tuż po północy.

Od tamtej pory do matki nie przyszła żadna wiadomość. I już nie przyjdzie. Kobieta przekazała, że jej syn jest jedną z ofiar pożaru.

Wśród ofiar śmiertelnych jest też 18-letni Benjamin ze Szwajcarii, wschodząca gwiazda boksu. Według stowarzyszenia SwissBoxing był "obiecującym sportowcem i miał błyszczącą osobowość".

Jedną z najmłodszych ofiar jest 15-letnia Charlotte. Nastolatka uczęszczała do szkoły w Anglii, zanim wróciła z rodzicami do rodzinnej Francji. Posiadała również obywatelstwo izraelskie.

W ogniu zginęła również 16-letnia Włoszka, Chiara Costanzo. Jej ojciec powiedział dziennikowi "Corriere della Sera", że jego świat zawalił się bez ostrzeżenia. — Nigdy nie jest się przygotowanym na coś takiego. Nie da się — wyznał zrozpaczony.

W pożarze życie stracił także 31-letni Stefan, pracownik ochrony. Kiedy wybuchł pożar, najpierw wypchnął kilku gości na zewnątrz, a potem wrócił w płomienie, aby ratować kolejne osoby. Ten bohaterski czyn kosztował go życie.

Zobacz także: Tragiczny pożar w Szwajcarii. Uczestnicy bawili się do końca. Strażak mówi o eksplozji i trujących gazach

Oddano hołd ofiarom pożaru w Szwajcarii

W niedzielę, 4 stycznia, w kurorcie Crans-Montana oddano hołd ofiarom pożaru. Setki osób najpierw uczestniczyły we mszy świętej odprawionej przed zatłoczoną kaplicą św. Krzysztofa. Następnie tłum w ciszy udał się nieopodal miejsca tragedii, gdzie złożono tysiące kwiatów i setki zniczy.

Rząd Włoch zapowiedział, że w poniedziałek samolot włoskich sił powietrznych zabierze do Mediolanu trumny ze zwłokami włoskich ofiar pożaru.

Szwajcarska prokuratura postawiła właścicielom baru trzy zarzuty: nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała i nieumyślnego podpalenia.

Zobacz także: "Mamo, kocham cię". To był ostatni SMS od Artura. Tragiczne wieści

(Źródło: blick.ch, lessentiel.lu, PAP, Fakt)

/15

- / X

Po tragicznym pożarze w szwajcarskim klubie "Le Constellation", zidentyfikowano już ciała wszystkich 40 ofiar śmiertelnych — poinformowała policja kantonu Valais

/15

- / X

Wśród nich jest 21 obywateli Szwajcarii, Francji (9), Włoch (6), Portugalii (1), Belgii (1), Rumunii (1) i Turcji (1). Połowa z 40 ofiar to osoby nieletnie.

/15

- / X

Najmłodszą ofiarą śmiertelną jest 14-letnia obywatelka Szwajcarii.

/15

- / X

To, co miało być radosną zabawą sylwestrową, zamieniło się w koszmar.

/15

SwissBoxing / Facebook

Pożar w klubie "Le Constellation" w ekskluzywnym kurorcie Crans-Montana w szwajcarskich Alpach pochłonął życie 40 osób.

/15

- / X

Pierwszą ofiarą, której śmierć oficjalnie potwierdzono był 17-letni golfista z Włoch, Emmanuele Galeppini.

/15

- / Facebook

W niedzielę, 4 stycznia, wieczorem policja kantonu Valais potwierdziła, że zidentyfikowano ciała wszystkich zmarłych.

/15

- / X

Połowa z 40 ofiar to osoby nieletnie – przekazała szwajcarska policja.

/15

@FCMetz / X

Najmłodsza z ofiar miała 14; najstarsza — 39 lat.

/15

@Laetitia Brodard-Sitre / Facebook

Wśród zmarłych obywateli Szwajcarii jest Arthur (†16 l.), którego zrozpaczona matka, Laetitia Brodard-Sitre, szukała przez kilka dni — mając nadzieję, że odnajdzie się żywy. W mediach społecznościowych relacjonowała swoje desperackie poszukiwania.

/15

MAXIME SCHMID / AFP

Rząd Włoch zapowiedział, że w poniedziałek samolot włoskich sił powietrznych zabierze do Mediolanu trumny ze zwłokami włoskich ofiar pożaru.

/15

- / Facebook

Szwajcarska prokuratura postawiła właścicielom baru trzy zarzuty: nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała i nieumyślnego podpalenia.

/15

Denis Balibouse / Reuters

W niedzielę setki osób oddały hołd ofiarom katastrofy w cichym marszu, który przeszedł ulicami szwajcarskiego kurortu.

/15

Denis Balibouse / Reuters

W niedzielę setki osób oddały hołd ofiarom katastrofy w cichym marszu, który przeszedł ulicami szwajcarskiego kurortu.

/15

Lisa Leutner / Reuters

W miejscu tragedii złożono kwiaty i zapalono znicze.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło