Zaskakujące tempo działań w sprawie Bartosza G. "Sędzia wezwany w trybie nagłym"

2 tygodni temu 18

Podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy Bartosz G. trafił do Polski z Grecji i usłyszał zarzuty. O szybkim procesie, który pozwolił na sprowadzenie nastolatka do kraju, mówił były szef policji w Poznaniu w rozmowie z "Faktem".

Mława. Miejsce odnalezienia ciała 16-letniej Mai. 6 maja 2025 r. Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Szczegóły ekstradycji Bartosza G. 

17-letni Bartosz G. podejrzewany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Mai z Mławy trafił do Polski z Grecji 23 grudnia. Dwa dni później usłyszał zarzuty. Sąd Rejonowy w Mławie zgodził się na wniosek Prokuratury Okręgowej w Płocku ws. aresztu dla podejrzanego. Nastolatek nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Zanim trafił do Polski, dziennikarze informowali o tym, że przewieziono go do Polski już 20 grudnia. Policja wydała wtedy komunikat, że mężczyzna zostanie przetransportowany 23 grudnia. Nieznana była również data przesłuchania mężczyzny. Zgodnie z prawem można było zrobić to po świętach, ale czynności przeprowadzono 25 grudnia. - Przyznam szczerze, że jest to bardzo zastanawiające. Nie wiem, po co ten pośpiech i wzywania sędziego w trybie nagłym. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to obawa przed społecznym linczem - wyjaśnił Maciej Szuba, były komendant policji w Poznaniu i prywatny detektyw, w rozmowie z "Faktem". Stwierdził, że właśnie względy bezpieczeństwa mogły być decydujące, ponieważ sprawa od początku budziła duże emocje społeczne. 

Doprowadzenie Bartosza G. "Jestem przerażony"

Rozmówca dziennika zwrócił w rozmowie uwagę na jeszcze jeden aspekt doprowadzenia Bartosza G. do prokuratury. Mężczyzna w ogóle nie próbował ukrywać twarzy, mimo obecności kamer, aparatów fotograficznych i grupy osób, która domagała się sprawiedliwości po śmierci 16-letniej Mai. - Jestem przerażony tym, co się dzieje z młodym pokoleniem. Naprawdę wiele widziałem i jako syn policjanta, i jako były komendant policji, i z pewnością kiedyś czegoś takiego nie było - powiedział Szuba. Jego zdaniem przerażające jest to, z jak błahych powodów rodzi się agresja. 

Zobacz wideo Zaatakował seniorkę w windzie i okradł kolejną na ulicy. 37-latek zatrzymany przez katowickich policjantów

Grecja. Przełomowy wyrok ws. zabójstwa Mai z Mławy

Kluczowy dla sprawy wyrok zapadł 5 grudnia, kiedy grecki Sąd Najwyższy zgodził się na ekstradycję Bartosza G. do Polski. - Sędziowie uznali, że nie ma podstaw, aby Europejski Nakaz Aresztowania nie był uwzględniony - powiedział wówczas adwokat rodziny nastolatki Wojciech Kasprzyk. Sąd w Grecji przygotował uzasadnienie wyroku. Termin upłynął 18 grudnia, wtedy też Ateny i Warszawa mogły ustalić wspólnie przekazanie nastolatka do Polski. Dokumenty miały wpłynąć do Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Zabójstwo 16-letniej Mai w Mławie

16-letnia Maja z Mławy zaginęła 23 kwietnia tego roku. Policja ustaliła, że nastolatka miała tego dnia spotkać się z 17-letnim Bartoszem G. Poszukiwania dziewczyny zakończono 1 maja. "Ciało nastolatki było ukryte w bardzo trudno dostępnym miejscu, w zaroślach przy torach kolejowych" - poinformowała wówczas podinsp. Katarzyna Kucharska z policji w Radomiu. Śledczy podejrzewali, że do jej śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Bartosz G., na którym policja się skupiła, wyjechał na szkolną wycieczkę do Grecji. Funkcjonariusze nawiązali współpracę z tamtejszymi służbami, dzięki czemu nastolatek został zatrzymany. 28 maja wydano zgodę na jego ekstradycję do Polski. Obrońcy nastolatka złożyli jednak zażalenie na decyzję. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło