Podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy Bartosz G. trafił do Polski z Grecji i usłyszał zarzuty. O szybkim procesie, który pozwolił na sprowadzenie nastolatka do kraju, mówił były szef policji w Poznaniu w rozmowie z "Faktem".
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Szczegóły ekstradycji Bartosza G.
17-letni Bartosz G. podejrzewany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Mai z Mławy trafił do Polski z Grecji 23 grudnia. Dwa dni później usłyszał zarzuty. Sąd Rejonowy w Mławie zgodził się na wniosek Prokuratury Okręgowej w Płocku ws. aresztu dla podejrzanego. Nastolatek nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Zanim trafił do Polski, dziennikarze informowali o tym, że przewieziono go do Polski już 20 grudnia. Policja wydała wtedy komunikat, że mężczyzna zostanie przetransportowany 23 grudnia. Nieznana była również data przesłuchania mężczyzny. Zgodnie z prawem można było zrobić to po świętach, ale czynności przeprowadzono 25 grudnia. - Przyznam szczerze, że jest to bardzo zastanawiające. Nie wiem, po co ten pośpiech i wzywania sędziego w trybie nagłym. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to obawa przed społecznym linczem - wyjaśnił Maciej Szuba, były komendant policji w Poznaniu i prywatny detektyw, w rozmowie z "Faktem". Stwierdził, że właśnie względy bezpieczeństwa mogły być decydujące, ponieważ sprawa od początku budziła duże emocje społeczne.
Doprowadzenie Bartosza G. "Jestem przerażony"
Rozmówca dziennika zwrócił w rozmowie uwagę na jeszcze jeden aspekt doprowadzenia Bartosza G. do prokuratury. Mężczyzna w ogóle nie próbował ukrywać twarzy, mimo obecności kamer, aparatów fotograficznych i grupy osób, która domagała się sprawiedliwości po śmierci 16-letniej Mai. - Jestem przerażony tym, co się dzieje z młodym pokoleniem. Naprawdę wiele widziałem i jako syn policjanta, i jako były komendant policji, i z pewnością kiedyś czegoś takiego nie było - powiedział Szuba. Jego zdaniem przerażające jest to, z jak błahych powodów rodzi się agresja.
Zobacz wideo Zaatakował seniorkę w windzie i okradł kolejną na ulicy. 37-latek zatrzymany przez katowickich policjantów
Grecja. Przełomowy wyrok ws. zabójstwa Mai z Mławy
Kluczowy dla sprawy wyrok zapadł 5 grudnia, kiedy grecki Sąd Najwyższy zgodził się na ekstradycję Bartosza G. do Polski. - Sędziowie uznali, że nie ma podstaw, aby Europejski Nakaz Aresztowania nie był uwzględniony - powiedział wówczas adwokat rodziny nastolatki Wojciech Kasprzyk. Sąd w Grecji przygotował uzasadnienie wyroku. Termin upłynął 18 grudnia, wtedy też Ateny i Warszawa mogły ustalić wspólnie przekazanie nastolatka do Polski. Dokumenty miały wpłynąć do Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Zabójstwo 16-letniej Mai w Mławie
16-letnia Maja z Mławy zaginęła 23 kwietnia tego roku. Policja ustaliła, że nastolatka miała tego dnia spotkać się z 17-letnim Bartoszem G. Poszukiwania dziewczyny zakończono 1 maja. "Ciało nastolatki było ukryte w bardzo trudno dostępnym miejscu, w zaroślach przy torach kolejowych" - poinformowała wówczas podinsp. Katarzyna Kucharska z policji w Radomiu. Śledczy podejrzewali, że do jej śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Bartosz G., na którym policja się skupiła, wyjechał na szkolną wycieczkę do Grecji. Funkcjonariusze nawiązali współpracę z tamtejszymi służbami, dzięki czemu nastolatek został zatrzymany. 28 maja wydano zgodę na jego ekstradycję do Polski. Obrońcy nastolatka złożyli jednak zażalenie na decyzję.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!





English (US) ·
Polish (PL) ·