Wybuch telefonu w internacie w Ropczycach. "Kolega przeglądał TikToka"

1 miesiąc temu 24

Data utworzenia: 4 grudnia 2025, 11:08.

To nie była spokojna noc dla uczniów i opiekunów przebywających w internacie Zespołu Szkół im. ks. Jana Zwierza przy ul. Konopnickiej w Ropczycach (woj. podkarpackie). Po północy, w jednym z pokoi doszło do bardzo niebezpiecznego incydentu. Telefon komórkowy eksplodował w ręku 16-latka przeglądającego portal TikTok. W wyniku zdarzenia osiem osób zostało poszkodowanych. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Reporter "Faktu" rozmawiał z bezpośrednimi świadkami nocnego incydentu.

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie. Foto: OSP KSRG Ropczyce Śródmieście / LASKAR-MEDIA

Do zdarzenia doszło przed godz. 1.00 w nocy, w internacie Zespołu Szkół, mieszczącego się na III piętrze budynku, w którym znajduje się także, między innymi, Starostwo Powiatowe. Eksplozja nastąpiła w pokoju zajmowanym przez trzech nastolatków. Jeden z nich, mimo późnej pory nie spał tylko przeglądał portal TikTok.

Poszkodowani uczniowie z internatu w Ropczycach wyszli już ze szpitala. W czwartek dostali wolne, nie poszli na zajęcia

— Kolega trzymał komórkę w ręku. Nagle ona wybuchła. Odrzucił telefon, który zaczął się na podłodze mocno dymić. Poparzył się — opowiada jeden z kolegów nastolatka.

Poszkodowany i jego współlokatorzy podnieśli alarm. Opiekunowie zareagowali natychmiast. Wezwano straż pożarną. Na miejscu bardzo szybko pojawiły się wszystkie służby ratunkowe, oprócz strażaków także policja oraz pogotowie. Tląca się komóra została ugaszona. Młody wielbiciel nocnego przeglądania TikToka został poparzony w ręce. On i siedem innych osób, które uskarżały się na dolegliwości związane z dymem w pomieszczeniach, zostało zabranych do szpitala.

— Ewakuowaliśmy z budynku 41 osób. Potem przewietrzyliśmy pomieszczenia i sprawdziliśmy, czy nie ma w nich żadnych trujących gazów. Cała akcja trwała około godziny — wyjaśniał "Faktowi" bryg. Bogusław Drozd, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ropczycach.

— Na szczęście nic poważnego się nie stało. Nie ma żadnych strat. Uczniowie już wrócili ze szpitala. Jeden z nich, ten, któremu eksplodował telefon, ma opatrunek na dłoni. Dostał specjalną maść na oparzenia. Czuje się dobrze — mówi reporterowi "Faktu" dyrektor placówki Mariusz Pilch.

/9

OSP KSRG Ropczyce Śródmieście / LASKAR-MEDIA

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie.

/9

OSP KSRG Ropczyce Śródmieście / Facebook

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie.

/9

- / LASKAR-MEDIA

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie.

/9

- / LASKAR-MEDIA

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie.

/9

- / LASKAR-MEDIA

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie.

/9

- / LASKAR-MEDIA

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie.

/9

- / LASKAR-MEDIA

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie.

/9

- / LASKAR-MEDIA

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. Dyrektor Mariusz Pilch uspakaja, że sytuacja była pod kontrolą.

/9

OSP KSRG Ropczyce Śródmieście / Facebook

Nocna eksplozja telefonu w internacie w Ropczycach. 16-latek ma poparzone dłonie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło