Data utworzenia: 9 stycznia 2026, 13:38.
Rolnicy zjechali do Warszawy, by protestować przeciwko podpisaniu umowy Unii Europejskiej z Mercosurem, która znacznie ułatwiłaby blokowi państw z Ameryki Południowej handel z Europą. — Będziemy musieli pozamykać gospodarstwa w przypadku podpisania tej umowy. Zostaniemy bez pracy — powiedział nam jeden z gospodarzy podczas protestu. Unia Europejska podjęła już jednak wiążącą decyzję. Pochód protestujących kieruje się pod polski Sejm.
Traktory zablokowały Warszawę. Rolnicy, którzy zjechali do stolicy i domagają się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem, są wściekli. Do protestów skłoniło ich głosowanie Rady Unii Europejskiej dotyczące podpisania umowy z krajami Mercosur (tj. Argentyną, Boliwią, Paragwajem, Brazylią i Urugwajem). W dużej mierze chodzi o łatwiejszy przepływ towarów między tymi państwami a Europą. A co za tym idzie, zalanie rynku tańszymi towarami, które wyparłyby rodzimą produkcję rolną. Takie rozwiązanie od miesięcy budziło oburzenie rolników na Starym Kontynencie. Protestowali m.in. Francuzi czy Belgowie, a w piątek, 9 stycznia na ulice wyjechali także Polacy.
Czytaj też: Manifestacja rolników sparaliżuje Warszawę. Ulice będą zamknięte
Warszawa. Protest rolników, nie chcą umowy z Mercosurem
Są bardzo drogie środki ochrony roślin i nawozy. A z kolei ceny wszystkich zbóż poszły na dół. Z czego mają rolnicy żyć? Jak podpiszą tę umowę z Mercosurem to co, będziemy jeść tę żywność zza granicy? Na tę chwilę nie czujemy wsparcia rządu. Wszyscy protestują, w każdym państwie, np. we Francji i Belgii. Nie wiem, jak to dalej będzie. Będziemy musieli pozamykać gospodarstwa w przypadku podpisania tej umowy. Zostaniemy bez pracy
— powiedział w rozmowie z "Faktem" pan Rafał.
Ostatecznie ambasadorowie państw Unii Europejskiej na posiedzeniu o godz. 11 zdecydowali o podpisaniu umowy z Mercosurem. Komisja Europejska chce pominąć w dalszej procedurze Parlament Europejski, co oznacza, że szefowa KE Ursula von der Leyen już 12 stycznia będzie mogła udać się do Paragwaju i złożyć podpis pod dokumentami. Po głosowaniu ma na to zielone światło.
My stosujemy średnio 2 kg pestycydów na hektar, z kolei Brazylia 12. Wybierajcie, co macie jeść. Nie będziecie mieli naszej żywności, bo tamta będzie tańsza. Oni (w Ameryce Południowej — red.) zbierają plony dwa razy w roku i używają nieograniczonych ilości chemii oraz pestycydów. Mają antybiotyki jak cukierki. W Polsce jak pan chce antybiotyk dla dziecka, to może mu pan dać, a np. krowie musi podać weterynarz. Rolnik nie może. Nie byłoby problemu, gdyby oni (Mercosur — red.) mieli narzucone te same normy, co my. Ciągnik, którym ja uprawiam pole, musi mieć spełnione określone normy, z kolei ten sam traktor produkowany w tej samej fabryce jedzie do Brazylii, i tam nie ma żadnych norm emisyjnych. Hipokryzja
— twierdzi pan Arkadiusz z Lubelszczyzny, który zajmuje się uprawą zboża i hodowlą drobiu.
Rolnicy przeszli główną arterią Warszawy i obecnie kierują się pod budynek Sejmu. W tłumie ludzi widać transparenty "NIE dla Mercosuru" czy "Stop chemii z Mercosur". Uczestnicy pochodu mają ze sobą także biało-czerwone flagi. Słychać huki petard.
Nie możemy siedzieć w domach, kiedy dzieją się takie rzeczy. Kiedy korporacje przejmą ostatni bastion prywatnych właścicieli, czyli sektor rolniczy. My się nie boimy konkurencji z tymi rolnikami z Brazylii, ale albo ja i oni nie mamy żadnych zasad, albo oni mają te same ograniczenia
— dodał pan Arkadiusz.
Źródło: Fakt.pl
Ekspert ostrzega przed "czarnym scenariuszem dla milionów pracujących Polaków"
Jest decyzja w sprawie umowy UE-Mercosur. Wiemy, jakie państwa były przeciw
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Rolnicy tłumnie przybyli do Warszawy, by protestować przeciwko podpisaniu umowy UE - Mercosur.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Rolnicy zablokowali ulice Warszawy.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Do protestów skłoniło ich głosowanie Rady Unii Europejskiej dotyczące podpisania umowy z krajami Mercosur (tj. Argentyną, Boliwią, Paragwajem, Brazylią i Urugwajem).
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
W dużej mierze chodzi o łatwiejszy przepływ towarów między tymi państwami a Europą. A co za tym idzie, zalanie rynku tańszymi towarami, które wyparłyby rodzimą produkcję rolną.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Takie rozwiązanie od miesięcy budziło oburzenie rolników w Europie.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Pan Arkadiusz Zaniewicz.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Pan Rafał.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Protestowali m.in. Francuzi czy Belgowie, a w piątek, 9 stycznia na ulice wyjechali także Polacy.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Protest rolników w Warszawie.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Protest rolników w Warszawie.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Protest rolników w Warszawie.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Protest rolników w Warszawie.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Protest rolników w Warszawie.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Protest rolników w Warszawie.
/15
Burski Krzysztof / newspix.pl
Protest rolników w Warszawie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

15 godziny temu
6




English (US) ·
Polish (PL) ·