Kontuzje są częścią kariery piłkarza, ale w przypadku Arkadiusza Milika one de facto zastępują tę karierę. Od czerwca 2024 roku polski napastnik nie rozegrał ani jednego meczu i kiedy wydawało się, że powrót jest już naprawdę blisko, nadeszły kolejne fatalne wieści.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Arkadiusz Milik mógł sposobić się do wyjazdu na Euro 2024, ale na samym początku towarzyskiego meczu z Ukrainą - zaledwie kilka dni przed startem turnieju - doznał kontuzji, która pogrzebała jego szansę na wyjazd. Od tego czasu minęło już ponad 1,5 roku, a Polak nie zagrał w ani jednym oficjalnym spotkaniu.
Zobacz wideo Kosecki z mocnym przesłaniem w sprawie piłkarzy Legii: Współczuję im. Cierpią na tym ich bliscy
Wydawało się, że powrót jest już naprawdę bliski. Po przezwyciężeniu wielu problemów zdrowotnych - tych mniejszych i większych - przed świętami Bożego Narodzenia - Polak usiadł na ławce rezerwowych i z jej perspektywy obserwował jak Juventus pokonuje Romę (2:1) w hicie Serie A. Po świętach Turyńczycy wygrali z Pisą (2:0), a Milik znów całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. Kolejny mecz klub ze stolicy Piemontu rozegra już w sobotę 3 stycznia. Niestety bez Milika.
"Arek Milik znowu jest kontuzjowany - tym razem ma problemy z łydką. Odsunie to jego ewentualny powrót na boisko o co najmniej kolejne 2 tygodnie. To już ponad 500 dni nieobecności Polaka na boisku. Zdążył tylko usiąść na ławce w meczach z Romą i Pisą" - napisał na portalu X Marcin Nowomiejski z Eleven Sports. O kontuzji Milika rozpisuje się włoska prasa.
"Niewiarygodne. Milik znów kontuzjowany! Openda i David łączą siły, by przełamać mur Lecce" - napisała "La Gazzetta dello Sport".
Przypomnijmy, że na przedmeczowej konferencji prasowej trener Luciano Spalletti mówił o absencjach. Wymieniał wśród nich niedysponowanych Daniele Ruganiego i Federico Gattiego - dwóch środkowych obrońców. Wspominał też o Polaku, mówiąc: "Milik miał mały problem, który musimy dokładnie ocenić i jutro może go nie być".
Choć wydaje się to absolutnie niepojęte, ostatni mecz Milika w Juventusie miał miejsce 25 maja 2024 roku. Turyńczycy pokonali wówczas Monzę (2:0), a reprezentant Polski rozegrał 73 minuty i został zmieniony przez Dusana Vlahovicia. Z podstawowej jedenastki Turyńczyków na tamten mecz w klubie zostało już tylko czterech piłkarzy: Milik, wspominany wyżej Rugani, Mattia Perin oraz Kenan Yildiz.
Milik to 73-krotny reprezentant Polski, dla której zdobył 17 goli. W lutym tego roku skończy 32 lata.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 tydzień temu
11





English (US) ·
Polish (PL) ·