"Tylko nadzieja pozwala nam oddychać". Dramat trzech sióstr. Ich mama walczy o życie

17 godziny temu 6

Data utworzenia: 13 stycznia 2026, 17:31.

"Przed Świętami Bożego Narodzenia nasz świat wrócił się do góry nogami. W wyniku pożaru nasza mama, Iwona, doznała bardzo poważnych oparzeń. Doszło też do obrzęku mózgu. Mama przebywa w szpitalu, a my żyjemy w zawieszeniu, z myślą, która nie daje zasnąć: co będzie dalej?" — dramatyczny apel córek kobiety, która ucierpiała w pożarze restauracji na Krupówkach w Zakopanem. Najmłodsza z nich ma 11-lat. Jest potrzebna pomoc. W sieci uruchomiono specjalną zbiórkę pieniędzy.

W domu na mamę, panią Iwonę, czekają jej trzy córki. Kobieta walczy o życie po strasznym pożarze restauracji na Krupówkach. Foto: www.Szczytnycel.pl, Grzegorz Momot / PAP

Piątkowe popołudnie, 19 grudnia 2025 r. Na Krupówkach w Zakopanem jest morze ludzi. Nagle w jednej z drewnianych restauracji pojawia się ogień. Płomienie błyskawicznie się rozprzestrzeniają. Z ogniem walczą strażacy z całej okolicy. Z płonącego budynku wyniesiono dwie kobiety. Jedna z nich do dziś walczy o życie. To pani Iwona. W domu czekają na nią trzy córki, które potrzebują pomocy.

Pożar restauracji na Krupówkach. Dramat córek poszkodowanej kobiety

Najstarsza, Paulina, w sieci założyła specjalną zbiórkę. Jej opis chwyta za serce.

Przed Świętami Bożego Narodzenia nasz świat — mój, mojej 23-letniej siostry Wiktorii i 11-letniej siostry Nikoli — wywrócił się do góry nogami. W wyniku pożaru nasza mama, Iwona, doznała bardzo poważnych oparzeń wewnętrznych. Doszło też do obrzęku mózgu. Mama przebywa w szpitalu, a my żyjemy w zawieszeniu, z myślą, która nie daje zasnąć: co będzie dalej?

— napisała w sieci pani Paulina.

"Wierzymy, że mama z tego wyjdzie". Apel o pomoc po pożarze w Zakopanem

Wierzymy całym sercem, że jej stan się ustabilizuje i że mama z tego wyjdzie. Ale obok strachu o jej życie, pojawił się też lęk o przyszłość — o to, jak poradzimy sobie na co dzień, kiedy przyjdzie czas dalszego leczenia

— czytamy w dramatycznym apelu o pomoc.

Przed córkami pani Iwony bardzo długa i trudna droga.

Trzy siostry potrzebują wsparcia. Ich mama walczy o życie

Leczenie, rehabilitacja, specjalistyczna opieka. To będą ogromne koszty, których nie da się udźwignąć w pojedynkę. Jako najstarsza z sióstr staram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby "to ogarnąć”, żeby utrzymać dom, zadbać o formalności i o to, byśmy jako rodzina przetrwali ten czas… ale to przerasta moje możliwości

— przyznaje pani Paulina.

Przeczytaj także: Spędził trzy lata sam na sam z Trynkiewiczem. "Chętnie opowiadał o swoich zbrodniach"

Największego wsparcia potrzebuje teraz najmłodsza córka pani Iwony, 11-letnia Nikola. Dziewczynka z trudem znosi dramatyczną sytuację.

Na Krupówkach wybuchł pożar. Stało się coś strasznego. "Nadzieja pozwala nam oddychać"

— Najbardziej boli mnie też myśl o Nikoli — naszej najmłodszej siostrze. Do tej pory to mama była jej bezpiecznym światem. Teraz została z nagłym lękiem, z ciszą w domu i z pytaniami, na które trudno odpowiedzieć. Chcę otoczyć ją najlepszą opieką, jak to tylko możliwe, zapewnić wsparcie psychologiczne i pomóc jej przejść przez tę traumę, żeby nie została z tym sama — napisała pani Paulina.

— Nowy rok zwykle kojarzy się z nadzieją na coś lepszego. My, mimo wszystko, też próbujemy tej nadziei się trzymać — bo tylko ona pozwala nam oddychać. Marzymy o jednym: żeby mama wróciła do nas, żeby znów była sobą, żebyśmy mogli odbudować to, co zostało zniszczone — dodała.

Przeczytaj także: Zapłakana 9-latka stała przy drodze i machała do kierowców. Smutne, co ją spotkało

Młoda kobieta podkreśla, że ta zbiórka jest dla nich szansą na spokojniejsze jutro, na leczenie mamy, rehabilitację i opiekę, której będzie potrzebowała.

Na bezpieczeństwo dla Nikoli. Na to, byśmy mogły skupić się na tym, co najważniejsze: na walce o zdrowie i życie naszej mamy. Dziękujemy, że jesteście z nami w tym najtrudniejszym czasie

— czytamy w dramatycznym opisie zrzutki.

/7

www.Szczytnycel.pl, Grzegorz Momot / PAP

W domu na mamę, panią Iwonę, czekają jej trzy córki. Kobieta walczy o życie po strasznym pożarze restauracji na Krupówkach.

/7

Grzegorz Momot / PAP

Do pożaru restauracji na Krupówkach doszło kilka dni przed Bożym Narodzeniem.

/7

www.Szczytnycel.pl / -

W domu na mamę, panią Iwonę, czekają jej trzy córki. Kobieta walczy o życie po strasznym pożarze restauracji na Krupówkach.

/7

Grzegorz Momot / PAP

Strażacy podczas akcji gaśniczej restauracji w Zakopanem.

/7

Grzegorz Momot / PAP

Pożar wybuchł 19 grudnia 2025 r. Z restauracji wyniesiono dwie osoby. Pani Iwona do dziś walczy o życie.

/7

Grzegorz Momot / PAP

Strażacy podczas akcji gaśniczej restauracji w Zakopanem.

/7

Grzegorz Momot / PAP

Strażacy podczas akcji gaśniczej restauracji w Zakopanem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło