Przedstawiciele państw NATO mieli się zwrócić do Sojuszu z prośbą o wzmocnienie jego obecności w Arktyce - wynika z ustaleń Politico. Ma to być odpowiedź na nasilające się zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Co jeszcze wiadomo w tej sprawie?
Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane
NATO rozważa wzmocnienie bezpieczeństwa Arktyki
W czwartek, podczas zamkniętego spotkania 32 ambasadorów NATO w Brukseli, członkowie Sojuszu mieli przyznać, że konieczne jest wzmocnienie bezpieczeństwa w Arktyce - przekazało trzech dyplomatów NATO w rozmowie z Politico. W konsekwencji zwrócono się do Sojuszu w tej sprawie. "Dyplomaci sugerowali wykorzystanie zdolności wywiadowczych do lepszego monitorowania regionu, zwiększenie nakładów obronnych przeznaczanych na Arktykę, przesunięcie większej ilości sprzętu wojskowego do tego obszaru oraz organizację większej liczby ćwiczeń wojskowych w jego pobliżu" - poinformował dziennik. Na temat Grenlandii dyskutowano także tego samego dnia na zamkniętym posiedzeniu ambasadorów UE ds. obrony i polityki zagranicznej mimo że nie planowano takiej dyskusji w oficjalnym porządku obrad - przekazało dwóch dyplomatów.
Trump ws. Grenlandii
W rozmowie z mediami Donald Trump przyznał, że może stanąć przed wyborem - albo przejęcie Grenlandii przez USA, albo dalsze istnienie NATO. W obszernym wywiadzie dla "New York Timesa" prezydent uniknął jednoznacznej odpowiedzi, co wybrałby w takim przypadku. Podkreślił jednak, że przyłączenie Grenlandii jest dla niego "bardzo ważne", dał też do zrozumienia, że NATO bez Stanów Zjednoczonych praktycznie nie istnieje. Administracja prezydenta Trumpa potwierdziła Polskiemu Radiu, że rozważa różne scenariusze przejęcia Grenlandii, a użycie amerykańskiego wojska pozostaje jedną z opcji. - Prezydent Trump jasno dał do zrozumienia, że przejęcie Grenlandii jest priorytetem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i ma kluczowe znaczenie dla powstrzymania naszych przeciwników w regionie Arktyki - przekazała Polskiemu Radiu rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Dodała, że prezydent USA i jego zespół omawiają szereg opcji realizacji tego ważnego celu polityki zagranicznej. - Oczywiście wykorzystanie sił zbrojnych USA jest zawsze opcją dostępną dla głównodowodzącego - oświadczyła Leavitt. Deklaracje prezydenta i jego współpracowników wywołują rosnące napięcie w relacjach z Europą.
Zobacz wideo Wiadomość Trumpa dla Grenlandii: Będziecie z nami bezpieczni i bogaci
Oświadczenie państw europejskich
Europejscy przywódcy podkreślili we wspólnym oświadczeniu, że "tylko Dania i Grenlandia mogą decydować o swojej przyszłości". Pod dokumentem podpisały się Polska, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania i Dania. Podkreślono również, że NATO jasno zadeklarowało, iż region Arktyki jest priorytetem, a Królestwo Danii - w tym Grenlandia - jest częścią NATO. "Bezpieczeństwo w Arktyce musi być zatem osiągane wspólnie, w porozumieniu z sojusznikami z NATO, w tym ze Stanami Zjednoczonymi" - czytamy w oświadczeniu. Dalej podkreślono, że powinno odbywać się to z przestrzeganiem zasad Karty Narodów Zjednoczonych, takich jak suwerenność, integralność terytorialna i nienaruszalność granic. 8 stycznia w Białym Domu odbyło się spotkanie doradców Trumpa z wysłannikami z Danii i Grenlandii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!





English (US) ·
Polish (PL) ·