Tragiczna śmierć dziennikarza. Ujawniono przejmujące szczegóły

1 tydzień temu 13

Data utworzenia: 4 stycznia 2026, 17:57.

Nie żyje Piotr Słomski. Dziennikarz i redaktor naczelny "Dziennika Stargardzkiego" odszedł w tragicznych okolicznościach. Osierocił syna. Miał 42 lata.

Tragiczna śmierć dziennikarza. Foto: Fotografia Ratownicza Stargard / Facebook

Smutną informację o śmierci Piotra Słomskiego przekazał "Kurierowi Szczecińskiemu" ks. Grzegorz Legutko, proboszcz parafii w Nowogardzie (woj. zachodniopomorskie). Kondolencje złożył również tamtejszy Urząd Miejski.

Nie żyje Piotr Słomski. Tragiczna śmierć dziennikarza

Piotr Słomski zmarł po tragicznym wypadku, do którego doszło w piątek, 2 stycznia, w pobliżu miejscowości Szadzko pod Stargardem (woj. zachodniopomorskie). Przed godz. 13 na drodze Suchań-Dobrzany samochód, którym podróżował 42-latek ze swoim młodszym bratem, wpadł w poślizg i zjechał do rzeki Pęzinki.

Wydobycie mężczyzn z auta nie było takie proste. Obaj byli mocno wychłodzeni. Kierowca miał objawy hipotermii i doznał ciężkich obrażeń. Przetransportowano go śmigłowcem LPR do szpitala w Drawsku Pomorskim.

Niestety, pomimo wysiłków lekarzy, dziennikarza nie udało się uratować.

Kim był Piotr Słomski

Piotr Słomski był redaktorem naczelnym "Dziennika Stargardzkiego". Pracował również jako lektor języka angielskiego w Wyższej Szkole Humanistycznej TWP w Szczecinie. Był również autorem książki "Do zobaczenia, Kasztanku!", poświęconej losom Sybiraków. 42-latek angażował się w działalność samorządową. Pełnił funkcję radnego Rady Miasta Nowogard.

Dziennikarz zostawił żonę i osierocił syna Stasia.

(Źródło: Fakt.pl, 24kurier.pl)

/11

Fotografia Ratownicza Stargard / Facebook

/11

Piotr Słomski / Facebook

Przeczytaj źródło