Tadeusz Cymański o walkach w PiS. "Brudy trzeba prać w rodzinie"

3 tygodni temu 18

Data utworzenia: 21 grudnia 2025, 12:12.

Mimo, że ostatnio Mateusz Morawiecki oraz Przemysław Czarnek wystąpili razem na konferencji prasowej, to temat konfliktu różnych frakcji w PiS, nie ustaje. Obaj politycy funkcjonują w różnych frakcjach, a wewnętrzne spory w ostatnich tygodniach, bardzo często wyciekają do portali społecznościowych. — Brudy różnego rodzaju trzeba prać w rodzinie, a nie na zewnątrz. Więc jestem rozczarowany. Wydaje się, że niektórym kolegom puszczają nerwy — komentuje w rozmowie z "Faktem" Tadeusz Cymański — były, wieloletni poseł, związany z PiS oraz Solidarną Polską. — Były momenty kiedy byłem wściekły, musiałem zaciskać zęby, ale nigdy nie wynosiłem swoich żalów na zewnątrz — wspomina.

Tadeusz Cymański skomentował ostatnie tarcia w PiS.
Tadeusz Cymański skomentował ostatnie tarcia w PiS. Foto: null/Tomasz Jastrzębowski/Reporter, Fotonews

Konflikt między zwolennikami Mateusza Morawieckiego a jego przeciwnikami z grupy tzw. "maślarzy" gromadzącej m.in. Przemysława Czarnka i Jacka Sasina, zaalarmował ostatnio władze partii.

Walki frakcji w PiS. Cymański: nigdy nie wynosiłem swoich żalów na zewnątrz

Rzecznik PiS Rafał Bochenek zaapelował w imieniu kierownictwa partii o "zaniechanie tych złych, nieprzemyślanych działań i wypowiedzi". Mateusza Morawieckiego ostro skrytykował ostatnio w sieci Jacek Kurski. W czwartek 18 grudnia europoseł Waldemar Buda poinformował, że "w związku z obrzydliwymi insynuacjami rozpoczęła się inicjatywa posłów, niezależnie od frakcji i różnic zdań w innych sprawach, zbierająca podpisy pod wnioskiem o usuniecie Jacka Kurskiego z PiS"."Waldek, najpierw opłać składki a potem bierz się za wyrzucanie z Prawa i Sprawiedliwości" — odpisał na to Kurski.

Uzasadnienie sędziego uderza w Waldemara Żurka. Minister chce jego wyłączenia. Ziobro już komentuje

Brudy różnego rodzaju trzeba prać w rodzinie, a nie na zewnątrz. Więc jestem rozczarowany. Wydaje się, że niektórym kolegom puszczają nerwy. Nie potrafią wytrzymać. A to, że są delikatnie mówiąc różnice, a nawet różnego rodzaju animozje, czy antypatie, czy że się niektórzy nie lubią, to nic nowego. W każdym środowisku, takie rzeczy się dzieją. To jest tylko woda na młyn dla przeciwników — mówi "Faktowi" Tadeusz Cymański.

Zwrot w sprawie Marcina Romanowskiego. ENA nie obowiązuje. Minister Żurek reaguje

Dodaje, że przeciwnicy PiS liczą na takie sytuacje. — To jest droga donikąd — zaznacza.

Były momenty kiedy byłem wściekły, musiałem zaciskać zęby, ale nigdy nie wynosiłem swoich żalów na zewnątrz. W tym sensie mogę być dobrym przykładem

— podkreśla były poseł.

— Wychodzi tutaj brak dojrzałości niektórych kolegów i gorąca krew. To jest rzecz niedobra. Rozum jest narzędziem chłodnym i logicznym. Trzeba myśleć co dalej, trzeba uważać co, kiedy i dlaczego się mówi — apeluje były parlamentarzysta.

Koniec tarć w PiS? Morawiecki i Czarnek ramię w ramię. To ich zjednoczyło

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło