"Straciłam syna, gdy miał 28 lat". Poruszające listy mieszkańców DPS-ów do św. Mikołaja. Ich marzenia nie są wielkie

1 miesiąc temu 42

Data utworzenia: 4 grudnia 2025, 16:50.

"Dziękuję Ci Mikołaju, że o nas pamiętasz — o tych starszych, którzy tylko wspominają dawne święta, ale wciąż czekają na mały znak dobroci" — pisze pani Wiesława (91 l.), mieszkanka jednego z łódzkich Domów Pomocy Społecznej. To, co dla jednych jest drobiazgiem, dla tych osób często jest wymarzonym prezentem. Każdy z nas może pomóc spełnić te marzenia. Można zrobić to na dwa sposoby.

Św. Mikołaj wraz ze swoim orszakiem wyruszył w drogę do mieszkańców łódzkich DPS-ów. Marzenia tych osób nie są wielkie. Foto: - / Fakt.pl

"Jestem bardzo chora na astmę i samotna. Syna straciłam, gdy miał 28 lat" — zaczyna swój list do św. Mikołaja pani Krystyna (79 l.), mieszkanka jednego z łódzkich Domów Pomocy Społecznej. "Opiekę mam dobrą, ale potrzebuje wsparcia" — dodaje. Na gwiazdkę chciałaby dostać ciepłą bluzkę i ciepłe dresy w rozmiarze "M" oraz trochę cukierków. Marzenia innych podopiecznych też nie są wygórowane.

Poruszające listy mieszkańców łódzkich DPS-ów do św. Mikołaja

Czekoladka, cukierki, ciepłe skarpety, dobra herbata lub kawa — to najczęściej powtarzające się w listach życzenia. — To są proste prośby. Idąc do sklepu i widząc na półce czekoladę, nawet nie zdajemy sobie sprawy, że ktoś inny o tym marzy — mówi reporterce "Faktu" Witold Michalak, jeden z organizatorów wydarzenia "List do Mikołaja z DPSu".

To już szósta edycja akcji, pod pewnym względem jest ona jednak wyjątkowa. — W tym roku na 2000 podopiecznych aż 1800 osób napisało listy. To rekordowa liczba, bo zaczynaliśmy ledwie od 300 — wyjaśnia Witold Michalak. Co za tym stoi?

— Co roku podopieczni widzą, że przynoszone są prezenty, ale nie chodzi tu o wiarę w św. Mikołaja. Bardziej w jego pomocników, czyli ludzi, którzy chcą pomagać, czynić dobro. To przywraca wiarę w drugiego człowieka, że jest ktoś, kto się nimi interesuje — tłumaczy nam Robert Pawlak, drugi z organizatorów akcji.

Codzienność tych osób często jest bowiem naznaczona samotnością. Wielu od dawna mieszka w DPS-ie, nikt ich nie odwiedza. Piszą o tym wprost w listach do św. Mikołaja, widzą to także pracownicy domów pomocy.

— Spośród 100 naszych podopiecznych 20 osób jest odwiedzanych regularnie, nie tylko w święta, imieniny czy urodziny — mówi siostra Joanna Rękas ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Marii Panny Niepokalanie Poczętej. Mniej więcej tyle samo osób wraca do domu na święta.

Wielu podopiecznych z własnej woli wybiera, że chce w DPS-ie — to dla nich azyl, czują się tu bezpiecznie, mają zapewnioną opiekę i towarzystwo. Nie są pozostawieni sami sobie.

Siostra Joanna podziękowała pracownikom DPS-u, którym opiekuje się jej zgromadzenie, za to, że mimo dnia wolnego, przyjdą i spędzą wigilię razem. To tam w czwartek, 4 grudnia miało miejsce rozpoczęcie akcji i wręczenie pierwszych prezentów od św. Mikołaja. Podopieczni z niecierpliwością oczekiwali jego wizyty.

— Bardzo czekali, już od godziny 10.30, choć wiedzieli, że ma przyjść koło południa — mówi siostra Joanna. Jak dodaje, wielką radością jest dla nich to, że ktoś spełnił ich marzenie — dostają to, o co prosili — oraz że jest to prezent przygotowany przez konkretne osoby. — To, że ktoś o nich pomyślał, jest dla nich najważniejsze — podkreśla.

Słodycze, ciepłe skarpety i świąteczny kubek. Ich marzenia nie są wielkie

"Mam już 91 lat, ale w sercu nadal czuję się jak dziecko, które czeka na twoje odwiedziny. Z roku na rok trudniej mi chodzić, ale wciąż lubię patrzeć na światełka i słuchać kolęd. Wtedy czuję, że magia świąt naprawę istnieje" — pisze pani Wiesława. W prezencie chciałaby dostać ciepły sweterek i spodnie dresowe w rozmiarze L.

Pani Urszula (65 l.) prosi św. Mikołaja o krem do twarzy i kubek ze świątecznym motywem, a pan Piotr (60 l.) słodycze i wodę po goleniu. Pani Bożena (88 l.) marzy o ciepłych bamboszach w rozmiarze 39 i pluszowym misiu. Damian (32 l.), który jest osobą z niepełnosprawnością, chciałby podkoszulek z logo Widzewa, którego jest wielkim fanem.

Organizatorów akcji najbardziej zaskoczyła w tym roku prośba o dywan i odkurzacz. Gdy, dopytali podopiecznego, skąd akurat takie życzenie, usłyszeli niezwykłe wieści — poznał pewną panią, z którą postanowili wziąć ślub i "uwić wspólne gniazdko". Ich prośba, jak szepnął nam św. Mikołaj, zostanie spełniona.

Siostra Joanna z kolei trafiła na list, w którym jedna z pensjonariuszek napisała, że chciałaby nauczyć się grać na gitarze. — Ciekawa jestem, jak św. Mikołaj do tego podejdzie — zastanawia się. A czy sama czeka na św. Mikołaja? — Ja po prostu cieszę się ich radością — odpowiada nasza rozmówczyni.

Akcja dostarczania prezentów już ruszyła, wiele marzeń wciąż jednak czeka na spełnienie. Jak przyłączyć się do akcji? Są dwa sposoby.

I Ty możesz zostać św. Mikołajem. Jak to zrobić?

Aby zostać czyimś św. Mikołajem, wystarczy wybrać list opublikowany na stronie akcji w mediach społecznościowych, "zarezerwować" go zostawiając komentarz, a potem w ciągu siedmiu dni przygotować i dostarczyć paczkę do jednego ze wskazanych punktów. Akcję można wspomóc także, wpłacając dowolną kwotę do wirtualnej skarbonki w serwisie pomagam.pl.

/17

- / Fakt.pl

To już 6. edycja akcji "List do Mikołaja z DPSu".

/17

- / Fakt.pl

Listy do Mikołaja napisało w tym roku 1800 osób.

/17

- / Fakt.pl

Siostra Joanna Rękas z Domu Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej przy Kosynierów Gdyńskich w Łodzi.

/17

- / Fakt.pl

Św. Mikołaj wraz ze swoim orszakiem w czwartek, 4 grudnia rozpoczął rozdawanie prezentów.

/17

- / Fakt.pl

Rozpoczęcie akcji w Domu Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej w Łodzi.

/17

- / Fakt.pl

Siostra Joanna Rękas z Domu Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej przy Kosynierów Gdyńskich w Łodzi.

/17

- / Fakt.pl

Pierwsze prezenty trafiły do podopiecznych DPS-ów już w czwartek, 4 grudnia.

/17

- / Fakt.pl

Prezenty dla podopiecznych łódzkiego DPS-u.

/17

- / Fakt.pl

Prezenty dla podopiecznych łódzkiego DPS-u.

/17

- / Fakt.pl

Św. Mikołaj wraz ze swoim orszakiem w czwartek, 4 grudnia rozpoczął rozdawanie prezentów.

/17

- / Fakt.pl

Św. Mikołaj wraz ze swoim orszakiem w czwartek, 4 grudnia zawitał do DPS-u przy ul. Kosynierów Gdyńskich w Łodzi.

/17

- / Fakt.pl

Prezenty dla mieszkańców łódzkiego DPS-u.

/17

UM Łódź / Materiały prasowe

Pierwsze prezenty trafiły do już mieszkańców łódzkiego DPS-u.

/17

UM Łódź / Materiały prasowe

Św. Mikołaj wraz ze swoim orszakiem w czwartek, 4 grudnia zawitał do DPS-u przy ul. Kosynierów Gdyńskich w Łodzi.

/17

UM Łódź / Materiały prasowe

Św. Mikołaj wraz ze swoim orszakiem w czwartek, 4 grudnia zawitał do DPS-u przy ul. Kosynierów Gdyńskich w Łodzi.

/17

UM Łódź / Materiały prasowe

Pierwsze prezenty trafiły do już mieszkańców łódzkiego DPS-u.

/17

UM Łódź / Materiały prasowe

Pierwsze prezenty trafiły do już mieszkańców łódzkiego DPS-u.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło