SOS z podejrzanego rosyjskiego statku. Trwa przeszukanie pokładu

3 tygodni temu 23

Data utworzenia: 21 grudnia 2025, 15:22.

Rosyjski statek Adler, objęty sankcjami USA i UE, utknął u wybrzeży Szwecji po zgłoszeniu awarii silnika. Na pokład weszły służby celne, straż przybrzeżna i policja. Sprawą zajmuje się także kontrwywiad.

Frachowiec Adler u wybrzeży Szwecji. Służby kontrolują jednostkę z listy sankcyjnej.
Frachowiec Adler u wybrzeży Szwecji. Służby kontrolują jednostkę z listy sankcyjnej. Foto: Johan Nilsson/TT News Agency / Reuters

Frachtowiec Adler zakotwiczył na wodach Szwecji, północnie od cieśniny Sund. Oficjalnie to statek towarowy, jednak jego armator od lat pojawia się w doniesieniach o transportach uzbrojenia. Cel rejsu i ładunek pozostają nieznane.

Wejście służb na pokład rosyjskiego frachtowca

Jednostka Adler wypłynęła w połowie tygodnia z portu Bronka pod Petersburgiem. W nocy z piątku na sobotę (19/20 grudnia) statek nadał sygnał SOS, zgłaszając awarię silnika, po czym zakotwiczył w pobliżu Höganäs w południowej Szwecji. Frachtowiec znajduje się obecnie na wodach pomiędzy Nyhamnsläge a Lerhamn, na północ od cieśniny Sund.

Na pokład weszli funkcjonariusze szwedzkiej służby celnej, straży przybrzeżnej oraz policji. Jak przekazano, niedzielna operacja przebiega spokojnie. W działania włączono również agencję kontrwywiadu SAPO oraz prokuraturę. Szwedzkie władze nie podają, jaki ładunek znajduje się na statku ani do jakiego portu zmierzał Adler. Informacje te pozostają niejawne.

Statek i armator na listach sankcyjnych

Oficjalnie Adler figuruje jako zwykły statek towarowy. Jak podaje "Sydsvenskan", jednostka należy jednak do firmy M Leasing LLC, objętej sankcjami zarówno przez Stany Zjednoczone, jak i Unię Europejską.

— Wiemy, że statek i jego właściciel znajdują się na listach sankcji kilku krajów, ponieważ wcześniej podejrzewano go o transport materiałów wojennych — poinformował Martin Höglund, rzecznik szwedzkiej służby celnej.

Portal svd.se oraz ukraiński wywiad wskazywały wcześniej, że Adler w 2018 r. miał przewozić rakiety do Chin, a inne jednostki tego samego armatora transportowały z Korei Północnej do Rosji amunicję przeznaczoną do użycia w wojnie przeciwko Ukrainie.

Wcześniejsze incydenty i działania władz

Szwedzkie media przypominają, że we wrześniu portugalskie władze odmówiły Adlerowi wejścia do portu z powodu sankcji. Statek został wówczas odholowany do Algierii. Portugalskie media informowały, że podejrzewano transport broni dla rosyjskich najemników działających w Afryce.

Zaledwie dziesięć dni temu bliźniacza jednostka o nazwie Lady Maria również zgłosiła problemy z silnikiem w pobliżu południowego wejścia do cieśniny Öresund. Po kilku godzinach rejs został wznowiony, a statek był eskortowany przez straż przybrzeżną. W przypadku Adlera szwedzkie służby podkreślają, że działania mają związek z ryzykiem działalności hybrydowej lub nielegalnego handlu bronią, na co zwrócił uwagę reporter SVT John Granlund.

Źródła: sydsvenskan.se, svd.se, SVT

Nagły atak na rosyjski tankowiec. Tureckie służby potwierdzają incydent

Wstrząsający raport. Oni potajemnie dostarczają Rosji paliwo. "Zagrożenie rośnie"

Tajne akta dronów! Ślady prowadzą do rosyjskich okrętów

Przeczytaj źródło