Maryna Gąsienica-Daniel pokazuje, że jest w wysokiej dyspozycji. W pierwszych tegorocznych zawodach Pucharu Świata w Kranjskiej Gorze spisała się dobrze obu zjazdach, dzięki czemu była nawet liderką rywalizacji. Jednak inne zawodniczki też pokazały klasę, przez co ostatecznie reprezentantka Polski znalazła się poza podium.
zrzut ekranu z Eurosportu
Maryna Gąsienica-Daniel zakończyła 2025 r. zajęciem piątego miejsca w zawodach slalomu giganta w austriackim Semmering. A wydawało się, że jeszcze lepiej pójdzie jej w pierwszych noworocznych zawodach, w słoweńskiej Kranjskiej Gorze.
Zobacz wideo To jest najlepsza praca. "Gadam o 22 gościach i mi za to płacą"
Maryna Gąsienica-Daniel walczyła o zwycięstwo w Pucharze Świata w Kranjskiej Gorze
Już pierwszy przejazd pokazał, że reprezentantka Polski może być w czołówce. Pokonała trasę w ciągu 1:02,85, co dało jej dziewiąte miejsce. Do prowadzącej Szwajcarki Camile Rast traciła 1,47 s, a do podium nieznacznie ponad sekundę.
W drugiej serii Gąsienica-Daniel pokazała moc i pokonała trasę w ciągu 58,76 s. - Odpaliła swoje zakopiańskie rakiety - stwierdził komentator Eurosportu, a Polka była liderką. Jednak jej rywalki też pokazały wielkie umiejętności.
Maryna
Pierwsza błysnęła Sara Hector, której końcowy czas wyniósł 2:00,59, czyli o sekundę i dwie setne lepiej od reprezentantki Polski. A za moment Julia Scheib, liderka klasyfikacji generalnej PŚ przebiła Szwedkę o 0,30 s i objęła prowadzenie.
Austriaczka utrzymała je niemal do końca - przebiła ją dopiero Rast, która oba zjazdy pokonała w 2:00,09. Podium uzupełniła Paula Moltzan z czasem 2:00,56, natomiast Gąsienica-Daniel ostatecznie zajęła siódme miejsce.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 tydzień temu
12





English (US) ·
Polish (PL) ·