Rosjanie potwierdzili. Użyli rakiet Oriesznik przeciwko Ukrainie. "Cele uderzenia zostały osiągnięte"

19 godziny temu 7

Moskwa potwierdziła użycie w ataku na Ukrainę rakiety Oriesznik. Rosyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło, że był to odwet za rzekomy ukraiński atak na rezydencję Władimira Putina. "Używa rakiety balistycznej średniego zasięgu (IRBM) w pobliżu granic UE i NATO w odpowiedzi na własne halucynacje - to prawdziwie globalne zagrożenie. I wymaga globalnej reakcji" - stwierdził szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.

Skutki ataków Rosjan na Ukrainę Fot. REUTERS/State Emergency Service Of Ukraine

Rosja użyła Oriesznika przeciwko Ukrainie

9 stycznia rosyjski resort obrony przekazał, że "Siły Zbrojne Rosji przeprowadziły zmasowany atak z użyciem precyzyjnej broni dalekiego zasięgu (...), w tym mobilnego lądowego rakietowego kompleksu średniego zasięgu Oriesznik, a także uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych". Celami ataku były "obiekty o krytycznym znaczeniu na terytorium Ukrainy". Jak dodano, "cele uderzenia zostały osiągnięte. Trafione zostały obiekty produkujące bezzałogowe statki powietrzne, które były wykorzystywane podczas ataku terrorystycznego, a także elementy infrastruktury energetycznej zapewniające funkcjonowanie ukraińskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego". 

Ukraina ws. ataku

O tym, że Rosjanie uderzyli w cele zlokalizowane w rejonie Lwowa, w pobliżu polskiej granicy, jako pierwsze poinformowały ukraińskie serwisy internetowe. Później podobną informację podali prokremlowscy blogerzy. Mer Lwowa Andrij Sadowy napisał, że być może w rejonie miasta eksplodował Oriesznik, ale, jak dodał, "tę kwestię wyjaśnią wojskowi". Później dowództwo zgrupowania "Zachód" ukraińskich Sił Zbrojnych poinformowało, że Rosjanie przeprowadzili atak z wykorzystaniem rakiet balistycznych. "Obiekt poruszał się z prędkością około 13 tysięcy kilometrów na godzinę" - można przeczytać w komunikacie ukraińskich wojskowych. Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy Jurij Ihnat uściślił, że rakieta została wystrzelona z kosmodromu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim. Celem uderzenia rakietowego w rejonie Lwowa były magazyny paliwa. 

Rosja o "ataku na rezydencję Putina"

Przypomnijmy, Kreml nie ma żadnych dowodów, że ukraińskie wojska próbowały przeprowadzić zamach na rosyjskiego dyktatora. W ocenie niezależnych komentatorów Rosja usiłuje takimi oskarżeniami zdyskredytować Ukrainę w oczach zachodnich sojuszników i tym samym storpedować proces pokojowy. "Absurdem jest, że Rosja próbuje usprawiedliwiać ten atak pozorowanym 'atakiem na rezydencję Putina', który nigdy nie miał miejsca. Kolejny dowód na to, że Moskwa nie potrzebuje żadnych prawdziwych powodów do terroru i wojny. Putin używa rakiety balistycznej średniego zasięgu (IRBM) w pobliżu granic UE i NATO w odpowiedzi na własne halucynacje - to prawdziwie globalne zagrożenie. I wymaga globalnej reakcji" - skomentował działania Rosji szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło