Reprezentant Polski zniknął na kilka dni. Klub zdecydował ws. jego przyszłości

1 tydzień temu 15

Nieobecność Mateusza Bogusza na pierwszych treningach Cruz Azul odbiła się w Meksyku szerokim echem. Tamtejsze media podkreślają, że Polak być może chciał dać do zrozumienia, iż nie jest zadowolony ze swojej obecnej sytuacji w klubie. Były piłkarz Los Angeles FC nie należy do ulubieńców trenera Nicolasa Larcamona. Pojawiały się już nawet pogłoski, że Bogusz po blisko roku gry w Meksyku wróciłby najchętniej do Europy.

Zobacz wideo Kosecki znalazł winnego swojego wstydliwego wypadku: Coś czuję, że to ty mi te spodenki poluźniłeś

Bogusz odejdzie? Jedna z opcji szybko upadła

"Ze względu na wysoki koszt i wypłatę wynagrodzenia Bogusza nie można "zamrozić" ani zesłać do drużyny U-21. Trzeba spróbować go przynajmniej wypożyczyć - napisał na platformie X dziennikarz Carlos Cordova ws. polskiego pomocnika.

Słowa Cordovy pokazują, że Cruz Azul naprawdę myśli o transferze. Fabian Reyes podał z kolei, że klub wykazał już konkretne plany. Jest bowiem zainteresowany Agustinem Palavecino z zespołu Club Necaxa. 26-latek chce zmienić otoczenie, a w całą transakcję miałby zostać włączony także Bogusz. 

Club Necaxa - według Reyesa - nie zamierza jednak zakontraktować pięciokrotnego reprezentanta Polski. Ich uwagę przykuło dwóch innych pomocników.

"Cruz Azul wciąż prowadzi negocjacje w sprawie Argentyńczyka (Palavecino - przyp. red.). Zaoferowali Mateusza Bogusza, ale Necaxa chce tylko 8 milionów dolarów. W zamian Rayos zażądali Erika Liry lub Charly'ego Rodrigueza" - podkreślił Reyes na platformie X.

Zachwyt w Los Angeles i kłopoty w Meksyku

Bogusz został piłkarzem Cruz Azul 25 stycznia 2025 roku. Przeszedł do meksykańskiego klubu z Los Angeles FC, gdzie zachwycał wielu kibiców swoją postawą. Po udanym okresie gry na boiskach MLS sporo fanów futbolu przewidywało, że przeniesie się do zespołu z Europy. Tak się jednak nie stało.

W Cruz Azul Bogusz rozegrał dotychczas 39 meczów - strzelił trzy gole i zanotował siedem asyst (dane z serwisu Transfermarkt). 

Przeczytaj źródło