Prezes IBRiS o zmianach w polskiej polityce. „Obserwujemy zaczątek nowych podziałów”

1 tydzień temu 14

Założyciel IBRiS Marcin Duma pojawił się w programie „Najważniejsze pytania” w Polsat News. Jego zdaniem rok 2026 jest początkiem sporych przemian w polskiej polityce.

Jako prezes Fundacji prezes Fundacji Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS, Marcin Duma wypowiedział się ogólnie na temat polskiej polityki w nowym roku. – Dzisiaj obserwujemy pewien zaczątek nowych podziałów. Bo to jak sobie przejrzymy ostatnie dwie dekady, to takim głównym podziałem były siły polityczne, które obsługiwały zwycięzców transformacji i tych, którzy powiedzieli: my się zaopiekujemy tymi, którzy w tej transformacji sobie nie poradzili – zaczął.

Szef IBRiS: Polacy mówią o wartościach, ale głosują pragmatycznie

Jego zdaniem Prawo i Sprawiedliwość straciło sporo poparcia przez szok inflacyjny, a nie przez nieudaną reformę wymiaru sprawiedliwości. – U podstaw mamy te czynniki dobrobytu, ekonomiczne. Niekoniecznie chodzi o gospodarkę jako całość, bo PKB ma tę wadę, że trudno się je wkłada do garnka. Dużo lepiej wkłada się rzeczy, które kupujemy za realne pieniądze, a nie za wzrost gospodarczy – wyjaśniał

Jako szef sondażowni zauważał też, że Polacy chętnie podkreślają przy swoich wyborach politycznych kwestie wartości, natomiast ostatecznie górę biorą sprawy materialne. – Opowiadając o naszych pragnieniach, dużo chętniej używamy języka ideowego, a nie rozmowy o pieniądzach – podkreślał. – U nas jest to takie niegodne, nie wypada – tłumaczył.

Marcin Duma: Polska polityka ma być ambitna

Według Dumy, Polacy będą oczekiwać od rządzących polityki nakierowanej na rozwój, a nie tylko trwanie. – Mamy świadomość, że Polska jest dzisiaj w innym miejscu, że dorośliśmy, że jesteśmy krajem o zupełnie innym ciężarze gatunkowym i potrzebujemy pewnych desygnatów tego miejsca, które już zajęliśmy – mówił. Wskazał, że CPK (Port Polska) i elektrownia atomowa są takimi inwestycjami.

Jak zauważał, PiS stracił pole manewru, kiedy obywatele mocniej odczuli pozytywną zmianę w Polsce. – Donald Tusk ma większe szanse na to, żeby spróbować przedłużać tę władzę, niż to jeszcze wyglądało w pierwszej połowie roku. I to możemy sobie dosyć jasno powiedzieć. Paradoks polskiego rynku wyborczego polega na tym, że (...) okazuje się, że Prawo i Sprawiedliwość straciło. Bo być może jest tak, że Prawo i Sprawiedliwość tych wyborów nie wygrało. Wygrał je Karol Nawrocki, a Prawo i Sprawiedliwość te wybory jednak przegrało – stwierdzał.

Czytaj też:
Morawiecki będzie łowił posłów koalicji rządzącej? Petru ostrzega przed „przebierańcem”
Czytaj też:
Bosak: Amerykanie już nie są w stanie wygrać. Zapłaci za to cenę cały świat zachodni

Przeczytaj źródło