Policja reaguje na doniesienia o gwałcie w swoich szeregach. "Zawsze po stronie ofiary"

14 godziny temu 6

Do gwałtu na młodej policjantce miało dojść w nocy z piątku na sobotę (2/3 stycznia) około godz. 2.00 w nocy. Według ustaleń prokuratury i Komendy Stołecznej Policji oficer, dowódca jednej z kompanii, miał wykorzystać seksualnie funkcjonariuszkę, będąc pod wpływem alkoholu.

"Mając na względzie dbałość o rzetelny przekaz informacji, zwłaszcza w tak ważnej sprawie, jak prawidłowe funkcjonowanie procedur w Policji, informujemy, że czynności na terenie OPP w Warszawie zostały podjęte natychmiast po otrzymaniu przez dyżurnego OPP zgłoszenia, tj. o 5.30" — napisała w piątek na portalu X Komenda Główna Policji.

Zaznaczono, że przed zgłoszeniem dyżurnemu przełożeni nie mieli informacji, że doszło do popełnienia przestępstwa, ani że na terenie OPP w Warszawie, wbrew przepisom wewnętrznym, funkcjonariusze mieli pić alkohol.

Piaseczno. Skandal w policji, są nowe informacje

"Zgodnie z procedurami niezwłocznie powiadomieni zostali: zastępca dowódcy OPP w Warszawie, naczelnik wydziału psychologów KSP, będący w dyżurze zastępca Komendanta Stołecznego Policji, dyżurny KSP, wydział kontroli KSP, zastępca KPP w Piasecznie, BSWP oraz Prokuratura Rejonowa w Piasecznie" — podała KGP.

W zamieszczonym komunikacie KGP wskazała, że oskarżony o gwałt został przewieziony na teren OPP w Warszawie po godz. 7, pozostawał do dyspozycji prokuratury, aż do chwili jego formalnego zatrzymania, tj. o godz. 14.45, które nastąpiło po zakończeniu czynności procesowych realizowanych z pokrzywdzoną.

"Bezpośrednio po zdarzeniu, do którego doszło ok. godz. 3.30, (mężczyzna — PAP) udał się do miejsca swojego zamieszkania, co było możliwe, ponieważ poza uczestnikami nikt o zdarzeniu nie wiedział" — wyjaśniła KGP.

Czytaj też: Jest kolejne oświadczenie w sprawie gwałtu w szeregach policji. "Priorytetem dobro policjantki"

Przekazano, że od samego początku, zarówno pokrzywdzonej, jak i rodzinie oskarżonego udzielono pomocy psychologicznej, a czynności podjęte przez piony kontrolne KSP i KGP trwają, natomiast "z całą pewnością stwierdzić należy, że wszystkie procedury przewidziane w tego typu sytuacjach zadziałały niezwłocznie". Jak podkreślono, choć oskarżony mężczyzna dotychczas sam nosił mundur, to "policja zawsze będzie stać po stronie ofiary".

" [...] dlatego nie było żadnych wątpliwości i także postępowanie w związku z wydaleniem tego funkcjonariusza z naszej formacji zostało wszczęte w trybie pilnym" — zaznaczyła KGP.

Czytaj też: Gwałt na młodej policjantce. Warszawska Prokuratura Okręgowa przejmuje śledztwo

W Piasecznie pijany dowódca z oddziałów prewencji policji w Warszawie miał 3 stycznia br. na terenie jednostki zgwałcić młodą policjantkę. Funkcjonariusz usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej. Został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i aresztowany.

Kontrole w jednostce zarządzili komendanci główny i stołeczny. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA.

Do sprawy odniósł się w czwartek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. — Nie ma zamiatania sprawy pod dywan i to jest bardzo dobra informacja przede wszystkim dla obywateli. Bez względu na to, kto jakie stanowisko zajmuje, czy jest w mundurze, czy jest w służbach, czy jest Kowalskim, który popełnia przestępstwa — wszyscy jesteśmy równi wobec prawa — powiedział minister sprawiedliwości w Polsat News.

Czytaj też: Młoda policjantka miała zostać zgwałcona. Jest pierwsza dymisja po wybuchu afery

Zdaniem Waldemara Żurka "system zadziałał". — Oczywiście dramatem jest to, że w takim miejscu, wśród ludzi, którzy powinni przestrzegać prawa, dzieją się takie rzeczy, ale ja, jako były sędzia, zawsze mówię: czekajmy na wyrok — dodał.

W czwartek KSP poinformowała o odwołaniu zastępcy dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie z zajmowanego stanowiska "w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy".

Tego samego dnia wdrożone zostało postępowanie w kierunku zwolnienia z zajmowanego stanowiska dowódcy plutonu ze stanu IX Kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, mającego uczstniczyć 3 stycznia w spotkaniu połączonym ze spożywaniem alkoholu na terenie jednostki policji. To mężczyzna, z którym miał pić alkohol policjant podejrzany o gwałt.

Zatrzymany w sobotę policjant usłyszał zarzut zgwałcenia funkcjonariuszki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. Do gwałtu miało dojść na terenie warszawskiego oddziału prewencji policji w Piasecznie. W poniedziałek został aresztowany na trzy miesiące.

Podejrzanym jest dowódca w stopniu komisarza. Miał się dopuścić gwałtu, będąc pod wpływem alkoholu. Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa. Mężczyźnie grozi od dwóch do 15 lat więzienia.

Źródło: PAP, X/ Fakt.pl

Kaczyński zabiera głos w sprawie skandalu w Piasecznie. "Gwałt na policjantce?"

Przeczytaj źródło