Oszałamiająca pensja dla żony Karola Nawrockiego. Aż tyle mogłaby dostać

4 dni temu 8

Do Sejmu wpłynęła petycja obywatelska w sprawie pensji dla żon prezydentów Polski. Żoną obecnie urzędującego prezydenta jest Marta Nawrocka. Jak wyliczono, przez czas trwania kadencji Karola Nawrockiego jego żona mogłaby dostać naprawdę duże pieniądze. Jak twierdzą autorzy petycji, to wynagrodzenie "miałoby charakter rekompensaty".

Do Sejmu wpłynęła petycja, której autorzy proponują wypłacanie świadczenia małżonkom prezydentów w związku z zawieszeniem lub zakończeniem działalności zawodowej - podaje e "Fakt". Kwota świadczenia miałaby być równa wysokości średnich miesięcznych zarobków z ostatnich 12 miesięcy przed objęciem przez prezydenta urzędu.

Na czas trwania kadencji prezydenta RP

Od dawna trwa dyskusja na temat pieniędzy dla pierwszej damy. Żony prezydentów rezygnują z pracy zawodowej i wspierają mężów w reprezentowaniu Polski oraz prowadzą działalność charytatywną. Za swoją pracę nie dostają wynagrodzenia. Powstał więc pomysł, by to zmienić. "Miałoby charakter rekompensaty, nie wynagrodzenia urzędowego i przysługiwałoby wyłącznie na czas trwania kadencji prezydenta RP" - przekazali autorzy petycji, cytowani przez "Fakt". Petycją zajmą się teraz posłowie.

Tyle mogłaby dostać Marta Nawrocka

Marta Nawrocka pracowała przez 18 lat jako funkcjonariuszka Służby Celnej, a następnie Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) w Pomorskim Urzędzie Celno-Skarbowym w Gdyni. Jak napisał "Fakt", zgodnie z obowiązującymi przepisami na tym stanowisku zarabia się od 5,5 tys. zł do 9,3 tys. zł brutto. To wynagrodzenie zasadnicze. Zakładając, że jej pensja mieściła się w górnych widełkach, w trakcie jednej kadencji Karola Nawrockiego mogłaby otrzymać ok. pół miliona złotych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło