Niektóre kosmetyki znikną z półek. Sprawdź, czy ich używasz i sobie szkodzisz

7 godziny temu 15
ZIZOO.PL
Czas wszystko weryfikuje, w tym... substancje stosowane w kosmetykach. Niektóre ich dawki, kiedyś tolerowane, zostają jednak uznane za szkodliwe dla zdrowia. Tak właśnie stało się ze składnikami, na które od maja tego roku Unia Europejska wprowadza ostrzejsze limity. Zobacz, czy masz je w swoich kosmetykach. To musi być dziwne uczucie, gdy używasz produktu od dłuższego czasu, a potem ten znika z półek i nie możesz go dostać. I to nie dlatego, że zainteresowanie przekroczyło najśmielsze oczekiwania i popyt przewyższył podaż, ale dlatego, że okazał się on... toksyczny. Jednym słowem, stosowałeś coś, co zostało zakazane. Takiego nieprzyjemnego odkrycia mogą wkrótce dokonać osoby kupujące niektóre kosmetyki. 1 maja 2026 roku wejdą w życie zaostrzone przez Unię Europejską przepisy dotyczące tych produktów. Obniżą one maksymalne dopuszczalne stężenia wybranych substancji. Jeśli producenci nie zmienią składu, to kosmetyki zostaną wycofane ze sprzedaży. Jakie kosmetyki mogą być potencjalnie szkodliwe? Przejrzyj swoją szafkę w łazience albo kosmetyczkę i wczytaj się dokładnie w etykiety swoich kosmetyków. Ewentualnie wpisz nazwę preferowanego produktu w wyszukiwarkę i najlepiej odwiedź stronę jego producenta – tam zapoznaj się ze szczegółowo rozpisanym składem. Co powinno wzbudzić twój niepokój? Jeśli w zawartości twoich ulubionych kosmetyków pielęgnacyjnych, perfum czy produktów przeznaczonych do higieny jamy ustnej znajdziesz salicylan heksylu, srebro czy o-fenylofenol, to niech zapali się w twojej głowie czerwona lampka. To właśnie dla tych substancji Unia wprowadza rygorystyczne limity. Podstawą nowych regulacji jest rozporządzenie Komisji (UE) 2026/78 z 12 stycznia 2026 roku. Zawiera ono nie tylko limity, ale także warunki stosowania tych substancji, co oznacza, że w niektórych produktach w ogóle nie będą mogły być obecne, a w innych tylko w określonych stężeniach. Dlaczego te substancje znalazły się na czarnej liście? Salicylan heksylu z grupy estrów jest powszechnie stosowany w perfumach i kosmetykach do kąpieli jako składnik zapachowy. Występuje jako bezbarwna ciecz o słodkim i kwiatowym aromacie. Z niektórych produktów zniknie całkowicie, a w innych jego dopuszczalne stężenia zostaną zróżnicowane. Pierwiastka srebra nikomu chyba nie trzeba specjalnie przedstawiać. W przemyśle kosmetycznym wykorzystuje się go jako barwnik lub składnik antybakteryjny. Nowymi limitami zostaną objęte srebro sproszkowane, masywne i nano. W niektórych zastosowaniach zostaną one całkowicie zakazane. Z kolei o-fenylofenol to biały, stały związek organiczny o właściwościach antyseptycznych i przeciwgrzybicznych. W kosmetykach znalazł zastosowanie jako środek konserwujący. Nowe unijne przepisy zaostrzają dopuszczalne stężenie także jego soli. Ma on zniknąć z produktów doustnych i mających kontakt z drogami oddechowymi. Wszystkie te trzy substancje zostały sklasyfikowane jako CMR na podstawie ostatnich ocen naukowych odnoszących się do wpływu kosmetyków na zdrowie konsumentów. Taka klasyfikacja oznacza, że mogą być potencjalnie rakotwórcze, mutagenne lub szkodliwe dla rozrodczości człowieka. Nowe przepisy UE dotyczące kosmetyków będą obowiązywać od 1 maja 2026. Producenci mają już zatem niewiele czasu, by przyjrzeć się składom produktów i zmienić receptury. Jeśli tego nie zrobią, ich kosmetyki zostaną wycofane z obrotu. Szczegółowe limity i warunki stosowania określonych substancji znajdziecie w załącznikach do rozporządzenia zmieniającego unijne prawo kosmetyczne.
Przeczytaj źródło