Jeremy Sochan ma ogromne problemy z grą w San Antonio Spurs. Kolejnym ciosem dla reprezentanta Polski był mecz NBA z Indianą Pacers, wygrany przez jego zespół 123:113. Jednak w mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy dotyczących sytuacji 22-latka. Być może sprawa ma drugie dno, na co wskazywałby pewien kadr telewizyjny.
zrzut ekranu z https://x.com/SpursReporter/status/2007265370680471558
Jeremy Sochan utkwił w głębokiej rezerwie San Antonio Spurs. Jego kłopoty zaczęły się od fazy play-off NBA Cup, gdzie wszystkie trzy mecze przesiedział na ławce. Potem zaczął grać w kratkę - wystąpił w dwóch spotkaniach (kolejno 16 i 11 minut), dwa kolejne spędził wśród zmienników, następnie zagrał dwukrotnie (dwie i pięć minut) i znów spędził dwie potyczki w rezerwie. Przełomu nie przyniósł sobotni mecz z Indianą Pacers, finalistami poprzedniego sezonu NBA (przegrali 3-4 z Oklahomą City Thunder).
Zobacz wideo Kto jest najlepszym komentatorem? "Ktoś powie, że Pełka, ktoś, że Święcicki, ktoś, że ja. Każdy ma rację"
San Antonio Spurs pokonali Indianę Pacers. Jeremy Sochan tylko patrzył
Teksańczycy nieznaczne przegrali pierwszą kwartę (30:31), ale w drugiej przeprowadzili skuteczną kontrofensywę i wyszli nawet na 15-punktowe prowadzenie, a na koniec wygrywali 71:58. Początek trzeciej odsłony to dalsze popisy gości (19 pkt różnicy na ich korzyść), którzy z czasem osłabli i prowadzili już tylko 93:85.
Jednak w ostatniej kwarcie Spurs wrzucili wyższy bieg i byli nawet o 17 pkt do przodu, aby ostatecznie wygrać spotkanie 123:113. Ich najlepszymi strzelcami byli De'Aaron Fox (24 pkt) i Dylan Harper (22 pkt), u gospodarzy najskuteczniejszy był Pascal Siakam (23 pkt). A Sochan ponownie nie dostał ani sekundy od trenera Mitcha Johnsona (tak samo jak Bismack Biyombo i Jordan McLaughlin).
Jeremy Sochan znów pominięty w San Antonio Spurs. W sieci zawrzało
Dla polskiego koszykarza był to trzeci z rzędu i ósmy z ostatnich dwunastu meczów bez wejścia na parkiet. Nie umknęło to uwadze kibiców, którzy w mediach społecznościowych wyrażali opinie dotyczące absencji 22-latka.
Zobacz także: Gortat nie mógł już wytrzymać. "I to ja jestem, ku***, antypolakiem"
"Sochan to tak naprawdę jedenasty zawodnik w tej drużynie. Ciekawe, co Spurs z nim zrobią, gdy nadejdzie koniec okresu transferowego. Czas na Cartera Bryanta!", "Jak źle Sochan radzi sobie na treningach, skoro Carter Bryant dostaje tyle minut?", "Część mnie uważa, że Vassell i Sochan powinni odejść, ale podobają mi się przebłyski wielkości, które widzę w Vassellu. Po prostu nie jest to spójna forma. Poza tym Bryant potrzebuje powtórek w G League" - czytamy. Choć nie wszyscy byli tak krytyczni.
"Z całym szacunkiem dla naszych chłopaków, ale Harrison Barnes, Kelly Olynyk, Julian Champagnie i Bryant mają łącznie 4/24 rzuty za 3 punkty, ale Sochan nie może wejść na parkiet z powodu swojej skuteczności? W taką noc równie dobrze możemy pozwolić mu grać, więc oczywiście nie chodzi tylko o jego skuteczność. Dzieje się coś o wiele ważniejszego" - ocenił jeden z nich.
Być może chodzi o kwestie zdrowotne. "Ekipa telewizyjna Pacers podkreśliła, jak silny jest zespół Spurs, zwracając uwagę na to, że Sochan, dziewiąty wybór w drafcie z uczelni Baylor, ostatnio nawet nie dotknął parkietu. Następnie kamery uchwyciły go na ławce rezerwowych z lodem na kolanie" - zauważył jeden z użytkowników, dodając krótkie nagranie. A inny kibic podsumował: "Sochan wciąż jest dobrym kolegą z drużyny. Nadal kibicuje swoim chłopakom na ławce rezerwowych. Niech zagra!".
Jeremy Sochan w tym sezonie NBA notuje średnio 5 punktów; 3,1 zbiórki oraz 1,2 asysty na spotkanie. Być może poprawi te liczby w domowym spotkaniu San Antonio Spurs z Portland Trail Blazers, zaplanowanym na niedzielę 4 stycznia (czasu polskiego).
Aktualnie drużyna z Teksasu ma bilans 25-9, co daje jej drugie miejsce w Konferencji Zachodniej. Prowadzą broniący tytułu Oklahoma City Thunder z bilansem 30-5.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 tydzień temu
12





English (US) ·
Polish (PL) ·