Naval ocenił spektakularną akcję USA. "Wykorzystano zagłuszenie elektroniczne"

1 tydzień temu 16

Data utworzenia: 4 stycznia 2026, 13:05.

Były żołnierz GROM i pisarz Paweł Mateńczuk ps. Naval w rozmowie z "Faktem" skomentował spektakularną akcję amerykańskich sił specjalnych w Wenezueli. — Samo wysadzenie drzwi i pojmanie poszukiwanego to ostatni rozdział. Przecież widzieliśmy na nagraniach, jak ciężkie Chinooki lecą na miejsce nad Caracas, gdy wciąż było słychać eksplozje — komentował.

Były żołnierz GROM i pisarz Paweł Mateńczuk ps. Naval ocenił spektakularną akcję ujęcia Nicolasa Maduro przez wojska USA. Foto: @RapidResponse47/X/Reuters, @AllegedlyDrew/X, Forumgwiazd / Forum

Po upływie ponad doby od ataku Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę wiemy coraz więcej o szczegółach akcji amerykańskich sił specjalnych w Caracas. Za jej przeprowadzenie odpowiadała słynna jednostka Delta Force. — Podczas naszej wspólnej pracy nie licytowaliśmy się, która jednostka specjalna jest lepsza. W Iraku to nie miało znaczenia. Jednak to, co szczególnie wyróżnia Delta Force, to ogromny budżet. Jej operatorzy mają dostęp do najnowocześniejszego sprzętu i nowinek technologicznych, o którym inni mogą tylko pomarzyć — wskazał Paweł Mateńczuk ps. Naval.

Tak pojmano dyktatora Wenezueli. Media ujawniają szczegóły spektakularnej akcji

Według BBC News przygotowania do operacji o kryptonimie "Absolute Resolve" sfinalizowano na początku grudnia po miesiącach skrupulatnego planowania. W ramach przygotowań amerykańscy wojskowi stworzyli m.in. dokładną, pełnowymiarową replikę kryjówki Maduro w Caracas, aby przećwiczyć drogi wejścia.

Po przygotowaniu planu interwencji niespotykanej od czasów zimnej wojny Amerykanie musieli jedynie czekać na optymalne warunki do jego realizacji — zaznaczyła BBC. Pod koniec grudnia prezydent USA Donald Trump wydał zgodę na przeprowadzenie misji, ale postanowiono czekać na lepsze warunki pogodowe, w tym mniejsze zachmurzenie.

Ostatecznie rozkaz Trumpa nadszedł 2 stycznia krótko przed północą w Caracas, co umożliwiło wojsku działanie pod osłoną ciemności. Rozpoczęła się trwająca dwie godziny i 20 minut misja powietrzno-lądowo-morska. Trump śledził jej przebieg na żywo w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie, gdzie towarzyszyli mu dyrektor CIA John Ratcliffe i sekretarz stanu USA Marco Rubio.

USA rozmieściły ponad 150 samolotów, w tym bombowce, myśliwce i samoloty rozpoznawcze. Żołnierze USA zostali ostrzelani, a jeden z ich śmigłowców został trafiony, ale nadal mógł latać. Krótko po rozpoczęciu nalotów o godz. 2.01 w sobotę czasu lokalnego żołnierze dotarli do bazy wojskowej, na której terenie ukrywał się Maduro. Trump opisał ją później jako "fortecę" w sercu Caracas. "Byli w gotowości, czekali na nas. Wiedzieli, że nadchodzimy" — powiedział.

Maduro próbował uciec do kryjówki na terenie bazy. — Próbował dostać się w bezpieczne miejsce, które nie było tak bezpieczne, ponieważ wysadzilibyśmy drzwi w powietrze w jakieś 47 sekund. Dotarł do drzwi, ale nie zdążył ich zamknąć — mówił Trump. O godz. 4.20 czasu lokalnego śmigłowce z Maduro i jego żoną Cilią Flores na pokładzie opuściły terytorium Wenezueli. Niemal dokładnie godzinę później Trump ogłosił wiadomość o schwytaniu wenezuelskiego przywódcy.

Były żołnierz GROM: samo pojmanie poszukiwanego to ostatni rozdział akcji

— Jeśli nie było żadnych strat po stronie amerykańskiej, to był sukces i majstersztyk ze strony militarnej. Przy tego typu operacjach, w których brałem udział m.in. w Iraku, kluczowe jest drobiazgowe przygotowanie. Nad otoczką samego wykonania zatrzymania — w tym przypadku Nicolasa Maduro — pracowało tysiące żołnierzy i ekspertów — podkreślił w rozmowie z "Faktem" były żołnierz GROM i pisarz Paweł Mateńczuk ps. Naval.

Zauważył, że zespół szturmowy musi mieć 100-proc. pewność, że poszukiwana osoba jest w danym miejscu i czasie. — Inaczej negatywne skutki porażki mogą mieć skutki na wiele miesięcy albo i lat. Przed dolotem ekipy dokonującej zatrzymania musi zostać zniszczone to, co stoi na drodze — radary, obrona przeciwlotnicza, działania wywiadu na miejscu — wskazał.

W ocenie eksperta Amerykanie na pewno mieli kretów wewnątrz reżimu Maduro. Podsumował: — Samo wysadzenie drzwi i pojmanie poszukiwanego to ostatni rozdział. Przecież widzieliśmy na nagraniach, jak ciężkie helikoptery Chinook leciały na miejsce nad Caracas, gdy wciąż było słychać eksplozje. Zagłuszanie elektroniczne i wyłączenie prądu zapewne też wykorzystano.

Źródło: Fakt

/9

@RapidResponse47/X/Reuters, @AllegedlyDrew/X, Forumgwiazd / Forum

Były żołnierz GROM i pisarz Paweł Mateńczuk ps. Naval ocenił spektakularną akcję ujęcia Nicolasa Maduro przez wojska USA.

/9

- / Reuters

Podczas akcji USA w Wenezueli.

/9

@AllegedlyDrew / X

Podczas akcji USA w Wenezueli.

/9

Forum Gwiazd / Forum

Były żołnierz GROM i pisarz Paweł Mateńczuk ps. Naval (zdj. archiwalne).

/9

Truth Social / Be&w

Były dyktator Wenezueli Nicolas Maduro po zatrzymaniu.

/9

Jonathan Ernst / Reuters

Prezydent USA Donald Trump (zdj. archiwalne).

/9

- / X

Podczas akcji USA w Wenezueli.

/9

@RapidResponse47/X / Reuters

Były dyktator Wenezueli Nicolas Maduro po zatrzymaniu.

/9

Leonardo Fernandez Viloria / Reuters

Były dyktator Wenezueli Nicolas Maduro (zdj. archiwalne).

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło