Najfajniejsze samochody, jakimi jeździłem w 2025 r. Osiem całkowicie różnych modeli

1 tydzień temu 12
  • W zestawieniu znalazły się aż dwa francuskie modele, i to tej samej marki
  • Pozytywnie zaskoczyło mnie auto pewnej chińskiej marki — takiego modelu jeszcze u nas nie było, szokuje nie tylko ceną
  • Jednego z wybranych modeli już nie kupisz w żadnym europejskim salonie
  • Jest też samochód, który w podstawowej wersji, ale z dodatkami, wyceniono na ponad 900 tys. złotych
  • Najdroższy ma z kolei silnik, który niedługo będzie można oglądać wyłącznie w muzeach motoryzacji
  • Zachęcamy do oddawania głosów w ankiecie, która znajduje się na końcu artykułu
  • Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

SPIS TREŚCI

  1. Renault 5 to stylowe auto do miasta. Nie zawiodłem się
  2. Lexus LC — dziś już nie ma takich samochodów
  3. Mini JCW umilało nawet podróż do biura
  4. Renault Austral to bardzo dobry SUV
  5. MG Cyberster to spore zaskoczenie na plus
  6. BMW M3 Touring to auto dla całej rodziny
  7. Porsche 911 w bazowej wersji Carrera: więcej do szczęścia nie potrzeba
  8. Mercedes-Maybach S 680 onieśmielał. Takie silniki będziemy oglądać w muzeach

Od razu przyznam, że wybór nie był łatwy. Ostatecznie zdecydowałem się na osiem samochodów, które moim zdaniem zasługują na wyróżnienie i którymi jeździłem po polskich drogach, a nie na zagranicznych prezentacjach. Wytypowałem je z różnych powodów: dawania radości z jazdy, wszechstronności, silnika czy wyjątkowości.

Zaznaczam jednocześnie, że nie stosowałem określonych, jednakowych kryteriów. To osobiste zestawienie, a kolejność samochodów nie ma znaczenia. Co istotne nie zawsze najlepsze oceny zbierają najdroższe modele, choć często tak właśnie jest, ponieważ większy budżet pozwala projektantom i inżynierom na znacznie więcej. Mimo to w moim ubiegłorocznym top 8 przetestowanych samochodów znalazły się modele miejskie, rodzinne, sportowe i luksusowe. Jest nawet jedno auto produkcji chińskiej.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Autor Krzysztof Słomski

Przeczytaj źródło