Na twarzach uśmiechy i łzy. Wyjątkowa wigilia mieszkańców Ząbek. W tle wciąż jest tragedia

3 tygodni temu 26

Data utworzenia: 21 grudnia 2025, 14:30.

W sobotę, 20 grudnia, w Ząbkach pod Warszawą pogorzelcy z ul. Powstańców spotkali się przy wspólnym, wigilijnym stole. Był opłatek, wzruszające życzenia i łzy. Dla wielu z nich to pierwszy raz, gdy spojrzeli sobie w oczy, poznali imiona sąsiadów, których do tej pory znali tylko z widzenia. Po raz pierwszy poczuli też, że nie są sami. — Ten wieczór pokazał, że mimo tak ogromnej tragedii potrafimy się zjednoczyć i wzajemnie wspierać — mówi Nikolett Siklósi-Dąbrowska.

Wspólna wigilia pogorzelców w Ząbkach. Tragedia połączyła sąsiadów. Foto: Krzysztof Burski/newspix.pl, Aleksander Majdański / newspix.pl

Emocje, jakie towarzyszyły mieszkańcom, trudno wyrazić w kilku zdaniach. To spotkanie przy wigilijnym stole na pewno pozostanie w ich pamięci.

20 grudnia, już chwilę po godzinie 15, pogorzelcy z Ząbek pojawili się na osiedlu. Na ogrodzeniu zabezpieczającym blok, w którym jeszcze do niedawna mieszkali, zawiesili kolorowe, choinkowe bombki. Ze łzami w oczach spoglądali na zniszczone przez ogień i zalane przez wodę mieszkania, w których jeszcze do niedawna wiedli spokojne życie. Wspomnienia, jakie pozostały po tej ogromnej tragedii, sprawiły, że nadal trudno im mówić o tym bez emocji, bez drżenia głosu.

— Serce mi pęka, jak patrzę na to, co zostało z mojego mieszkania. Mam cichą nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normalności — mówi reporterowi "Faktu" wzruszona mieszkanka.

— Nie jest łatwo. Przykro mi, że tegorocznych świąt nie będę mógł spędzić w swoim mieszkaniu — tłumaczy jeden z lokatorów.

Zjednoczyli się przy wigilijnym stole. Był opłatek, życzenia, łzy

Mieszkańcom nadal ciężko mówić o tym, co ich dotknęło. Spotkanie wigilijne, które zorganizowali wspólnymi siłami, jeszcze bardziej zbliżyło ich do siebie. Na moment budynek szkoły, w którym się spotkali, stał się ich wspólnym domem. Był opłatek i łzy w oczach. Wszyscy składali sobie życzenia z głębi serca. Życzyli sobie powrotu do mieszkań, spokoju, przyszłości bez strachu.

Wśród mieszkańców nie zabrakło także przedstawicieli miasta. Była burmistrz Małgorzata Zysk wraz z radnymi. W trakcie spotkania pojawiły się upominki oraz góra prezentów, które przywróciły dzieciom uśmiech.

Połączył ich pożar. Pogorzelcy z Ząbek jedną wielką rodziną

Dramat, do którego doszło na początku lipca w Ząbkach, zmienił życie wielu rodzinom. W obliczu tej tragedii potrafili mimo to zjednoczyć się, lepiej poznać i połączyć siły. — Ten pożar i ta cała sytuacja bardzo nas połączyły. Wcześniej byliśmy tylko sąsiadami, mijaliśmy się na klatkach, nie wiedząc nawet, kto gdzie mieszka i jak ma na nazwisko. Teraz jest zupełnie inaczej — mówi nam osoba ze wspólnoty.

Blok przy ulicy Powstańców został wprawdzie zabezpieczony, ale nadal pozostaje wyłączony z użytkowania. Lokatorzy nie mogą wrócić do swoich mieszkań. Nie wiedzą, kiedy to się zmieni i ile jeszcze czasu spędzą w niepewności. Wiedzą jednak jedno — nie są już anonimowi dla siebie nawzajem.

Ogień zabrał im dach nad głową, ale dał coś, czego wcześniej nie mieli: wzajemną bliskość, solidarność i poczucie, że nawet w największej tragedii można odnaleźć człowieka obok. A to — jak mówią sami pogorzelcy — jest ten jedyny płomień, którego nie chcą gasić.

Dramat pogorzelców z Ząbek trwa. "Na 90 zł wyceniono remont małego pokoju"

Ta decyzja pogrzebała nadzieje lokatorów z Ząbek. Ale to nie wszystko. Niepokojąca sytuacja z dachem i pogodą

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Mieszkańcy już o godz. 15.00 zebrali się przed blokiem.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Dorośli i dzieci wieszali bombki choinkowe na ogrodzeniu.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Wszyscy mocno zaangażowali się w organizację spotkania, by usiąść razem i poczuć przez chwilę magię świat.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Podczas spotkania wigilijnego mogli się jeszcze lepiej poznać.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Mieszkańcy przy jednym stole.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Każdy przez chwilę mógł poczuć świąteczną atmosferę.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Wszyscy łamali się opłatkiem i składali sobie życzenia.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Nie zabrakło też prezentów dla dzieci.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Ta ogromna tragedia jeszcze bardziej zjednoczyła mieszkańców.

/12

Burski Krzysztof / newspix.pl

Na spotkaniu wigilijnym była obecna burmistrz Małgorzata Zysk.

/12

Aleksander Majdański / newspix.pl

Mieszkańcy bloiku w Ząbkach stracili dorobek życia.

/12

Aleksander Majdański / newspix.pl

Pożar zniszczył ich mieszkania.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło