Data utworzenia: 3 stycznia 2026, 7:43.
Szwajcaria ma nowego bohatera. To 55-letni Włoch Paolo Campolo, mieszkający blisko baru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, gdzie w noc sylwestrową doszło do tragicznego pożaru. Mężczyzna uratował z płomieni co najmniej 20 osób. Sam trafił do szpitala.
Jak podaje PAP, szwajcarskie media przedstawiają mężczyznę jako bohatera. Przebywa on w szpitalu, gdyż dym ciężko podrażnił jego drogi oddechowe. Włoch nie bawił się w klubie, w którym wybuchł ogień. Jednak, kiedy zobaczył płomienie, nie myśląc ani chwili ruszył na pomoc. Chwycił gaśnicę i pobiegł pod ogarnięty pożarem budynek. Tam razem z innymi ratownikami zaczął wyciągać z lokalu uwięzione w nim osoby.
Crans-Montana. Tragiczny pożar w Szwajcarii. Włoch Paolo Campolo bohaterem
Ponieważ dobrze znał to miejsce, od razu skierował się w kierunku tylnego wyjścia. Tam rozgrywała się tragedia. Młodzi ludzie we wszystkich językach wzywali pomocy.
Tam nie można było normalnie wejść, zaledwie metr, dwa od drzwi zaczęliśmy wyłapywać znajdujące się tam osoby i je wyciągać na zewnątrz. Mam przed oczami obraz wielu osób ciężko poparzonych
— powiedział cytowany przez PAP Campolo, który leczony jest obecnie w szpitalu w mieście Sion.
Czytaj też: Tragiczny pożar w Szwajcarii. To kobieta w czarnym kasku zaprószyła ogień?
Jak wyjaśnił, razem z innymi osobami, wyciągnął z płonącego lokalu co najmniej 20 osób. Uratował między innymi narzeczonego córki swojej partnerki. — On jest w szpitalu, chyba w Bazylei — zdradził.
PAP podaje, że dziewczyna uniknęła tragedii, bo zatrzymała się dłużej u swojej matki i, jak dodała, uratowało ją świąteczne ciasto panettone, które postanowiła z nią zjeść.
Campolo zapamiętał, że wiele z wyciągniętych z budynku osób miało ciężko poparzone głowy.
Tragiczny bilans pożaru to około 40 ofiar śmiertelnych i 119 rannych, w tym około stu ciężko. Stan wielu z nich lekarze określają jako krytyczny. W Szwajcarii trwa żałoba narodowa.
Zobacz też:
Mrożące krew w żyłach nagranie z zapory. "Tak narażać dziecko"
/10
X, MAXIME SCHMID / AFP
Mężczyzna sam trafił do szpitala.
/10
- / X
Pożar wybuchł podczas zabawy sylwestrowej.
/10
- / X
Mówi się, że powodem mogły być sztuczne ognie na butelkach z alkoholem.
/10
- / X
Paolo Compolo ma podrażnione od dymu drogi oddechowe.
/10
Mente Cali @MenteCali / X
Ogień strawił klub w Szwajcarii.
/10
Valais Canton Police/Handout / Reuters
Zginęło kilkadziesiąt osób, a ponad 100 zostało rannych.
/10
MAXIME SCHMID / AFP
Trwa śledztwo w sprawie tragicznego pożaru.
/10
MAXIME SCHMID / AFP
Wiele osób zginęło w pożarze klubu.
/10
Denis Balibouse / Reuters
Miejsce tragicznego pożaru.
/10
MAXIME SCHMID / AFP
Na miejscu działały służby.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

1 tydzień temu
18




English (US) ·
Polish (PL) ·