Mieszkasz w bloku z wielkiej płyty? Twoje mieszkanie zacznie nagle tracić na wartości, możesz jednak temu zaradzić

1 dzień temu 7

Bloki z wielkiej płyty, w których wciąż mieszka kilka milionów Polaków, wchodzą w krytyczny moment swojej historii. Eksperci ostrzegają, że instalacje pamiętające czasy PRL osiągają kres technicznej żywotności, a bez szybkiej modernizacji mieszkańców może czekać fala kosztownych i groźnych awarii. O konieczności remontów w blokach przypomina portal kb.pl.

Choć najczęściej uwagę przyciągają spektakularne zalania, realny problem zaczyna się niewidocznie – wewnątrz ścian i stropów. W wielu budynkach nadal funkcjonują oryginalne piony wodno-kanalizacyjne sprzed 40–50 lat. Żeliwne i stalowe rury są silnie skorodowane, a narastające przez dekady osady ograniczają przepływ wody, zwiększając ryzyko pęknięć i przecieków.

Ceny mieszkań w blokach zaczną tracić na wartości

Specjaliści na których powołuje się portal kb.pl zwracają uwagę, że skala zagrożenia będzie narastać. Analizy techniczne wskazują, że w perspektywie kilku lat awarie instalacji wodnych i kanalizacyjnych mogą mieć charakter masowy. W praktyce oznacza to nie tylko przerwy w dostawie wody, ale też zalane mieszkania i spory o odpowiedzialność finansową między lokatorami a wspólnotami.

Nie mniej niepokojący jest stan instalacji elektrycznych. Aluminiowe przewody, montowane powszechnie w latach 60., 70. i 80., nie są przystosowane do dzisiejszych obciążeń energetycznych. Płyty indukcyjne, klimatyzatory czy ładowarki do samochodów elektrycznych powodują przeciążenia, które w skrajnych przypadkach mogą prowadzić do przegrzewania przewodów i pożarów.

Problemy techniczne potęguje niesprawna wentylacja. Systemy grawitacyjne, po wymianie okien i dociepleniu elewacji, często przestają działać prawidłowo. Skutkiem są zaduch, nadmierna wilgoć i rozwój pleśni, co bezpośrednio wpływa na zdrowie mieszkańców i obniża wartość lokali.

Spore koszty modernizacji mieszkać, lepiej jednak zrobić remont

Modernizacja oznacza jednak wysokie koszty. Wymiana pojedynczego pionu to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, a kompleksowy remont instalacji w całym bloku może pochłonąć dziesiątki lub nawet setki tysięcy. Eksperci podkreślają jednak, że planowe inwestycje i rozłożenie kosztów w czasie są znacznie tańsze niż usuwanie skutków nagłych awarii. Dla wielu wspólnot to ostatni moment, by działać, zanim problemy techniczne staną się codziennością.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Przeczytaj źródło