Data utworzenia: 9 stycznia 2026, 9:35.
"Bezpieczeństwo związane z ewentualnym zagrożeniem ze strony Rosji" — pod takim hasłem zostało zorganizowane na warszawskim Ursynowie specjalne spotkanie władz z mieszkańcami. Sala, mimo niesprzyjającej pogody oraz godziny, była wypełniona po brzegi. Niestety zamiast konkretów, mieszkańcy dowiedzieli się, by nie przechodzić na czerwonym świetle, gdyż zostaną potrąceni. Dominowało głównie rozczarowanie.
Za nieco ponad miesiąc minie czwarty rok "trzydniowej specjalnej operacji wojskowej", podjętej przez rosyjski reżim wobec Ukrainy. W tym czasie miliony naszych wschodnich sąsiadów musiało nauczyć się żyć w nieustającym zagrożeniu nalotów dronowych czy ataków rakietowych.
To z kolei sprawia, że pod kątem bezpieczeństwa cywilnego, Ukraina jest w europejskiej czołówce — czego nie można powiedzieć o Polsce. Nie oznacza to jednak, że Polacy wykazują brak zainteresowania w tej kwestii. Lecz tego samego nie można napisać o obu rządach, poprzednim, jak i obecnym.
Minęły cztery lata — problemy nadal pozostały
Nasz kraj, mimo ukraińskiego doświadczenia, wynoszącego niedługo cztery lata, nadal boryka się z podstawowymi problemami i zdaniem wielu ekspertów nie jest przystosowany na agresję ze strony Rosji.
Palącym problemem jest kwestia schronów oraz miejsc schronienia. Widoczne jest to zwłaszcza w Warszawie, niemal dwumilionowym mieście, którego mieszkańcy w zdecydowanej większości nie mają pojęcia, gdzie znajduje się najbliższy schron (inna sprawa, że jest to przeważnie stary, PRL-owski obiekt).
Tym samym mieszkańcy, między innymi za pośrednictwem radnych, starają się zmotywować władze do bardziej aktywnej polityki, chociażby informacyjnej.
Mieszkańcy Ursynowa wyszli z inicjatywą
Efektem takiej oddolnej inicjatywy miało być specjalne spotkanie, z poważnie brzmiącym hasłem "bezpieczeństwa związanego z ewentualnym zagrożeniem ze strony Rosji — atakami dronów, rakiet, itp.". Zorganizowano je w czwartek, 8 stycznia o godz. 11, dosyć niesprzyjającej większości ludzi — niemniej zaproszeni zostali na nie przede wszystkim ursynowscy seniorzy. Założono, że osoby młodsze są w stanie zaleźć odpowiednie informacje w internecie.
Pomysłodawczynią spotkania była Alicja Sikorska, dzielnicowa radna. Jednakże ciężar merytoryczny wziął na siebie nie urząd dzielnicy, a delegatura Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa. Tym samym inicjatorce program był równie obcy, co pozostałym gościom.
Rzeczywistość nie sprostała oczekiwaniom
Sala w siedzibie urzędu, mimo niesprzyjających warunków pogodowych, była wypełniona gośćmi po brzegi. Nie zabrakło również przedstawicieli lokalnych władz, a także policji. Całość trwała około dwóch godzin, jednak już po pierwszej uczestnicy zaczęli wychodzić.
Rozczarowanie — w ten sposób można podsumować nastroje osób, które zamiast konkretów, chociażby co do schronów, usłyszały o kominiarzach-oszustach, że nie należy przechodzić na czerwonym świetle oraz że emerytowany weteran wyrzucił kiedyś 100 tys. zł w gotówce przez okno. I chociaż temat bezpieczeństwa w sieci i skutecznego demaskowania oszustów jest ważny, nie tego oczekiwali.
Większość mieszkańców nie wie, gdzie znajdują się schrony — poza metrem— lub miejsca schronienia. Idąc na to spotkanie oczekiwałem, że pokażą nam jakąś mapę, dadzą informacje. Jestem rozczarowany
— komentuje pan Stanisław, mieszkaniec Ursynowa.
W pewnym momencie sfrustrowani słuchacze zaczęli przerywać prowadzącemu prelekcję policjantowi, żądając omówienia kwestii wspominanych w tytule spotkania. Niestety ze strony władz miasta nie usłyszeli żadnych nowych informacji — dostali za to kalendarz oraz magnesy na lodówkę z logiem "Warszawa chroni". O interaktywnej mapie miejsc schronienia wiedziała już większość osób.
Oczekuję więcej informacji praktycznych
— dodaje radna Sikorska.
"Pomysł dobry, ale to nie wystarcza"
Inicjatorzy oraz uczestnicy solidarnie wyrazili nadzieję, iż czwartkowe spotkanie będzie dopiero początkiem całej serii, w ramach której mieszkańcy dowiedzą się jak radzić sobie ze współczesnymi niebezpieczeństwami — czy to wynikającymi z potencjalnej agresji ze wschodu, czy w wyniku klęski żywiołowej. Wszyscy także czekają z niecierpliwością na mapę schronów z prawdziwego zdarzenia.
Obecnie większość obiektów ujętych w mapie, przygotowanej przez straż pożarną, pochodzi z czasów PRL-u, lub są to jedynie miejsca schronienia. Renowacja i modernizacja starych schronów oraz budowa zupełnie nowych, jak już mówił szef MSWiA, "potrwa wiele, wiele lat". Będzie również bajecznie droga, choć Warszawa na ten cel otrzymać ma ponad 200 mln zł. Niestety do czasu finalizacji prac, mieszkańcy będą musieli zadowolić się przede wszystkim piwnicami bloków.
Po latach zaniedbań, także na polu legislacyjnym, Polska w końcu dysponuje prawną, ustawową definicją schronów. To z kolei pozwoli władzom i służbom na skuteczniejsze ewidencjonowanie czy renowację istniejących obiektów, a także wymusi na prywatnych inwestorach dostosowanie swoich schronów, do obowiązujących standardów.
Czym różni się schron od miejsca schronienia
Warto wyjaśnić, że schron, miejsce doraźnego schronienia (MDS) i miejsce ukrycia nie są synonimiczne. Najniższe w hierarchii bezpieczeństwa jest MDS. To obiekty lub przestrzenie wewnątrz budynków, które zostały odpowiednio zaadaptowane. MDS-em mogą być piwnice, podziemne garaże, pralnie, tunele czy sale bez okien. Takie przestrzenie są najczęściej obecne w budynkach szkół czy urzędów.
Miejsce ukrycia zajmuje drugie miejsce, gdyż jest to obiekt projektowany z myślą zapewnienia bezpieczeństwa, acz nie jest hermetyczny. To oznacza, że wszelakie gazy czy zanieczyszczenia mogą dostać się przez układ wentylacyjny.
Najbardziej restrykcyjną kategorią są schrony. Poza tym, że zapewniają ochronę przed zewnętrznymi atakami, są to obiekty szczelnie zamknięte, nie przepuszczają ani wody, ani powietrza z zewnątrz. Tych obiektów jest w stolicy najmniej.
Nauczycielka miała wyrzucić krzyż na oczach uczniów. Gorące emocje podczas pikiety przed szkołą
Ryszard Linard-Bogucki opuścił areszt. "To pierwszy dzień reszty mojego życia"
Silny mróz przyjdzie w nocy. IMGW ostrzega: miejscami temperatura spadnie nawet do -18 st. C
/11
ALEKSANDER MAJDANSKI/NEWSPIX.PL / Fakt.pl
"Bezpieczeństwo związane z ewentualnym zagrożeniem ze strony Rosji" pod takim hasłem zorganizowano spotkanie dla seniorów.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
Lwią jego część zajęły jednak informacje o tym, jak się nie dać oszustom.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
— To bardzo potrzebne spotkanie, ale mamy nadzieję na kolejne, na których dowiemy się jednak więcej o chronieniu się w razie niebezpieczeństwa — mówiła Anna Serafińska.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
Pan Stanisław też miał nadzieję dowiedzieć się nieco więcej o schronach w stolicy.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
O organizację takiego spotkania prosiło radną, Alicję Sikorską, wiele osób.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
Zainteresowanie spotkaniem było duże.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
Mieszkańcy są wdzięczni policji za wskazówki dotyczące tego, jak nie dać się nabrać oszustom "na legendę", ale spodziewali się tym razem czegoś innego.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
W zapowiedzi spotkania były informacje o broszurach i pakietach ewakuacyjnych, ale gros spotkania było poświęcone ogólnemu dbaniu o bezpieczeństwo, a nie o zachowaniu się w warunkach potencjalnego zagrożenia.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
Mieszkańcy przyszli w większości z nadzieją na to, że dowiedzą się szczegółów na temat schronów.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
Tego rodzaju informacje były jednak skąpe.
/11
Majdański Aleksander / newspix.pl
Spotkanie dla mieszkańców Ursynowa cieszyło się zainteresowaniem mimo fatalnych warunków pogodowych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

19 godziny temu
7




English (US) ·
Polish (PL) ·