Pierwszy sprawdzian Marka Papszuna zaliczony, choć po sporych męczarniach. Trener stracił sporo nerwów patrząc na to, co wyprawiała jego drużyna, szczególnie w pierwszej połowie sparingu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W drugiej odsłonie doszło do przełomu i piłkarze Legii Warszawa zaprezentowali się lepiej, a przynajmniej trafiali do siatki. Zabójcze dwie minuty zadecydowały o losach spotkania.
Screen z Legia Warszawa / X
- Zdaje sobie sprawę z miejsca, w którym jesteśmy. Musimy wziąć się do roboty. Ten klub i kibice zasługują na więcej. Trzeba odbudować zaufanie kibiców i wejść na należyty poziom - podkreślał Marek Papszun w trakcie prezentacji na trenera Legii Warszawa. Zespół zajmuje dopiero 17. lokatę w ekstraklasie. Szkoleniowiec już zaczął działać. Dokonał zmian w sztabie, przeprowadził też kilka treningów. Pierwszy ze sprawdzianów nadszedł w piątkowe południe.
Zobacz wideo Peszko zradza kulisy transferów w Wieczystej. "Sami dzwonią"
Słaba pierwsza połowa Legii. Papszun wściekły
Tego dnia Legia rozgrywała pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera. Był to sparing z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a więc trzecią drużyną rundy jesiennej I ligi. Mecz odbył się na terenie Legia Training Center. Media zapowiadały, że na każdą połowę Papszun wystawi inną jedenastkę. Ich przewidywania sprawdziły się, ale nie w całości, bo już w trakcie pierwszej odsłony spotkania trener dokonywał zmian. W 32. minucie zdjął Pawła Wszołka i Juergena Elitima, a za nich weszli Petar Stojanović i Henrique Arreiol.
Wówczas na tablicy wyników było już 1:1. Lepiej ten mecz rozpoczęła Legia. Była bardziej aktywna i napierała na bramkę Pogonii, co przyniosło efekt. W 6. minucie piłkę w siatce umieścił Radovan Pankov. Obrońca trafił efektownie, bo bezpośrednio z rzutu wolnego. W kolejnych minutach Pogoń się ożywiła i starcie zrobiło się wyrównane. Wyrównanie pojawiło się też na tablicy wyników. W 29. minucie futbolówkę głową w siatce umieścił Rafał Adamski.
A na tym wcale goście zatrzymywać się nie zamierzali. Musieli również uważać na ataki Legii, których kilka przeprowadzono. Szanse mieli Kacper Urbański czy Wahan Biczachczjan, ale brakowało skuteczności. "Niby tylko pierwszy sparing, ale trener Papszun całkiem poważny. 'Jak dzieciak biegniesz' - usłyszał Kacper Urbański przy próbie pressingu" - relacjonował na X obecny na miejscu Konrad Ferszter ze Sport.pl.
Skuteczność mieli za to piłkarze Pogonii. Tuż przed przerwą, a konkretnie w 45. minucie, prowadzenie dał im Aleksander Gajgier. Drużyna Papszuna schodziła więc do szatni w ponurych nastrojach. - Legia nie miała nie wiadomo ile sytuacji - to nie jest mecz pod pełne dyktando Legii, ale to dopiero początek przygotowań - podkreślał Paweł Gołaszewski na antenie Meczyki.pl na YouTube.
Zobacz też: Boniek zobaczył, kogo pozbyła się Legia. Od razu zareagował.
W drugiej połowie trafiała tylko Legia
W drugiej połowie Papszun postanowił przetestować kolejnych zawodników. Na plac gry weszli m.in. Kacper Tobiasz, Patryk Kun czy Ermal Krasniqi. Ten ostatni błyskawicznie wypracował sobie szansę, kiedy wyszedł sam na sam z bramkarzem. Tyle tylko, że rywal obronił jego strzał. - Nie cuduj, graj do przodu - miał krzyczeć Papszun do jednego z zawodników. Przełom nadszedł w 67. minucie, bo Legia wyrównała. Tym razem na listę strzelców wpisał się Antonio Colak. Wykorzystał idealne podanie od Rubena Vinagre'a.
Na tym warszawianie się nie zatrzymali. Już dwie minuty później bramkarz Pogonii znów wyjmował piłkę z siatki. Pokonał go Jakub Żewłakow po bardzo ładnej idywidualnej akcji. 19-latek wyprowadził Legię na prowadzenie (3:2). I tego prowadzenia gospodarze już nie oddali. Ba, w ostatnich minutach byli bliscy, by podwyższyć na 4:2, ale Colak trafił w poprzeczkę, a Kacper Chodyna w słupek.
Legia Warszawa - Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:2 (1:2)
Pankov 7', Colak 62', Żewłakow 69' - Adamski 29', Gajgier 45'
Rundę wiosenną sezonu 2025/26 Legia rozpocznie już 1 lutego. Tego dnia zagra u siebie z Koroną Kielce. Będzie to pierwszy oficjalny mecz o punkty pod wodzą Papszuna.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

15 godziny temu
9




English (US) ·
Polish (PL) ·