Krzysztof Bosak zabrał głos ws. materiału o Collegium Humanum. Zaczął wyliczać kłamstwa

2 dni temu 6

Krzysztof Bosak domaga się sprostowania materiału, w którym zasugerowano, jak naprawdę miały wyglądać jego studia na Collegium Humanum. Lider Konfederacji grozi podjęciem kroków prawnych. Polityk zapewnił, że jego kontakt z uczelnią urwał się z powodu braku czasu, a nie wybuchu afery.

Redakcja Gońca opublikowała materiał ws. Krzysztofa Bosaka i Collegium Humanum. Politykowi Konfederacji zarzucono, że od razu został przepisany przez władze uczelni z pierwszego na trzeci semestr. Dodatkowo kolega miał za niego chodzić na zajęcia i zdawać egzaminy. Bosak ma wciąż figurować w uczelnianym systemie jako student i nie uiścić opłaty za studia, których nie ukończył.

Lider Konfederacji wydał oświadczenie ws. materiału. Przekonywał, że jego „wszelkie działania związane ze studiami miały charter zgodny z prawem i etyczny”. „Każda sugestia przeciwna i przypisywanie mi czynów, których nie popełniłem oraz intencji, których nie wyrażałem, jest kłamstwem i próbą uderzenia w moje dobre imię. Moje kontakty z uczelnią były jednoznaczne i transparentne” – przekonywał Bosak.

Krzysztof Bosak o kłamstwach ws. Collegium Humanum. Chce sprostowania i grozi krokami prawnymi

Polityk Konfederacji wyjaśnił, że dziennikarz spotka się z nim w listopadzie 2024 r. i otrzymał wyjaśnienia. Nic wówczas nie opublikował, a potem kolejne, zdaniem Bosaka „insynuacyjne pytania” dostał pod koniec października 2025 r. Lider Konfederacji wyjaśnił, że „właśnie dlatego nie rozmawia z redakcją i uważa, że działa w złej wierze”. Domaga się sprostowania nieprawdziwych informacji i grozi podjęciem kroków prawnych.

„W materiale redakcja nie pokazała żadnych materiałów prokuratury ani żadnych dowodów. Wszystkie zarzuty mają charakter fałszywych plotek, insynuacji, pomówień i zwykłych kłamstw. Wypowiedzi świadków, w zakresie tego, w czym sami uczestniczyli, są spójne z moimi wyjaśnieniami” – zaznaczył Bosak. Polityk Konfederacji zaprzeczył też, że prof. Piotr Kosiak i Arkadiusz Durasiewicz pośredniczyli między nim a uczelnią. Pierwszego miał poznać jako wykładowcę, a drugiego nie znać.

Afera Collegium Humanum. Krzysztof Bosak wydał oświadczenie ws. materiału o nim

Bosak przekonuje, że z rektorem Collegium Humanum spotkał się raz, zapoznając się z uczelnią na zaproszenie jednego z wykładowców. Lider Konfederacji zaprzeczył również, że „ktokolwiek uczestniczył za niego w zajęciach, zaliczeniach, egzaminach czy spełniał jakiekolwiek inne obowiązki studenckie”. Bosak wyjaśniał, że jego kontakt z uczelnią był spowodowany brakiem czasu, a nie wybuchem afery.

„Od początku rozmawiałem z uczelnią o studiach w indywidualnym trybie nauczania. Tylko na takie miałem czas. Robienie z tego zarzutu jest niedorzeczne” – przekonywał polityk Konfederacji. Bosak kłamstwem nazwał zaniedbywanie obecności na uczelni. „W czasie pandemii edukacja prowadzona była głównie online przez właściwe aplikacje i specjalną platformę uczelnianą. Zdalnie uczestniczyłem w zjazdach dla studentów zaocznych, a także w niektórych zaliczeniach i egzaminach” – wyjaśniał.

Bosak broni się ws. Collegium Humanum. „Odpowiedzialnych za aferę należy surowo ukarać”

Lider Konfederacji przyznał, że „gardzi oszustwami, plagiatami, pracami pisanymi bez sensu na sztukę czy podchodzeniem do egzaminów bez przygotowania, dlatego zaliczył tylko parę rzeczy, które go interesowały i do których miał czas się przygotować”. Bosak wykluczył też opcję, że ktoś z nim związany zwracał się do Collegium Humanum, aby usunąć jego dokumentację. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma wiedzy, jak nią gospodarowano, wraz z danymi.

Polityk Konfederacji ocenił, że „z zewnątrz uczelnia wyglądała profesjonalnie”. Zaprzeczył też, że ma „nieuregulowane zobowiązania finansowe wobec uczelni”. „Prokuratura nie zwracała się do mnie w sprawie tej uczelni. W razie potrzeby jestem do dyspozycji. Przestępców, urzędników i polityków odpowiedzialnych za tę aferę należy surowo ukarać. Uczciwym wykładowcom i studentom należy współczuć tego, w co zostali wciągnięci” – podsumował Bosak.

Czytaj też:
Zatrzymanie ambasadora Polski. Sikorski wykonał ruch, w tle afera Collegium Humanum
Czytaj też:
Zarząd KO na Dolnym Śląsku chce rezygnacji Sutryka. „Historia bez precedensu”

Przeczytaj źródło