Konstytucja, czyli cenne ograniczenie swobody

1 miesiąc temu 17

W praktyce politycznej, a także i w zapisach konstytucji, różne europejskie kraje różnie kształtują model władzy prezydenta. Ale nigdzie konstytucja nie daje im „amerykańskiej” władzy - mówi francuski politolog Jean-Philippe Derosier.

Wierzy pan w globalne ocieplenie?

Globalne ocieplenie? Byłem niedawno w Łodzi, padał śnieg.

To się zdarza w Łodzi o tej porze roku.

Ale poważnie mówiąc, klimat nie jest dziedziną moich naukowych zainteresowań. Konstytucja – już jak najbardziej. Ponad 20 lat temu znowelizowaliśmy preambułę francuskiej konstytucji – dodaliśmy odwołanie do Karty Środowiska Naturalnego – bo uznaliśmy, że pośród praw człowieka jest i prawo do zdrowego otoczenia, a stąd wynika obowiązek chronienia przyrody. To przekonanie zostało potem wzmocnione postanowieniami Rady Konstytucyjnej, naszego sądu konstytucyjnego. Zresztą niemiecki i włoski trybunał konstytucyjny czy Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości także idą w stronę prawno-konstytucyjnych zabezpieczeń ochrony przyrody jako jednego z fundamentów ładu prawnego.

Czyli jest pan reprezentantem elit. Bo jakoś tak się ułożyło, przynajmniej w Polsce, że ten, kto uznaje działalność człowieka za jedną z przyczyn globalnego ocieplenia, broni bogatych i mających się dobrze.

Nie jestem politykiem. Nie muszę zwracać się do ludzi jak polityk, lecz jak profesor prawa. Ekstremizmy z prawej i z lewej strony naruszają demokratyczny porządek. Staram się im przeciwstawiać, bo uznaję je za zagrażające demokracji. A co do zmian klimatycznych – nie staniemy twarzą w twarz z końcem świata za miesiąc czy dwa, niemniej mamy prawo się domagać od polityków działań w dziedzinie ochrony środowiska. Podobnie jest z ochroną konstytucji. Politycy mają system prawny wzmacniać, a nie go osłabiać.

Przeczytaj źródło