Data utworzenia: 3 stycznia 2026, 17:42.
Prezydent USA Donald Trump na konferencji prasowej przedstawił szczegóły ataków amerykańskich na cele w Caracas. W swojej rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie gospodarz Białego Domu przedstawił bombardowania i ujęcie dyktatora Nicolasa Maduro jako wielki sukces. — Z mojego rozkazu siły zbrojne USA przeprowadziły niezwykłą akcję wojskową. Potężna moc sił powietrznych, morskich i lądowych została wykorzystana do ataku, jakiego nie widziano od II wojny światowej — oświadczył Donald Trump i dodał, że USA będą rządzić Wenezuelą do czasu jej bezpiecznej transformacji.
W nocy z 2 na 3 stycznia USA przeprowadziły serię ataków w Caracas. Zaatakowano m.in. bazę wojskową Fuerte Tiuna, gdzie przebywał dyktator Wenezueli Nicolas Maduro z żoną. Donald Trump potwierdził, że żołnierze amerykańscy pojmali ich i zamierzają postawić przed sądem w Nowym Jorku. Władze Stanów Zjednoczonych zarzucają mu organizację przemytu narkotyków na szeroką skalę.
Co dalej z Wenezuelą? Donald Trump ujawnił, co z przekazaniem władzy
Donald Trump zabrał głos na konferencji prasowej, na której zdradził szczegóły akcji USA. — Światła w Caracas w większości zostały wyłączone. Maduro pojmano z żoną. Oboje staną przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, za ich kampanię narkoterroryzmu prowadzonego przeciwko USA — mówił.
Amerykański przywódca nie krył podziwu dla żołnierzy USA. — Będziemy przewodzić temu krajowi do momentu, jak będzie możliwa sprawiedliwa forma przekazania władzy. Chcemy pokoju dla wielkiego narodu wenezuelskiego. Nie możemy zaryzykować, że władzę przejmie ktoś, komu na sercu nie leży dobro narodu. Zostaniem tam tak długo, aż odpowiednie przekazanie władzy będzie możliwe — przekazał Trump.
Atak USA na Wenezuelę. Trump opowiedział o szczegółach ujęcia Maduro
Na dwie godziny przed konferencją prasową na Florydzie prezydent USA zapewnił, że Stany Zjednoczone będą bardzo zaangażowane w dalszy rozwój sytuacji w Wenezueli i że chce dać Wenezuelczykom wolność. Zapewnił, że nie pozwoli, by Nicolas Maduro został zastąpiony przez kogoś, kto będzie kontynuował jego politykę.
Pytany, czy chce, by władze przejęła szefowa opozycji Maria Corina Machado, odparł "zobaczymy", zaznaczając, że kraj wciąż ma wiceprezydentkę Delcy Rodriguez. — Nadszedł czas wolności dla Wenezueli, prezydenturę powinien objąć zwycięzca ostatnich wyborów Edmundo Gonzalez Urrutia — napisała w sobotę przywódczyni wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado po schwytaniu rządzącego tym krajem Nicolasa Maduro przez siły USA.
Donald Trump stwierdził też, że członkowie reżimu Maduro nie byli wobec niego lojalni, a tych, którzy pozostaną lojalni, czeka ciężki los.
— Będziemy mocno zaangażowani w sektor naftowy w Wenezueli — powiedział. Donald Trump dodał, że atak na Wenezuelę jest sygnałem, że inne kraje "nie będą już pomiatać" USA. Prezydent twierdził, że musiał podjąć działania zbrojne przeciwko Wenezueli, porównując przemyt narkotyków i wywołane nim ofiary przedawkowań do wojny.
Gdzie jest Nicolas Maduro?
— Myślę, że to wysyła sygnał, że nie będziemy już dalej pomiatani jako kraj przez te kraje, gdzie chcemy być politycznie poprawni cały czas. Oni zabijają naszych ludzi. Gdybyśmy mieli wojnę i stracili 300 tys. ludzi (...) w wojnie secesyjnej zginęło 600 tys. — kontynuował.
Trump przekazał, że schwytany przez siły USA Nicolas Maduro przebywa obecnie na okręcie desantowym USS Iwo Jima i zmierza do Nowego Jorku, by usłyszeć zarzuty związane z przestępczością narkotykową.
Prezydent dodał później, że "pozwoli innym krajom mieć ropę" i dlatego nie spodziewa się, by Chiny stanowiły problem w kontekście Wenezueli.
Źródło: Fakt

1 tydzień temu
14





English (US) ·
Polish (PL) ·