Kończą się pieniądze na dopłaty w sztandarowym programie. Trzeba się śpieszyć

1 tydzień temu 16

Resort klimatu i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomiły program "NaszEauto" na początku lutego 2025 r. Od dwóch miesięcy nabór w programie przebiega na nowych zasadach — poza dotychczasowymi kategoriami beneficjentów z dopłat mogą korzystać również instytucje publiczne, organizacje pozarządowe, parki narodowe. Poza samochodami osobowymi wsparciem objęto także samochody z kategorii N1 do przewozu ładunków, których maksymalna masa całkowita wynosi 3,5 t oraz małe busy z kategorii M2 służące do przewozu osób, których maksymalna masa całkowita nie przekracza 5 t.

Maksymalna kwota dotacji dla pojazdów M2 wynosi do 600 tys. zł, a dla pojazdów N1 — do 70 tys. zł. O dofinansowanie do 40 tys. zł na zakup, leasing i wynajmem długoterminowy aut elektrycznych z kategorii M1 (samochody osobowe) mogą się ubiegać: osoby fizyczne, osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą (JDG), parki narodowe.

Wsparcie do 600 tys. zł dla pojazdów z kategorii M2 (busy do 5 t) i do 70 tys. zł dla pojazdów N1 (samochody dostawcze do 3,5 t) przysługuje: organizacjom pozarządowym (NGO), parkom narodowym, jednostkom samorządu terytorialnego, państwowym jednostkom budżetowym i państwowym osobom prawnym prowadzącym placówki edukacyjne, opiekuńczo-wychowawcze i lecznicze.

Zmianom uległy też zasady przyznawania dotacji dla osób fizycznych — nie mogą już liczyć na dodatkową premię za niski dochód, która wynosiła 5 tys. zł — zamiast tego bazowa kwota wsparcia została zwiększona, przez co maksymalna dopłata dla osoby fizycznej wynosi 30 tys. zł, a jeśli osoba dodatkowo skorzysta z premii za złomowanie, może otrzymać łącznie 40 tys. zł. Na dopłaty do zakupu aut elektrycznych kategorii M1 przeznaczono 1,6 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).

Kalendarz dodatkowych wypłat. Sprawdź, co należy ci się od państwa w 2026 r.

Pula na dopłaty na wyczerpaniu

Przy obecnym popycie na elektryki i napływie wniosków o dopłaty, w ocenie prezesa Fundacji EV Klub Polska Łukasza Lewandowskiego, pula środków przewidzianych w programie "NaszEauto" wyczerpie się już w lutym. O tym, czy będzie to połowa, czy koniec miesiąca, zdecyduje liczba rejestracji pojazdów BEV w grudniu i styczniu oraz tempo składania wniosków.

Pod koniec ubiegłego roku, średnio miesięcznie rejestrowano ponad 5 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych pojazdów BEV ( ang. battery electric vehicles), czyli w pełni elektrycznych.

Lewandowski wskazał, że między rejestracją pojazdu a złożeniem wniosku o dotację mija zazwyczaj od 3 do nawet 6 tygodni. Nabywcy muszą skompletować wszystkie wymagane dokumenty, m.in. otrzymać tzw. twardy dowód, zrobić cesję ubezpieczenia i dopełnić formalności z instytucją finansującą.

Zmiany w dopłatach do ogrzewania. Wnioski o bon ciepłowniczy trafią do kosza

W opinii ekspertów jedynym czynnikiem, który ewentualnie może wydłużyć program, jest obecny bardzo niski stan samochodów dostępnych od ręki, a na nowy trzeba czekać minimum kilka miesięcy. W przypadku niewielkiej liczby pojazdów do kupienia na początku 2026 r., będzie mniej rejestracji, co może wydłużyć czas trwania programu maksymalnie o miesiąc, czyli do marca.

Z szacunków przeprowadzonych przez ekspertów wynika, że z puli wydano dotąd 730 mln zł. Przy obecnej średniej wartości dopłaty wynoszącej ponad 31 tys. zł.

NFOŚiGW rozpatruje teraz wnioski złożone w czerwcu 2025 r. Spośród ponad 23 tys. wniosków, zatwierdzonych zostało 3 tys. 180, a wypłaty otrzymały 1 tys. 674 osoby. Fundusz musi zamknąć i rozliczyć program do końca sierpnia 2026 r.

Takie będą ceny prądu po nowym roku. Polaków czeka finansowy szok

Liczba elektryków szybko rośnie

Z Licznika Elektromobilności, uruchamianego przez PZPM I PSNM wynika, że na koniec listopada 2025 r. w Polsce były zarejestrowane łącznie 124 tys. osobowe i użytkowe samochody całkowicie elektryczne (BEV). Przez jedenaście miesięcy 2025 r. ich liczba zwiększyła się o 43 tys. 977 szt., czyli o 103 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2024 r.

Pod koniec listopada 2025 r. po polskich drogach jeździły 222 tys. 194 samochody osobowe z napędem elektrycznym. Flota w pełni elektrycznych, osobowych aut BEV liczyła 113 tys. 396 szt., a park hybryd typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) — 108 tys. 798 szt. Liczba samochodów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym wynosiła 11 tys. 14 szt.

Polacy mogą wziąć nawet 3 tys. zł na pojazd. Ruszyło rządowe wsparcie

W raporcie zauważono, że stale rośnie flota elektrycznych motorowerów i motocykli, która na koniec listopada składała się z 27 tys. 832 szt., jak również liczba osobowych i dostawczych aut hybrydowych, która powiększyła się do 1 mln 244 tys. 767 szt. Pod koniec ubiegłego roku park autobusów zeroemisyjnych w Polsce wzrósł do 1 tys. 766 szt. (z czego pojazdy całkowicie elektryczne stanowiły 1644 szt., zaś wodorowe — 122 szt.).

Równolegle do floty pojazdów z napędem elektrycznym rozwija się infrastruktura ładowania. Pod koniec listopada 2025 r. w Polsce funkcjonowało 11 tys. 549 ogólnodostępnych punktów ładowania pojazdów elektrycznych. 37 proc. z nich (4 tys. 225) stanowiły szybkie punkty ładowania prądem stałym (DC), a 63 proc. — wolne punkty prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW.

W listopadzie ubiegłego roku już co 10. nowy samochód osobowy wyjeżdzający z polskich salonów był całkowicie elektryczny. "Tym samym osiągnęliśmy najwyższy wynik rejestracji BEV w krótkiej historii polskiej elektromobilności. Kluczowa jest tu rola programu NaszEauto" — podkreślił, cytowany w raporcie, dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM Jan Wiśniewski.

Gigant przenosi produkcję do Polski. Panika w Niemczech

Przeczytaj źródło