Justyna Dobrosz-Oracz usłyszała to od Danuty Holeckiej. Reakcja dziennikarki mówi wszystko

20 godziny temu 5

Dokładnie 10 lat temu, 8 stycznia 2016 r., Jacek Kurski został prezesem Telewizji Polskiej. Decyzja, podjęta niespełna dwa miesiące po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, zapoczątkowała jedne z najbardziej kontrowersyjnych zmian kadrowych w historii publicznego nadawcy.

W okrągłą rocznicę tych wydarzeń TVP Info wyemitowano specjalne wydanie programu "Niebezpieczne związki". Gośćmi Doroty Wysockiej-Schnepf i Grzegorza Nawrockiego byli między innymi Janusz Daszczyński, Kamila Dziubka oraz Justyna Dobrosz-Oracz. Ta ostatnia — dziś ponownie związana z TVP — wróciła do kulis swojego zwolnienia sprzed dekady.

Ja słyszałam, że "wieje wiatr zmian". To jak mantrę powtarzał dyrektor, który mnie wtedy zwolnił — i nic więcej. Pytałam: "Dobrze, ale jakie są konkretne zarzuty?"

— wspominała.

Jak podkreślała, w swojej codziennej pracy przykładano wręcz obsesyjną wagę do parytetu wypowiedzi polityków, tak aby żadna ze stron nie mogła zarzucić stronniczości.

My z Kamilem [Dziubką — przyp. red.] byliśmy wręcz, powiedziałabym, ortodoksyjni w podejściu do równowagi na antenie. To były czasy, które teraz mogą się państwu wydawać wręcz absurdalne. Z aptekarską sumiennością mierzyliśmy nawet czas trwania wypowiedzi polityków. Jeśli PO miała 20 sek., to PiS również miał 20 sek. To było nam wpajane praktycznie od samego początku naszej kariery

— dodała.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co Justyna Dobrosz-Oracz powiedziała o rozmowie z Danutą Holecką?

Kiedy Jacek Kurski został prezesem Telewizji Polskiej?

Jakie kwestie poruszała Justyna Dobrosz-Oracz w swoim programie?

Dlaczego Justyna Dobrosz-Oracz nie chciała dzwonić do Jacka Kurskiego?

Justyna Dobrosz-Oracz ujawnia kulisy rozmowy z Danutą Holecką

W swojej wypowiedzi dziennikarka wróciła także do okresu pierwszych rządów PiS w latach 2005–2007, zaznaczając, że już wówczas pojawiały się próby ingerowania w pracę redakcji. — Już wtedy były zakusy, ale brakowało ludzi — stwierdziła.

Justyna Dobrosz-Oracz ujawniła także kulisy rozmowy z Danutą Holecką, która w kolejnych latach stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVP za prezesury Jacka Kurskiego.

Gdy usłyszałam, że zostanę wyrzucona, podeszła do mnie Danuta Holecka i zapytała: "Dlaczego nie ratujesz się i nie dzwonisz do Jacka Kurskiego?"

— relacjonowała.

Reakcja dziennikarki była jednoznaczna.

Zapytałam: "Dlaczego mam dzwonić? Co takiego zrobiłam? Rzetelnie wykonywałam swoje obowiązki. Dlaczego miałabym składać hołd lenny przed politykiem?

— zaznaczyła.

Justyna Dobrosz-Oracz ponownie pracuje w TVP od 2024 r. Relacjonuje wydarzenia z Sejmu, prowadzi autorski program "Bez trybu", a poza nim jest także gospodynią "Pytania dnia", emitowanego tuż po głównym wydaniu serwisu informacyjnego "19:30".

Justyna Dobrosz-Oracz

Justyna Dobrosz-OraczAndras Szilagyi / MW Media

Danuta Holecka

Danuta HoleckaAndras Szilagyi / MW Media

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.

Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.

Przeczytaj źródło