Joshua przerwał milczenie po tragicznym wypadku. Poruszające

1 tydzień temu 12

Ta informacja poruszyła cały świat boksu. W Nigerii doszło do tragicznego wypadku samochodowego, w którym uczestniczył Antony Joshua. Były mistrz świata wagi ciężkiej odniósł lekkie obrażenia. Śmierć poniosło dwóch jego bliskich przyjaciół. Sina Ghami, który odpowiadał za przygotowanie fizyczne boksera i osobisty trener Joshuy Latif Ayodele. 

Zobacz wideo Szybkie strzały z Krzysztofem Głowackim

Joshua przemówił po tragicznym wypadku. "Strażnik moich braci"

Wielki mistrz zabrał głos pierwszy raz od momentu tragicznego wypadku. Joshua opublikował na Instagramie zdjęcie z rodzinami zmarłych, pod którym dodał poruszający podpis "My Brothers Keeper" (z ang. "Strażnik braci moich"). 

Duże wsparcie dla boksera i rodzin zmarłych wyrazili w komentarzach internauci, którzy życzyli pogrążonym w żałobie jak najwięcej sił w trudnym czasie. 

Wiemy, kiedy odbędą się pogrzeby zmarłych. Joshua wciąż rozważa swój udział 

Były mistrz świata wagi ciężkiej wrócił już do ojczyzny. Obecnie wraca do zdrowia w swojej posiadłości. Pogrzeby Sina Ghamiego i Latifa Ayodele mają się odbyć w niedzielę (4 stycznia) w meczecie w Londynie. Nie wiadomo czy pojawi się na nich Joshua. Pięściarz obawia się, że jego obecność mogłaby wzbudzać zbyt duże zainteresowanie mediów i umniejszyć znaczeniu uroczystości pogrzebowych. 

Zobacz też: Najman kontra były reprezentant Polski! To byłby hit 

Kierowca Joshuy usłyszał zarzuty 

Wypadek miał miejsce 29 grudnia 2025 roku. Cztery zarzuty usłyszał kierowca samochodu, którym Joshua podróżował ze swoimi przyjaciółmi. Dotyczyły niebezpiecznej jazdy ze skutkiem śmiertelnym, lekkomyślnej i niedbałej jazdy oraz prowadzenia samochodu bez ważnego dokumentu.

Mężczyzna nie przyznaje się do zarzutów. Stwierdził, że winne wypadkowi były hamulce. Byłego mistrza świata przed śmiercią uratował cud. Chwilę przed tragedią zamienił się z miejscami z jednym ze swoich przyjaciół. 

Przeczytaj źródło