Ekspert o polskim bezpieczeństwie: „Budujemy obronę na fikcji”

1 miesiąc temu 15

Koniec amerykańskiego prymatu, iluzja sojuszy i strategiczny dryf – tak Albert Świdziński ze Strategy and Future opisuje pozycję Polski w nowej rzeczywistości geopolitycznej. 

W rozmowie z Januszem Schwertnerem w programie „Obraz Świata" ekspert ostrzega, że polskie elity wciąż budują bezpieczeństwo państwa na micie „przyjaźni” ze Stanami Zjednoczonymi, ignorując brutalną logikę interesów. 

Jego zdaniem brak świadomej decyzji strategicznej w świecie po hegemonii USA prowadzi Polskę wprost ku geopolitycznej katastrofie.

Iluzja sojuszu i polski dryf strategiczny. Najostrzejsze tezy Alberta Świcińskiego

W obliczu fundamentalnych zmian w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, potwierdzonych publikacją nowej Narodowej Strategii Bezpieczeństwa (NSS), polska debata publiczna wciąż pozostaje w stanie głębokiego zaprzeczenia. Zdaniem Alberta Świdzińskiego ze Strategy and Future polskie elity – niezależnie od politycznych barw – nie rozumieją istoty relacji międzynarodowych i budują bezpieczeństwo państwa na iluzjach, a nie na realnym rachunku interesów.

Jak podkreśla Świdziński, podstawowym błędem jest przekonanie, że w polityce międzynarodowej istnieje coś takiego jak trwała „przyjaźń” między państwami.

– Amerykanie, tak samo jak żadne inne państwo na świecie, nie są naszym przyjacielem. Obawiam się, że polskie elity uważają inaczej – mówi Albert Świdziński (Strategy and Future).

Problem ten ma jednak charakter systemowy. W jego ocenie elity polityczne w Polsce błędnie przenoszą emocjonalne kategorie na relacje między państwami.

– Polskie elity uważają, że państwa mają przyjaciół i wrogów. To jest pierwszy, fundamentalny problem – podkreśla.

Rosja, USA i fałszywe wyobrażenia zagrożeń

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych, ale kluczowych elementów diagnozy Świdzińskiego jest wskazanie, że współczesna Rosja nie stanowi zagrożenia militarnego dla całej Europy w takim sensie, w jakim była nim III Rzesza czy ZSRR.

– Dziś Rosja nie jest militarnym zagrożeniem dla całości Europy. Nie ma potencjału, by ją podbić. To jest oczywista różnica – zaznacza.

Co więcej, w nowej amerykańskiej strategii bezpieczeństwa Rosja nie jest nawet definiowana jako główny wróg Stanów Zjednoczonych. USA coraz wyraźniej dystansują się od konfliktu w Europie Wschodniej.

– Amerykanie nie postrzegają Rosji jako wroga. Nie postrzegają też siebie jako strony konfliktu między europejskimi państwami NATO a Rosją w kontekście wojny na Ukrainie. Stawiają się raczej w roli bezstronnego arbitra – wyjaśnia Świdziński.

Ignorowanie tego faktu przez polskie elity prowadzi – jego zdaniem – do dramatycznie błędnych decyzji strategicznych.

„Kręcenie się w kółko” – metafora polskiej polityki

Świdziński opisuje obecną strategię Polski jako całkowicie pozbawioną kierunku. Używa przy tym sugestywnej metafory, która dobrze oddaje skalę problemu.

– To, co robi Polska, przypomina zachowanie gołębia kręcącego się w kółko: udawanie, że rzeczywistość się nie zmieniła, i ignorowanie zagrożeń. Ten gołąb był spokojny, kiedy chodził w kółko, nie dostrzegając bardzo realnych zagrożeń, które nadchodzą – mówi.

Ten stan permanentnego zaprzeczenia Świdziński określa wprost jako największy dramat polskiej polityki zagranicznej po 1989 roku.

– To, co Polska robi dziś, i to jest największy dramat, to dryf strategiczny. Kurczowe trzymanie się mirażu, którego już nie ma – ocenia.

Obrona oparta na micie „amerykańskiego ratunku”

Konsekwencją tego dryfu jest budowanie całej architektury bezpieczeństwa na jednym, fałszywym założeniu – bezwarunkowej pomocy USA.

– Plany naszej obrony budujemy na założeniu, że Stany Zjednoczone są naszym przyjacielem i że jeśli coś pójdzie źle, to oni przyjdą nam na pomoc – zauważa Świdziński.

Tymczasem nowa Narodowa Strategia Bezpieczeństwa USA jasno pokazuje, że Waszyngton koncentruje się na własnych priorytetach, a Europa – w tym Polska – spada na dalszy plan.

Ukraina jako ostrzeżenie

W tym kontekście los Ukrainy jawi się jako brutalna lekcja dla całego regionu. Zdaniem Świdzińskiego przyszłość państw Europy Wschodniej zależeć będzie wyłącznie od ich własnej siły.

– Z perspektywy innych państw sprawa Ukrainy wygląda tak: zakres jej niepodległości będzie zależał wyłącznie od siły zbrojnej i sprawności dyplomatycznej. Nikt nie da jej bezpieczeństwa, nikt nie zapewni suwerenności i nikt nie zwolni jej z pełnej odpowiedzialności za własne państwo – podkreśla.

Do tego dochodzi fundamentalne pytanie o powojenną odbudowę Ukrainy, na które – jak zauważa – nikt dziś nie ma realnej odpowiedzi.

– Nawet gdyby zawarto względnie akceptowalny rozejm, pozostaje pytanie: kto konkretnie odbuduje ten kraj i za jakie pieniądze? Mówimy o setkach miliardów, jeśli nie bilionach euro. Europa jest w strukturalnym kryzysie gospodarczym, a Stany Zjednoczone umywają od tego ręce – mówi Świdziński.

Źródło: Goniec

Przeczytaj źródło