Data utworzenia: 22 grudnia 2025, 14:32.
Dwoje dzieci nie żyje, a ich rodzice zostali sami z pytaniem, na które państwo nie umie odpowiedzieć. W Jastrzębiu-Zdroju ojciec dorosłego mężczyzny skatowanego przez nastolatków od miesięcy słucha, że to był "występek", nie zabójstwo. W Jeleniej Górze 11-latka zginęła z rąk koleżanki, która w świetle prawa… jest tylko dzieckiem. Te historie łączy jedno: rozpacz rodziców i poczucie, że sprawiedliwość nie istnieje.
— Kto odpowie za śmierć mojego syna? Kto odpowie za śmierć 11-letniej dziewczynki? — pyta Jacek Mizia, ojciec ofiary brutalnego pobicia w Sosnowcu. Jego zdaniem polskie prawo chroni nieletnich sprawców nawet najcięższych zbrodni, pozostawiając rodziny ofiar bez głosu i bez realnego poczucia kary. Tragedia z Jeleniej Góry tylko wzmocniła ten gniew — bo pokazuje, że granica wieku może stać się tarczą, za którą giną ludzie, a odpowiedzialność rozpływa się między sądem rodzinnym, rodzicami i państwem.
Innego zdania jest były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, który przekonuje w rozmowie z "Faktem", że obniżanie wieku odpowiedzialności karnej nie rozwiąże problemu. — Prawo karne musi reagować na nowe sytuacje i dostosowywać się do nich, jednakże w tym przypadku, a mam na myśli nieletnich, nie widzę takiej potrzeby — wyjaśnia prawnik. Dlaczego tak uważa?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: teksty własne fakt
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

3 tygodni temu
15







English (US) ·
Polish (PL) ·