Dramatyczna akcja ratunkowa w ośrodku narciarskim. Nie żyje pięciolatek

2 tygodni temu 11

Pięcioletni chłopiec zmarł po upadku na ruchomym chodniku na terenie ośrodka narciarskiego w Japonii. Chłopca udało się uwolnić dopiero po interwencji służb ratunkowych.

W Japonii zginął 5-latek Japan Daily (Facebook)

Tragiczna śmierć 5-latka w Japonii

Do tragedii doszło 28 grudnia około godz. 10.00 na terenie ośrodka narciarskiego Asarigawa Onsen w mieście Otaru na Hokkaido. Z ustaleń medialnych wynika, że pięcioletni Hinata Goto z Saporro upadł, gdy próbował zejść z ruchomego chodnika, łączącego parking ośrodka ze stokiem narciarskim. Urządzenie ma ok. 30 metrów długości i ok. 60 centymetrów szerokości. Prawa ręka chłopca miała zaklinować się w taśmie. Pracownikom ośrodka nie udało się uwolnić dziecka, zrobiły to dopiero służby ratunkowe, które zdemontowały część urządzenia. Dopiero po 40 minutach chłopiec został uwolniony, jednak nieprzytomny trafił do szpitala, gdzie wyniku odniesionych obrażeń zmarł. 

Zobacz wideo Amerykanie chcą wyrzucić europejskie kraje z kluczowej grupy państw

System nie zadziałał

Z ustaleń medialnych wynika, że gdy ręka dziecka zaklinowała się w chodniku, nie zadziałała funkcja awaryjnego zatrzymania, która powinna się włączyć, gdyby w chodniku znalazł się obiekt obcy. Do zatrzymania taśmy doszło dopiero wtedy, gdy matka chłopca wcisnęła przycisk "stop". Serwis japantoday.com informował, że według przedstawicieli ośrodka, system awaryjny tego samego dnia był sprawdzany i działał prawidłowo. Po zdarzeniu przedstawiciel ośrodka narciarskiego zobowiązał się do wyjaśnienia okoliczności tragedii, zapowiedział też podjęcie działań, które mają w przyszłości zapobiec podobnym zdarzeniom. 

Chodnik był niebezpieczny?

Według jednego z turystów, który często odwiedzał resort, nachylenie w wielu miejscach na chodniku było zmienne, co mogło prowadzić do wypadków. Taśma miała się też trząść. Mężczyzna dodał, że wcześniej sam wielokrotnie się na nim potknął i uważał go za wyjątkowo niebezpieczny - przekazał serwis japantoday.com. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło