Kalendarz potrafi być bezlitosny. Szczególnie wtedy, gdy decyzja zapada za szybko. W systemie są momenty, które mogą zadziałać na korzyść przyszłego emeryta, choć niewielu zdaje sobie z tego sprawę. Jeden wybór może zaważyć na domowym budżecie na długie lata. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy nie warto się spieszyć.
- Moment decyzji ma większe znaczenie, niż się wydaje
- Kalendarz, który pracuje na korzyść lub przeciwko emerytom
- Tu kryje się różnica. Waloryzacja, ZUS i konkretne kwoty
Moment decyzji ma większe znaczenie, niż się wydaje
Dla wielu osób przejście na emeryturę to naturalny etap życia – zwieńczenie lat pracy i moment, w którym wreszcie można zwolnić tempo. W praktyce jednak ta decyzja coraz rzadziej bywa oczywista. Nie chodzi już wyłącznie o spełnienie formalnych warunków czy osiągnięcie określonego wieku, ale o dokładny moment, w którym składany jest wniosek.
System emerytalny działa według ściśle określonych reguł, które dla przeciętnego obywatela bywają nieczytelne. Co roku powtarzają się te same procesy, a mimo to wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że kilka tygodni różnicy może przełożyć się na realne pieniądze przez kolejne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat pobierania świadczenia.
Wielu przyszłych emerytów działa impulsywnie – składa wniosek od razu po uzyskaniu prawa do świadczenia, wychodząc z założenia, że „im szybciej, tym lepiej”. Tymczasem coraz częściej pojawiają się głosy, że takie podejście może być kosztowne. Czy rzeczywiście system premiuje cierpliwych?
Fot. Arkadiusz Ziolek/East NewsKalendarz, który pracuje na korzyść lub przeciwko emerytom
Każdy rok w systemie emerytalnym ma swoją wewnętrzną dynamikę. Są miesiące, które z pozoru niczym się nie wyróżniają, i takie, które – choć formalnie niewiele się w nich zmienia – mogą mieć ogromny wpływ na wysokość przyszłego świadczenia. To właśnie w tych momentach zapadają decyzje, których skutki odczuwalne są przez lata.
Eksperci od dawna zwracają uwagę, że nie wszystkie miesiące są sobie równe, jeśli chodzi o przechodzenie na emeryturę. W grę wchodzą procesy administracyjne, cykliczne przeliczenia oraz mechanizmy zapisane w przepisach, które działają automatycznie, niezależnie od indywidualnych decyzji ubezpieczonych.
W tym kontekście coraz częściej pojawia się pytanie: czy lepiej poczekać, nawet jeśli formalnie już można zakończyć aktywność zawodową? A jeśli tak – to jak długo i z jakiego powodu? Odpowiedź nie jest intuicyjna, bo najważniejsze elementy układanki ujawniają się dopiero w konkretnych momentach roku.
Tu kryje się różnica. Waloryzacja, ZUS i konkretne kwoty
Kluczowe znaczenie mają bowiem dwa cykliczne procesy w systemie emerytalnym, które bezpośrednio wpływają na wysokość świadczenia.
Pierwszym z nich jest waloryzacja kapitału zgromadzonego na kontach emerytalnych w ZUS, przeprowadzana co roku w czerwcu. Obejmuje ona wszystkie składki zapisane na koncie do końca poprzedniego roku. Po jej wykonaniu wartość kapitału rośnie, a to właśnie ta kwota jest podstawą do wyliczenia emerytury.
Złożenie wniosku przed tym momentem oznacza, że świadczenie zostanie obliczone na bazie niższej kwoty kapitału. Złożenie go po waloryzacji – już na wyższej.
Przykłady pokazują skalę różnic:
- osoba w wieku 60 lat, która zgromadziła 500 tys. zł kapitału i złoży wniosek przed waloryzacją, może otrzymać emeryturę na poziomie 1893 zł
- po czerwcowej waloryzacji kapitału w 2025 r., przy wskaźniku 14,41 proc., ten sam kapitał wzrasta do ponad 572 tys. zł, co daje świadczenie około 2166 zł, czyli o 270 zł więcej miesięcznie
Fot. Arkadiusz Ziolek/East NewsJeszcze wyraźniej widać to przy wyższych kwotach:
- 70-latek z kapitałem 600 tys. zł, który przeszedłby na emeryturę w pierwszej połowie roku, otrzymałby około 3389 zł
- po waloryzacji kapitału jego środki wzrosłyby do 686 tys. zł, a emerytura do 3878 zł, czyli niemal 500 zł więcej każdego miesiąca
Dodatkowo działa tu jeszcze jeden mechanizm – zmniejszanie liczby miesięcy statystycznego dalszego trwania życia, co również podnosi wysokość świadczenia im później zostanie ono przyznane.
Drugim korzystnym momentem w roku jest luty. Złożenie wniosku w tym miesiącu pozwala objąć nową emeryturę marcową waloryzacją świadczeń, która – według prognoz branżowych – w 2026 roku może oznaczać nawet około 200 zł podwyżki już na samym początku pobierania emerytury.
System emerytalny nie premiuje pośpiechu. Wręcz przeciwnie – w wielu przypadkach cierpliwość i właściwy moment decyzji mogą oznaczać setki złotych więcej co miesiąc. Choć formalnie prawo do emerytury można uzyskać wcześniej, realne korzyści często pojawiają się dopiero wtedy, gdy wniosek zostanie złożony w odpowiednim czasie. A ten – jak pokazują liczby – bywa kluczowy.





English (US) ·
Polish (PL) ·