Ależ mecz Majchrzaka z Miedwiediewem! Zaczęło się od 7:6

15 godziny temu 8

Po trzech zaciętych tie-breakach w meczu z Amerykaninem Reillym Opelką Kamil Majchrzak rozpoczął walkę o półfinał turnieju ATP 250 w Brisbane. Jego rywalem był Rosjanin Daniił Miedwiediew, czyli były lider światowego rankingu. Pierwszy set potoczył się po myśli Kamila, ale dwa kolejne były już dużo lepsze w wykonaniu jego przeciwnika.

Kamil Majchrzak Screen/TennisTV

Kamil Majchrzak zaczynał poprzedni sezon na 117. miejscu w rankingu ATP. Aktualnie Polak jest o 58 pozycji wyżej i zajmuje 59. miejsce, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Majchrzak jest teraz najwyżej notowanym polskim singlistą. 29-latek rozpoczął ten sezon od turnieju ATP 250 w Brisbane. Co prawda Majchrzak odpadł w eliminacjach, ale dostał się do drabinki jako tzw. szczęśliwy przegrany. Majchrzak zaczął rywalizację od wygranej 7:6 (4), 6:0 nad Niemcem Danielem Altmaierem, a potem po trzysetowym boju pokonał 6:7 (2), 7:6 (7), 7:6 (8) Amerykanina Reilly'ego Opelkę.

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Majchrzak wygrał pierwszego seta z Rosjaninem. Nie udało się awansować

Rywalem Majchrzaka w ćwierćfinale turnieju ATP 250 w Brisbane był Rosjanin Daniił Miedwiediew, a więc turniejowa "jedynka". Już w pierwszym gemie Polak miał sporo trudności, bo musiał bronić trzy break pointy. Polak zagrał w trakcie tego gema dropszota, a gdy Rosjanin przebił piłkę na drugą stronę, to od razu został przelobowany przez Majchrzaka.

Po czterech gemach Majchrzak uzyskał przewagę przełamania i prowadził 3:1. Miedwiediew odrobił straty i wygrał dwa sety z rzędu. Pierwszy set musiał się rozstrzygnąć w tie-breaku. Miedwiediew miał okazję na dwa mini-breaki, ale ich nie wykorzystał. Przy stanie 4:3 z perspektywy Majchrzaka Polak zagrał dropszota idealnie za siatkę, a Miedwiediew bił mu brawo po tej akcji. Ostatecznie Majchrzak wygrał tie-breaka 7:4.

Dosyć szybko przyszła też szansa na przełamanie dla Majchrzaka. Polak prowadził 40:0 z Rosjaninem w trzecim gemie i miał trzy break pointy. Miedwiediew zdołał doprowadzić do równowagi, zagrywając asa serwisowego na 40:40. Po tym, jak Miedwiediew zdobył czwartego punkta, Majchrzak uderzył główką rakiety w swojego buta. W kolejnym gemie Miedwiediew był o dwa punkty od przełamania Kamila, ale Polak wygrał trzy kolejne wymiany i utrzymał podanie.

Zobacz też: Było już 3:5 w trzecim secie. Sceny w meczu gwiazdy tenisa

Na przestrzeni całego seta można było zauważyć wyraźną poprawę w grze Rosjanina. Miedwiediew przełamał Majchrzaka w szóstym gemie i prowadził 4:2. Dwa gemy później pojawiły się dwie szanse na odrobienie tej straty. Najpierw Rosjanin zagrał akcję serwis plus wolej, a potem zagrał kolejnego asa. Miedwiediew wyszedł z opresji i wygrał seta 6:3, doprowadzając do decydującej partii.

Majchrzak stracił podanie już w pierwszym gemie trzeciego seta. Przy serwisie Rosjanina była równowaga, ale nie pojawiła się okazja do odrobienia straty przełamania. W piątym gemie Miedwiediew ponownie przełamał Majchrzaka. Ostatecznie Majchrzak przegrał 7:6 (4), 3:6, 2:6 - broniąc jedną piłkę meczową - i zakończył rywalizację w Brisbane na ćwierćfinale.

Miedwiediew zagra w półfinale turnieju w Brisbane z Amerykaninem Alexem Michelsenem, który wygrał 6:3, 7:6 (7) ze swoim rodakiem Sebastianem Kordą. Po drugiej stronie drabinki znajduje się amerykańska para: Aleksandar Kovacević i Brendon Nakashima.

Teraz Majchrzak weźmie udział w turnieju ATP 250 w Auckland, który odbędzie się w dniach 12-17 stycznia. To będzie ostatni sprawdzian przed wielkoszlemowym Australian Open.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło