Autorka sugeruje w posłowiu, by czytelnicy, którzy nie czytali jeszcze „Nieznajomych”, nie rozpoczynali lektury właśnie od posłowia, ponieważ podane informacje mogłyby podsunąć pewne tropy i odebrać przyjemność z samodzielnego poznawania całej historii. Jeśli więc nie chcemy zepsuć sobie niespodzianki, uszanujmy prośbę pisarki. Wyjdzie nam to na dobre.
Najnowsza książka Izabeli Janiszewskiej zadedykowana jest kobietom. Nie byłoby w tym nic sensacyjnego, gdyby nie część dedykacji, którą można potraktować niemal jak alarm lub społeczny manifest. Autorka dosłownie prosi wszystkie kobiety, by uważały na siebie w świecie pełnym drapieżników. Czyżby stworzyła opowieść nasączoną brutalnością wobec płci pięknej? Czy w realnym życiu zdarza nam się pojawić w nieodpowiednim miejscu i czasie oraz widzieć rzeczy, których wcale nie chcemy oglądać? Zdecydowanie tak, a zatem przygotujmy się na szereg mocnych, nieprzewidywalnych zwrotów akcji, z których słynie Izabela Janiszewska.
Cała książka składa się z prawie 380 stron, a fabuła została podzielona aż na 70 rozdziałów. Czy takie, wręcz fragmentaryczne, opisy fabuły to prawidłowy zamysł literacki? Jestem przekonana, że tak. Jako czytelniczka nie czułam się zagubiona. Perypetie Grety, głównej bohaterki, śledziłam uważnie. Zastanawiałam się także, czy życie osób po rozwodzie to już totalne zgliszcza, a może szansa na nowy, lepszy start. Cóż, życie Grety jest tu tak opisane, że na pewno trudno nam będzie wybrać jednoznaczną odpowiedź. Przecież nie wszystko w życiu musi być albo czarne, albo białe.
Dla wielu odbiorców samo miejsce akcji będzie wyzwalaczem wyobraźni. Zwykle stare, opuszczone chaty, na dodatek owiane legendą, już powodują poczucie strachu i niepokoju. Tak właśnie jest w przypadku „Nieznajomych”, dzięki czemu kolejne rozdziały będą odkrywane z rosnącą chęcią. Dlaczego jednak do mało reprezentacyjnego budynku wprowadza się pewna tajemnicza para? Co takiego mają do ukrycia? Jestem przekonana, że wielu odbiorców podąży błędną drogą interpretacji, gdyż autorka posłużyła się idealnym manewrem: wydaje nam się, że zagadka kryminalna została rozwiązana, już mamy na celowniku głównego podejrzanego, aż nagle wszystkie nasze przemyślenia rozpadają się niczym domek z kart. Szczęka niemal opada nam do podłogi, a książka wypada z rąk. O to właśnie chodzi, jeśli chcemy przeczytać dobry i szokujący tekst. Co ważne, Józefów, czyli miejsce akcji, istnieje naprawdę, ale nie dzieje się tam nic zdrożnego. Autorka prosi mieszkańców o wybaczenie. Tak naprawdę w każdym zakątku świata możemy doświadczyć ludzkiego dramatu.
Książka ta zawiera kilka innych istotnych wątków – obok tajemniczych mieszkańców starej chaty zrozumiemy, że przeszłość człowieka jest bezlitosna i nigdy nie da o sobie zapomnieć. Izabela Janiszewska słusznie podkreśliła, że przeszłość to nie książka, z której można na stałe wyszarpnąć strony z bulwersującymi opisami, a potem porwać je i spalić. My, ludzie, którzy często sami zgotowaliśmy sobie okrutny los, nie mamy w pamięci wyłącznie tego, co nam się podoba.
„Nieznajomi” to powieść, którą trzeba polecać niemal każdej kobiecie- treść jest mądra, pouczająca i zarazem szokująca. Człowiek naprawdę potrafi być zły do szpiku kości i doskonale kryć swoje okrutne zamiary. Co więcej, pomagają mu w tym współczesne odmęty Internetu, które są bardziej mroczne, niż kosmiczne czarne dziury. Z kim więc rozmawiamy na ulicy? Z kim jadamy posiłki czy komu powierzamy swoje sekrety?
Czytanie tej książki było dla mnie czymś w rodzaju ważnego obowiązku. Większość osób od razu zatopi się w tej świetnej lekturze i zwróci uwagę na niebezpieczeństwo wirtualnego świata. Tekst Izabeli Janiszewskiej wciąga, skłania do przemyśleń, a nawet momentami przeraża. Polecam!
Natalia Wróż

1 miesiąc temu
27





English (US) ·
Polish (PL) ·