Według prognoz mróz będzie utrzymywał się niemal w całej Polsce jeszcze co najmniej do połowy przyszłego tygodnia. Wody Polskie i IMGW monitorują sytuację, a w gotowości stoi 26 rzecznych lodołamaczy. Jest też apel, by nie wchodzić na zamarznięte rzeki.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
- W tej chwili sytuacja hydrologiczna w kraju jest dobra. To nie zmienia faktu, że przez niską temperaturę tworzy się pokrywa lodowa na głównych rzekach, szczególnie nizinnych - powiedział na konferencji prasowej prezes Wód Polskich Mateusz Balcerowicz.
Zobacz wideo Dlaczego niedźwiedzie schodzą do siedzib ludzkich? Sami jesteśmy sobie winni
Według stanu na czwartek ostrzeżenia hydrologiczne, związane ze zjawiskami lodowymi na rzekach, obowiązywały tylko w dwóch miejscach w Polsce: na obszarze Nysy Kłodzkiej ze Ścinawką (woj. dolnośląskie) oraz Dolnej Łyny (województwo warmińsko-mazurskie).
Balcerowicz jednocześnie podkreślił, że "prawdziwa zima" jest pozytywna z punktu widzenia hydrologii, bo "w końcu mamy pokrywę śnieżną" i wraz z nią - nadzieję, że dzięki temu wiosną będziemy mieli mniejszy problem z suszą niż w ubiegłych latach. Jak zwrócił uwagę, w jednym rejonie na południu kraju (zlewnia Przemszy) do dziś obowiązuje ostrzeżenie przed suszą, co oznacza utrzymujący się niski poziom wody w rzece.
Lodołamacze w gotowości
Na mapie IMGW można sprawdzić aktualne występowanie zjawisk lodowych na rzekach, m.in. śryżu, kry, lodu brzegowego i pokrywy lodowej.
- Obecnie pokrywę lodową mamy na przykład na Bugu, szczególnie na ujściowym odcinku Bugu do zbiornika Zegrzyńskiego, a także na Narwi, w górnej części Sanu, na Wisłoku, Warcie i na Wiśle na zbiorniku Włocławskim - wymieniał Balcerowicz.
Prezes Wód Polskich podkreślił, że lód na rzekach - nawet jeśli wydaje się solidny - może w rzeczywistości być cienki i niestabilny. Dlatego w żadnym wypadku nie należy wchodzić na zamarznięte rzeki.
Pod względem zagrożeń hydrologicznych - poza dwoma obowiązującymi alertami - w tej chwili sytuacja jest dobra. - Natomiast Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie dysponuje 26 lodołamaczami, które są w gotowości od początku grudnia do 15 marca - podkreślił Balcerowicz. Te statki, stacjonujące w kilku miejscach kraju, mogą być uruchomione w razie potrzeby i posłużyć do udrożnienia rzek, zablokowanych lodem. Ponadto polskie służby mogą wykorzystać niemieckie lodołamacze na Odrze.
Jak wyjaśnił prezes Wód Polskich, zostaną one użyte w sytuacji, gdy będziemy mieli do czynienia z dodatnią temperaturą w dzień i ujemną w nocy (wtedy lód zaczyna się kruszyć i spływać) oraz pojawi się ryzyko tworzenia zatorów lodowych na rzekach i spiętrzania wody.
Ostatnia akcja z wykorzystaniem lodołamaczy miała miejsce niespełna dwa lata temu, w lutym 2024 na ujściu rzeki Warty do Odry, przypomniał Balcerowicz.
Mróz będzie trzymał
Według prognoz mróz będzie utrzymywał się niemal w całej Polsce jeszcze co najmniej do połowy przyszłego tygodnia. Nocami temperatura może spadać poniżej -15 stopni Celsjusza.
Jak informuje w prognozie IMGW, "w związku z tym nadal będzie występować intensywny rozwój zjawisk lodowych. Może to powodować lokalne wahania i wzrosty stanu wody do strefy wysokiej, z możliwością przekroczeń stanów umownych".
Na Wiśle przed zbiornikiem we Włocławku oraz na Narwi i Bugu nadal utrzymywać się będzie pokrywa lodowa, co może utrudniać przepływ wody przez profil poprzeczny rzek. Stan wody na rzekach w Polsce utrzymywać się będzie przeważnie w strefie wody niskiej i średniej, lokalnie wysokiej.Alerty pogodowe i hydrologiczne można sprawdzać na bieżąco na portalu IMGW.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!








English (US) ·
Polish (PL) ·