Zimowe warunki, jakie aktualnie obserwujemy za oknem są dla wielu z Polaków zaskakujące. Czy mimo lat łagodnych warunków obecna pogoda to zapowiedź trwałej zmiany i powrotu zim sprzed lat?
Jak wskazuje profesor Mariusz Figurski z Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska Politechniki Gdańskiej i zastępca dyrektora ds. naukowych Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego, obecne warunki wpisują się w zmianę klimatu, a nie jej przeczą.
„Gościnne występy zimy”
Z podsumowań meteorologów wynika, że w skali globalnej rok 2025 należał bez wątpienia do najcieplejszych w historii pomiarów. Specjaliści zwracają też uwagę na długoterminowy wzrost temperatur. To, że klimat się ociepla nie znaczy, że zima zniknie – oznacza głównie mniejszą przewidywalność i częściej występujące kontrasty i ekstrema w pogodzie.
Jak w rozmowie z dziennikarzami RMF MAXX wskazał profesor Mariusz Figurski, zimy, jakie znają starsi Polacy wracać będą od czasu do czasu, raczej jako wyjątek niż norma. – To co teraz widzimy to raczej gościnne występy zimy niż jej wielki powrót. To trochę tak jakby przypomniała sobie hasło do naszego klimatu i wpadła na chwilę sprawdzić czy wszystko u nas jest w porządku – mówił. Podkreślił, że ze względu na ocieplenie klimatu zimy „spóźniają się”. – Nasza atmosfera jest jak serial z nieprzewidywalnym scenariuszem: raz odcinek arktyczny, a raz tropikalny – wskazał i podkreślił, ze na taką pogodę trzeba będzie się długofalowo przygotować.
Nieprzewidywalność aury. Jedno z największych wyzwań
Naukowcy zaznaczają, że ze względu na ocieplającą się Arktykę może rosnąć prawdopodobieństwo zimowych epizodów o ostrym, krótkotrwałym charakterze, ale – jak wskazuje profesor Figurski – w przypadku Polski raczej nie ma już powrotu do stabilnych pór roku znanym nam z dawnych kalendarzy. Specjalista porównał ocieplenie klimatu do osoby, która nastawiła budzik, ale „sama nie pamięta, na którą godzinę”. – Zimy potrafią przyjść późno, lata zaczynają się za wcześnie, a wiosna czasem w ogóle nie zdąży się przedstawić – powiedział dziennikarzom ekspert. Ostrzegł jednocześnie, że zaskakująca, nieprzewidywalna aura będzie jednym z największych wyzwań, jakim będziemy musieli w najbliższych latach stawić czoła.
Ocieplający się klimat jest równoznaczny z większą ilością pogodowych niespodzianek. Profesor prognozuje, że gwałtowne ulewy, nagłe odwilże, fale upałów będą występowały w najmniej odpowiednich momentach. – Stabilizacji typu zimowa zima i letnie lato raczej nie odzyskamy, pogoda może dalej zaskakiwać, ale nie musi nas straszyć. Powinniśmy przygotować się na większą elastyczność i mądrzejsze zarządzanie ryzykiem – dodał naukowiec.
Tegoroczna zima – z największą dozą prawdopodobieństwa – będzie więc przypomnieniem, że w ocieplającym się klimacie zimy nie znikną, ale będą jedynie mniej przewidywalne niż dotychczas.
Czytaj też:
Do Polski zbliża się odwilż. Kiedy odetchniemy od mrozów? Oto konkretny terminCzytaj też:
Polskie lotnisko sparaliżowane. Tam zima uderzyła z pełną siłą






English (US) ·
Polish (PL) ·