Ciała ośmiorga ofiar spośród 40 po pożarze w szwajcarskim ośrodku narciarskim Crans-Montana w noc sylwestrową zostały zidentyfikowane i przekazane rodzinom. Policja poinformowała, że to obywatele Szwajcarii, w wieku od 16 do 24 lat.
Fot. REUTERS/Denis Balibouse
Szwajcaria. Zidentyfikowano ośmioro ofiar pożaru w Crans-Montanie
W sobotę 3 stycznia szwajcarskie służby poinformowały, że zidentyfikowano ciała ośmiorga z 40 ofiar pożaru w kurorcie Crans-Montanie. Ogień pojawił się z noc sylwestrową w barze Le Constellation. Ciała zidentyfikowanych osób przekazano rodzinom. Policja podała, że to obywatele Szwajcarii, cztery kobiety i czterech mężczyzn. Wszyscy w wieku od 16 do 24 lat. Zgodnie z zapowiedziami informacje o zidentyfikowaniu zwłok są upubliczniane dopiero po wydaniu ciał bliskim. - Ponad 40 osób dniami i nocami nie robi niczego innego niż ustala tożsamość ofiar oraz rannych, żeby jak najszybciej przekazać informacje rodzinom. Musimy być jednak pewni, nie możemy informować, mając choćby cień wątpliwości, bo przy błędzie tragedia tych rodzin byłaby jeszcze większa - tłumaczył procedurę Beat Jans, minister sprawiedliwości Szwajcarii. Przedstawiciel rządu przyjechał do Crans-Montany, by złożyć kwiaty w miejscu tragedii i zobaczyć wnętrze miejsca pożaru.
Właściciele baru Le Constellation z zarzutami
Również w sobotę władze Szwajcarii poinformowały, że poprzedniego dnia postawiono zarzuty właścicielom baru Le Constellation. Para odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci, nieumyślne doprowadzenie do obrażeń ciała oraz nieumyślne doprowadzenie do pożaru. - Uzyskaliśmy już od gminy wszystkie akta dotyczące kontroli tego miejsca w ostatnich latach. Żaden trop nie został pominięty. Badane są wszystkie możliwości - podkreśliła prokuratorka generalna kantonu Valais. Beatrice Pilloud przyjechała do Crans-Montany razem ze szwajcarskim ministrem sprawiedliwości. - Wiemy, że musimy wyjaśnić wszystko dokładnie. Odpowiemy na pytania o winnych tej tragedii. Mamy świadomość, że świat oczekuje od nas wskazania, kto za to odpowiada - oświadczył Beat Jans. Powiedział, że temperatura podczas pożaru mogła sięgnąć 500-600 stopni Celsjusza.Władze podkreśliły, że priorytetem jest leczenie rannych i identyfikacja zmarłych, stąd podanie wiadomości o zarzutach z opóźnieniem.
Zobacz wideo Larry Ellison przejmuje media, by mieć władzę nad władzą
Pożar w Crans-Montanie
Do tej pory służby ustaliły, że pożar w noc sylwestrową mógł wybuchnąć z powodu zimnych ognie w butelkach po szampanach. Właśnie to jest wskazywane jako bezpośrednia przyczyna. Iskry przeskoczyły na piankę wygłuszającą wnętrze lokalu i ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się po dwóch piętrach baru. Prokuratura sprawdza czy użyte materiały spełniały normy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!








English (US) ·
Polish (PL) ·